Roman

Roman

czwartek, 25 lipca 2013

ZŁOCZYŃCY - I -

W języku polskim mamy t.zw. wyrazy dźwiękonaśladowcze oraz jak je nazywam do użytku osobistego - wyrazy psychonaśladowcze. Oto dwa najważniejsze z nich: dobroczyńca/złoczyńca. Dobroczyńcą jest nasz Stwórca - Święte Życie w nas. Każdy duch, stworzony na Jego podobieństwo (cytując tu Biblię) i działający zgodnie z Boskim Prawem, a co za tym idzie z Boskimi Prawami Natury może być nazywany dobroczyńcą; jest instrumentem Stwórcy, a więc służy ŻYCIU. Można go też postrzegać jako kapłana Świętości. To zaś zależy od osiągniętego stadium świadomości obserwatora. Dopóki Życie nie zostanie uznane za "Święte", tak długo ten świat się nie zmieni, bowiem brak równowagi pomiędzy rozwojem duchowym a technicznym jest zbyt drastyczny.
Z kim więc porównacie Boga i jakie podobieństwo mu przeciwstawicie?* - postawił pytanie jeden z największych proroków starożytności zwany na Ziemi Izajaszem i w innym miejscu: Z kim więc mnie porównacie, że mam mu być równy - pyta Święty?**
Złoczyńca to chora psychicznie jednostka, chory psychicznie człowiek, bowiem w chorym ciele żyje chora dusza; dusza egoistyczna, egocentryczna, opętana żądzą władzy, siejąca zło, zamęt, zniszczenie i śmierć.
Gdyby nie żyli w naszym materialistycznym świecie obok zbrodniarzy, łajdaków, wampirów energetycznych, katów ludzkości, kłamców, fałszerzy historii, manipulatorów i reszty złoczyńców szkodzących ludziom w ich rozwoju także dobroczyńcy - ten świat już od dawien dawna sczezłby i nie pozostałby po nim nawet ślad, jak nie zostaje ślad po komórce rakowej, której celem jest nieść śmierć istocie ludzkiej, której jest częścią składową.
Obecnie oprócz dobrze maskujących się złoczyńców i czarnych magów paradujących w przeróżnych szatach z różnych epok, żyją też złoczyńcy, którzy nie starają się maskować kim są w rzeczywistości,
komu służą i jakie snują plany. Do nich należą m.in. prezesi takich apokaliptycznych, gigantycznych bestii zwanych dziś "korporacjami" jak Novartis, Baxter, Monsanto albo Nestlè ...
Bestie te wiedząc że dusza ludzka i uzależniony od niej bioelektromagnetyczny, holograficzny twór - genetyczne zjawisko w czasie - zwany/e ciałem ludzkim składa się i potrzebuje do życia czterech kosmicznych elementów jaki są ogień, woda, ziemia i powietrze, zabrały się ostatnio za wodę. Ich wolą jest sprywatyzowanie wody! Z pewnością ta myśl nie pochodzi od Stwórcy życiodajnej wody, lecz od jakiejś demonicznej, upadłej na ścieżce rozwoju duszy, której celem jest ograbić nas z wody, z daru należącego się nam wszystkim jako Dzieciom Wszechświata i jego Stwórcy. Ograbiając bowiem nas z wody - z naszego naturalnego (nie tego wirtualnego jaki proponuje nam świat banków) bogactwa będziemy totalnie ubezwłasnowolnieni i uzależnieni od grabieżcy. Złoczyńcy służący grabieżcy, tak zwani prawodawcy, wprowadzają w życie na naszej planecie takie prawa, które pozbawiają ludzi naturalnego prawa do wolnego korzystania z kosmicznego elementu zwanego wodą a wspierają interesy korporacyjnych bestii. Te tyrańskie prawa narzuca światu (w którym chwilowo zmuszeni jesteśmy żyć, pić i dbać o higienę osobistą)  loża zwąca siebie Bankiem Świata z siedzibą w Waszyngtonie. Woda, nasza woda stała się przedmiotem handlowych negocjacji w ramach handlu usługami Światowej Organizacji Handlu (patrz: WTO/GATS).
World Bank w Waszyngtonie
O co tu chodzi?
Chodzi o stworzenie warunków prawnych pozwalających wielkim korporacjom przejecie kontroli nad wodą!
- Czy teraz staje się jasne  k t o  jest dobroczyńcą,   a   k t o  złoczyńcą?
- Czy Ty, droga Czytelniczko i Ty, czcigodny Czytelniku zostałeś zaproszony przez wyżej wymienione loże do debaty na ten, tak żywotny temat, gdzie najpierw sztucznie stworzono niedobór wody i jej zanieczyszczenie oskarżając o to Ziemian, aby następnie przekształcić tak stworzoną sytuację w business opportunity (w okazję do biznesu)? Bank Światowy szacuje potencjał rynku wody na ponad 800 miliardów dolarów. Tylko idiota nie chciałby mieć udziału w takim interesie. Tak, na to wygląda, ale... (Ale tylko punktu widzenia złoczyńców. Już w następnym wcieleniu dusze te w nowych ludzkich ciałach będą zmuszone respektować prawa dotyczące ograniczenia wody w państwach prawa i będą przeklinać imię tego, kto te prawa ustanowił; będą walczyć o sprawiedliwość społeczną i o swobodne korzystanie z dóbr natury i tak przemienią się w dobroczyńców).
Monsanto planuje wejście na rynek wodny, ponieważ ma za plecami Bank Świata. Logika biznesowa tej korporacji to tak zwany "zrównoważony rozwój ludzkości".  W rzeczywistości oznacza to, że wzrost liczby ludności i rozwój gospodarczy spowoduje rosnącą presję na rynkach surowców naturalnych. Tylko w Meksyku i w Indiach dochody netto z wodnego biznesu sięgają rocznie setek milionów dolarów. Miliardy ludzi na świecie cierpi z powodu braku dostępu do wody pitnej. 30 procentom ludności w Chinach, Indiach, Meksyku i w USA grozi niedobór wody. Kontrola nad deficytowymi zasobami wody będzie oczywiście źródłem gwarantowanych, miliardowych zysków.
Za intratny interes polegający na prywatyzowaniu kosmicznego elementu bierze się także Nestle (65 miliardów dolarów rocznego zysku), firma która tak jak Novartis wspierała hitleryzm i produkowała mleko dla niemowląt zawierające trującą melaminę (cyjanuramid)... Dyrektor generalny tejże firmy, Peter Brabeck oficjalnie stwierdził, że prawo do wody nie jest naturalnym prawem człowieka. Zbliża się dzień, w którym miasta i miasteczka będą zmuszone ograniczyć ilość wody dla swoich mieszkańców. Żeby wykopać sobie studnię potrzeba będzie otrzymać zezwolenie władz. Zbieranie wody deszczowej będzie zakazane prawnie! (Nie wierzycie? Podobne prawa są już wprowadzone w życie w kraju chełpiącym się swoją demokracją - w USA). Brabeck uważa, że woda, jako pokarm musi mieć swoją cenę, z czego wynika, że także pozostałe elementy można uznać i przywłaszczyć sobie jako produkty. Nestle, Monsanto i pokrewne bestie mające za sobą Bank Światowy nie widzi niczego złego w rolnictwie GMO (organizmy modyfikowane genetycznie) i krytykuje jak Monsanto rolnictwo ekologiczne. Złoczyńcy chcą decydować o tym, czy ekologiczne gospodarstwa będą zaopatrywane w wodę, czy nie! ... Zdaniem prezesa firmy Nestle żywność ekologiczna nie jest "najlepsza", czyli ograbieni z możliwości swobodnego dostępu do wody zostaniemy zmuszeni (a tym samym nadchodzące pokolenia) na żywność GMO.***
Równocześnie, jak informuje tygodnik  The Gardian (10/01/2013), połowa produkowanej na świecie żywności (2 miliardy ton) trafia na śmietnik! Prawie 550 miliardów metrów sześciennych wody jest marnowane na uprawy, które nigdy nie dotrą do konsumenta, a na wytworzenie jednego kilograma mięsa potrzeba od 20 do 50 razy więcej wody niż na wytworzenie jednego kilograma warzyw. Czy teraz bardziej rozumiemy o  jakim niedoborze wody rozprawiają panowie z Nestle i Monsanto!? Raport inżynierów brytyjskich stwierdza, że możliwe jest dostarczenie od 60 do 100 procent więcej żywności poprzez eliminację strat i odpadów przy jednoczesnym uwolnieniu gruntów, energii i zasobów wodnych.****
Równolegle w Stanach Zjednoczonych coraz więcej miast wprowadza prawny zakaz (kim są owi "prawodawcy"!?) karmienia bezdomnych, którzy swoją obecnością niweczą wysiłki burmistrzów do upiększania śródmieść i okolic. Karmienie ubogich i bezdomnych obywateli w USA uznane zostało za przestępstwo, mimo iż  Chrystus uczył: ... głodnych nakarmić, spragnionych napoić... (Mat. 25:31) Na naszej planecie rocznie umiera - jak podają statystyki 13-18 milionów  ludzi; co 6 sekund umiera z głodu dziecko.
Oto na naszych oczach materializuje się następne proroctwo dotyczące naszego czasu: [...] ... nastanie wielki ucisk jakiego nie było od początku świata aż dotąd i nie będzie. (Mt. 24:21)
I to wszystko w świecie judeo-chrześcijańskim!
*) Iz. 40:18
**) Iz. 40:25
****) http://tinyurl.com/a3n7cgc - IMechE (UK's Institution of Mechanical Engineers - (Stowarzyszenie Inżynierów Mechaników Zjednoczonego Królestwa Wielkiej Brytanii)

1 komentarz:

  1. Panie Romanie, w świetle odkryć Masaru Emoto odnoszących się do pamięci wody, nie jest dziwne, że koncerny chcą przejąć jej zasoby. Nie chodzi jednak jedynie o zyski z obrotu wodą.Według mnie chodzi bardziej o możliwość "programowania" wody.
    Tak jak powyższe firmy chcą żywnością programowaną zmienić ciało człowieka, tak wodą której mamy aż około70% jest to o wiele skuteczniejsze.
    To nie bez znaczenia, że w Izraelu nie fluoruje się wody, a w Palestynie- a jakże.
    (http://naszeblogi.pl/30431-dr-jerzy-jaskowski-fluor-cichy-zabojca)
    Nawet nasze ciało reaguje pamięcią wody. Woda którą spożywamy, wnosi swoją pamięć do naszego organizmu. To co spożywasz, tym się stajesz...A jeszcze ważniejsza jest jej struktura energetyczna, niż skład chemiczny. Miasta biorą wodę z rzek, do których miasta położone wcześniej wpuściły swoje ścieki...A woda i jej pamięc....warto zgłębić temat i nie pić wody z podejrzanego źródła...

    OdpowiedzUsuń