Roman

Roman

wtorek, 11 marca 2014

[15] Aktywność istot pozaziemskich w Izraelu...

Po upadku imperium Sargona, Marduk starał się wrócić do Babilonii i zagarnąć władzę. Jednak Enlil i Ninurta zjednoczyli się przeciwko niemu. Do tej koalicji dołączył również Nergal - syn Marduka. Enki wspierał Marduka i w ten sposób doszło do bratobójczej wojny. Anu/El, najwyższy rangą Anunaki (nazywany w Biblii "Panem zastępów") zdecydował położyć kres temu konfliktowi posługując się siedmioma pociskami. Większość nowożytnych badaczy twierdzi, że mowa tu o taktycznych rakietach z głowicami jądrowymi. (Pamiętamy przy tym, że wydarzenia te miały miejsce około 2 000. lat p.n.e.).
Tutaj napotykamy na "wielkiego goja" - [ w Biblii czytamy: ...we haja avram goj gadol ] -  "goj gadol"  to po hebrajsku wielki naród; Ab albo Aw to ojciec, ram - wielki/wysoki (wzrostem, rangą), am - naród; Abrahama (hebr.: "goj" - naród; zestaw liter abram/abraham może być odczytany jako ojciec wielkiego narodu, ale może to oznaczać też Sumer jest ojcem wielkiego narodu, a nawet wartownik, bowiem Sumer i szomer pisze się po hebrajsku identycznie).
Ojciec jakiego narodu?
Oczywiście ludu wybranego ( hebr.: am niwchar) przez Enlila/Jehowę (bo przecież nie przez Stwórcę Wszechrzeczy i wszystkich żyjących stworzeń, przed obliczem którego wszyscy jesteśmy równi).

Inni "bogowie" wybierali sobie inne ludy, które pouczone zostały, że są wybrane spośród innych narodów" co zamiast prowadzić do dawania przykładu swoim stylem życia innym narodom jak należy realizować w życiu codziennym kosmiczne prawa zawarte w Dekalogu, doprowadziło do wyrobienia w nich kompleksu wyższości i gotowości do męczeństwa dla tego, który ich wybrał. Anu/Jehowa i inni kosmici odwrócili człowiekowi jego uwagę od Boga, który żyje w każdej istocie. Odtąd tylko tej udającej boga istocie wiernie służyli karmieni obietnicami o przyszłym życiu w Utopi... Gdy nagromadziła się negatywna energia podsycana przez "boga" spod znaku swastyki przeciwko "bogu" spod znaku tarczy Dawida, zmaterializowały się obrazy ludobójstwa. Kapłani reprezentujący obu bogów na Ziemi błogosławili obie strony boskiego konfliktu. 

Dlaczego czytając Biblię po hebrajsku Abraham nazywany jest "wielkim gojem"?
Ponieważ Abraham był  bardzo zamożnym Sumerem utrzymującym kontakty z ówczesnymi władcami ziemskimi jak i pozaziemskimi. Innymi słowy Awram Avinu (Abraham nasz ojciec) - jak nazywają go wyznawcy judaizmu - nie był koczującym ze swoją karawaną na pustyni Żydem, lecz był niezwykle wpływowym obywatelem sumeryjskiego imperium. Abraham nie był przeciętnym obywatelem o przeciętnym IQ.

Z. Sitchin: "Po przybyciu do Egiptu Avraham i Sarai (Sara- hebr.: księżna) zostają przyjęci natychmiast przez faraona. W międzyczasie w ziemi kananejskiej ludzie Abrahama podpisywali ważne umowy z miejscowymi władzami. To nie jest obraz koczownika żyjącego z napadania na inne plemiona. Abraham jest osobistością zajmującą wysoką pozycję w swoim świecie; jest doświadczonym pośrednikiem w negocjacjach, można rzec dyplomatą." 

Charaktery wielu biblijnych postaci - łącznie z Jezusem, Piotrem i Judaszem Iskariotą - straciły swój pierwotny charakter. W ten sposób przekazano potomnym, czyli nam, sfałszowaną informację. Tym samym zatrzymano nas w pewnej fazie duchowego rozwoju, ponieważ brakująca nam informacja czyni z nas istoty niedoinformowane, innymi słowy niedoskonałe. A mamy przecież być doskonali, tak, jak nasz Ojciec w niebie jest doskonały. (Mt 5,48).
Po prostu tak.

Skoro więc Abraham nie był Hebrajczykiem, Judejczykiem, ani Samarytaninem, lecz był Sumerem, to wyznawcy judaizmu nie są Żydami w dzisiejszym znaczeniu tego pojęcia. 


Autorem książki jest profesor historii, Szlomo Sand, naukowiec o polskich korzeniach
z prestiżowego Uniwersytetu Telawiwskiego

Abraham był również dowódcą sił zbrojnych, czego dowiadujemy się z Pierwszej Księgi Mojżeszowej zwanej też Księgą Rodzaju; dysponował armią składającą się z 318 doświadczonych żołnierzy, którzy pomagali mu ocalić Lota wraz rodziną przed wojskami koalicji Marduka. Armia przybyła z północy i starała się opanować lądowisko Synaj. Armia Marduka zajęła Sodomę i wzięła w niewolę Lota, który został jednak zwolniony dzięki interwencji Abrahama. Wszystko wskazuje na to, że miasta wokół Sodomy zostały doszczętnie zniszczone rakietami o głowicach atomowych.

Sitchin i inni badacze doszli do wniosku, że armia Abrahama powstrzymała wojska Marduka, który miał zamiar przejąć El Paran i zawładnąć tamtejszym lądowiskiem i stacją lotów kosmicznych. Po tej akcji Abraham został bowiem pobłogosławiony przed Melchizedeka, a zarazem zdobył zaufanie Enlila/Jehowy.
Alford dodaje, że pan i bóg Abrahama - Jahwe/Jehowa - to postać o imieniu El-Shaddaj, którego później nazywana Adad. (Ks. Wj, 6:23; Ks. Lb. 24:4). Ten gigant komunikował się później ze swoim wybranym narodem za pomocą aparatury nazywanej w biblijnym języku arką przymierza.

Z Apokalipsy Abrahama dowiadujemy się, że protoplasta Izraelitów (wybrańcy, którzy mieli dać przykład innym narodom jak żyją świadome Boskich Praw istoty ludzkie) odwiedził górę Horeb (Har aw - góra Ojca - miejsce powołania Mojżesza przez Jahwe/Jehowę/Jao) w towarzystwie tej pozaziemskiej istoty. Tu patriarcha złożył ofiarę, co oznaczało, że decyduje się na poświęcenie [w każdym tego słowa znaczeniu] swego życia Bogu i od razu zostaje kuszony (jak Jezus na pustyni) do sprzeniewierzenia się swoim postanowieniom przez Azazela, upadłego anioła, który uprzednio sam postąpił podobnie, jak świadczy o tym jego imię. Abrahama lekce sobie ważył tak, jak uprzednio Adama i jako syn ognia "nie chciał się pokłonić się synowi gliny - człowiekowi. Jak widać istota ta nie potrafi szanować każdej formy życia. [Więcej informacji na ten temat można zasięgnąć w satanistycznym Kościele Azazela w USA].
Istota ta uczyła mężczyzn jak produkować broń (!), a kobiety makijażu - tworzenia iluzji, a więc fałszowania swojego rzeczywistego wyglądu (ang.: make-up), innymi słowt tworzenia fałszywego wizerunku. Ojciec Izraelitów został tak jak Hanoch, Eliasz i inni zabrany do nieba, gdzie istoty pozaziemskie pokazują mu symulację nadchodzących dziejów ludzkości; świadomi będą szczęśliwi, a ignoranci pozostaną w mrokach niewiedzy, co oznacza cierpienie do czasu opamiętania się i zmiany kursu..., czyli powrotu do respektowania Praw Życia.

Harriet Lucki, profesor psychologii z nowojorskiego uniwersytetu twierdzi, że słowo szaddaj wskazuje iż mamy tu do czynienia z boginią semicką, a nie z istotą rodzaju męskiego i odnosi się zarazem do słowa szed - diabeł (tu diablica). Wyraz składa się z dwóch liter - szin i dalet. [Szadaim - piersi żeńskie, szedim - diabły. Z powodu tego rodzaju podobieństwa i pisowni wyrazów tłumacze mieli zawsze i nadal mają trudności z wiernym tłumaczeniem tych starych tekstów]. Być może z tej przyczyny nie wolno było pod karą śmierci wybranemu ludowi spojrzeć w oblicze boga. [Cóż to za ojciec, który ukrywa swoje oblicze przed swoimi ukochanymi dziećmi?!].
Myślę, że istota ta nie chciała przykryć swoich piersi (ponieważ większość bogiń obnażała radośnie swoje żeńskie piękno sugerując, iż są karmicielkami swego ludu konkurując w ten sposób z Bogiem-Stwórcą, Jedynym Karmicielem istot żywych. Ta żeńska istota (być może zbuntowany serafin Satana osobiście) ukrywała swoje prawdziwe oblicze, które nie było ludzką twarzą. Przecież i dziś ludzie nie są gotowi na spotkanie twarzą w twarz z istotami humanoidalnymi.



Bóstwa żeńskie, humanoidalne;
...i krogulcze ma paznokcie,
powiedziałby Mickiewicz


... duchy o demonicznych tendencjach

Istota humanoidalna (płeć nieokreślona)

Czaszka istoty humanoidalnej

Artysta najpierw zobaczył, a następnie odtworzył

Erich von D. na tropie starożytnych bogów

Humanoid z planety Iarga
(Z kolekcji płk. lotn. USA, Wendelle Stevensa)



Kozły i piersi - pradawne symbole sił męskich i żeńskich


Kara śmierci kojarzy mi się z istotą przybywającą na Ziemię z astralnych sfer upadku, która przedstawia się jako prawodawca, korzystając z efektów specjalnych towarzyszących jej lądowaniu na oczach niezorientowanych czego tak naprawdę są świadkami ludzi. Nie jest to z całą pewnością Stwórca wszechświata - który jest istotą duchową i nie jest uzależniony od podróżowania po swoim Stworzeniu statkiem kosmicznym. Definitywnie istota grająca rolę Boga, stara się manipulować niedoinformowanymi umysłami. Wolą tej istoty było stworzenie w umysłach ludzkich obrazu męskiego boga (co odzwierciedla hebrajskie imię Gabriel/Gawriel - gawri - męski i el - bóg; Gabriel znaczy Bóg jest rodzaju męskiego i stąd wywodzi się filozofia patriarchatu). Jeśli tak faktycznie rzecz się miała, to Mojżesz spotkał się z klonem, z twórcą systemu wiary, ale nie z Duchem Świętym.



Lunarna Allah?

Znów te krogulcze paznokcie

Karmicielka. Satana?
Istota z gatunku gigantów karmi ród ludzki;
skrzydła wskazują na możliwość latania, a rogi symbolizują promieniowanie
Po hebrajsku keren to promień; l.mn. karnaim. Krina - to promieniowanie

Na tronie siedzi władca-gigant, a przed nim człowiek;
podnóżek symbolizuje planetę Ziemię


Karmicielek w starożytności nie brakowało

Duch Święty w Stwórcy - najwyższy stan świadomości - nie posługuje się inżynierią genetyczną, sugestiami, holografią, psychotroniką, ani elektronicznymi urządzeniami komunikacyjnymi.
Również R. A. Boulay twierdzi, że t.zw. Arka Przymierza była urządzeniem używanym do komunikacji radiowej, ponieważ zanim złożono w niej tablice z wypalonymi (promieniem lasera?) przykazaniami, Mojżesz otrzymał dokładne instrukcje i wymiary, do jakich należy ją poszerzyć. "Te tablice były najprawdopodobniej źródłem energii potrzebnej do zasilenia tego urządzenia". Gdy Mojżesz wszedł do namiotu, aby skomunikować się z Panem, usłyszał głos dochodzący do niego z miejsca znajdującego się nad Arką Przymierza, pomiędzy dwoma "cherubinami"



A więc tak wygląda komunikacja z BOGIEM?

Mojżesz z rogami?
Nie. Promieniujący po spotkaniu z istotami pozaziemskimi
w intensywnym polu elektromagnetycznym

Statue de la Liberté, Île de Grenelle, Pont de Grenelle, Paryż
Istota rogata czy promienista?

Statua Wolności - istota rogata, czy promieniująca?

Czy tak rozmawia Stwórca, Ojciec ze swymi dziećmi?
Czy nie mieliśmy komunikować się z naszym Stwórcą "w cichej izdebce", a więc w sobie?

Jehowa/Enlil nie pomógł aniołom w Sodomie i Gomorze, którzy czuli się zmuszeni zawrzeć przymierze ze zbuntowanym przeciw Enlilowi Mardukiem. Bóg Enlil nie wybaczył im tej słabości. Enlil/Jehowa znany jest jako mściwy bóg. Kilka lat później wraz ze swymi synami - Ninurtą i Adadem - użył broni nuklearnej, aby zmieść z powierzchni Ziemi ich miasta. Ale nie zapomniał o lojalnym względem niego Abrahamie. W Księdze Rodzaju czytamy, że Jehowa nakazał ostrzec Abrahama i poinformował go o swoim planie zniszczenia miast wraz z tymi, którzy przeciw niemu zgrzeszyli - innymi słowy nie poddali się jego woli. Jak widać, wszystko odbywało się zgodnie z planem. Wówczas to Abraham rozpoczął negocjacje z Jehową.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz