Roman

Roman

czwartek, 4 grudnia 2014

Naziści i muzułmanie - lekcja z historii

Żołnierze 13 dywizji SS w fezach czytają broszurę pt. Islam and Judaism
wydaną w 1943 roku
(Bundesarchiv  -  Niemieckie Archiwum Federalne)

Zarówno Hitler, Himmler i wielu jezuitów miało słabość do islamu. O tym nie uczy się dziś młodzieży na lekcjach historii w Unii Europejskiej. Historycy podają, że Hitler, katolik, wielokrotnie wyobrażał sobie jak by to było cudownie, gdyby Saraceni nie zostali pokonani w bitwie pod Tours i islam rozprzestrzenił by się w całej Europie; to byłaby dobra rzecz, ponieważ "żydowskie chrześcijaństwo" nie mogłoby zatruć Europy. Żydowskie chrześcijaństwo wychwalało bowiem słabość i cierpienie, wiszące na krzyżu umęczone ludzkie ciało, podczas gdy islam wychwalał siłę i przemoc. Himmler w przemówieniu w styczniu 1944 roku nazwał islam "praktyczną i atrakcyjną religią dla żołnierzy" obiecującą raj i piękne kobiety dzielnym męczennikom po ich śmierci."To jest język zrozumiały dla żołnierza" - zachwycał się Himmler.

Sprytni przywódcy nazistowscy kontrolowani przez jezuitów chcieli objawić się w oczach muzułmanów jako bratnie dusze; Niemcy, lojalni, o żelaznej woli, przekonani jak i oni, że żydzi są złem nękającym cały świat.

"Poznajecie go? Tego tłustego, obleśnego, kędzierzawego żyda, który zwodzi i rządzi całym światem i który kradnie ziemię Arabów?" Takie pytanie zadaje czytelnikom jedna z broszur nazistowskich zrzucona z samolotu nad Afryką Południową. (Wydruk:  1 000 000 egzemplarzy). Żyd - jak czytamy w tej broszurze - jest złym królem Dajjalem znanym tradycji islamskiej, który w "czasach ostatecznych" będzie prowadzić 70 000 żydów z Isfahan na apokaliptyczna bitwę przeciwko Isa [który często utożsamiany jest z Jezusem), jednak zgodnie z Ministerstwem Propagandy III Rzeszy jest to sam Führer - Adolf Hitler). Faszystowskie Niemcy drukowały tony ulotek na temat rzekomego, żydowskiego spisku, w których cytowano często pasaże z Koranu. Nie mieli papieru i drukowali nic nie warte marki na gazetach, ale na tego typu propagandę nie oszczędzano. Kłamstwo należy powtarzać tak długo, aż masy uwierzą, że to prawda - uczył dr Joseph Paul Goebbels, minister propagandy. Nic dziwnego, że dziś wielu historyków wskazuje na bezpośredni wpływ hitlerowskich Niemiec na dzisiejszą, ślepą nienawiść islamu do żydów.


O muzułmaninie, sługo Allaha,
oto żyd znajduje się za mną;
przyjdź i zabij go.

Mufti u Hitlera

Jak dokumentuje historyk Jeffrey Herf, antyżydowska propaganda nazistów bez wątpienia jest atrakcyjna dla wielu muzułmanów, jednak w tamtych czasach nnie wielu muzułmanów wierzyło Hitlerowi. Jedyny, który zaślepiony swoją nienawiścią dał się nabrać na tę propagandę był wuj Arafata, wielki mufti Jerozolimy, Al-Hadżdż Muhammad Amin al-Husajni (1895 - 1974), który założył w Bośni dwie dywizje SS. Himmler wiedział, że gdzie są żydzi, tam jest handel, a gdzie muzułmanie - tam jest niepohamowana tendencja do wojny. 

Na pamiątkę: Jego Eminencji Wielkiemu Mufti
H. Himmler - 4 VI 1943

Mufti nie omieszkał też odwiedzić obozu zagłady w Oświęcimiu 

Sprytni przywódcy rasy panów (a szczególnie uznawany za politycznego geniusza Goebbels) chcieli wykorzystać ogłupionych swoją religią, prymitywnych muzułmanów, aby walczyli i umierali dla Trzeciej Rzeszy. Gdy generał Rommel zbliżał się do Kairu, Egipcjanie zaczęli się niepokoić. Teraz już było jasne, że Hitler nie zamierza być sprzymierzeńcem muzułmanów; co więcej  - chcieli muzułmańską część świata zaanektować do swojego rozkwitającego imperium. To zaś zdecydowanie kolidowało z muzułmańskimi planami podporządkowania sobie świata niewiernych psów - chrześcijan i żydów. Tak więc chcąc nie chcąc muzułmanie zmuszeni byli stanąć po stronie aliantów i Hitlerowi nie udało się wykorzystać prymitywnych wyznawców Allaha. W ten sposób przedstawia te dzieje także David Motadel, autor nowej książki pt. Islam and Nazi Germany's War*, która ukazała się niedawno na rynku książkowym. Ale i o tych wydarzeniach młodzież Unii Europejskiej nie dowie się na lekcja historii.

Ze szczegółowymi i fascynującymi wyjaśnieniami Motadela dotyczącymi niepowodzenia ze strony niemieckiej - jak i dlaczego naziści nie zdołali wykorzystać tak jak zamierzali muzułmanów - powinni zapoznać się także politycy dbający dziś o poprawność polityczną w celu zrobienia kariery. Zachodni przywódcy i politycy którzy próbują podlizać się muzułmanom swoją poprawnością będą - łagodnie ujmując nadchodzące wydarzenia -  niemile zaskoczeni.
 
Summa summarum: Moim zdaniem za barbarzyńskim nazizmem, za barbarzyńskim radzieckim komunizmem i barbarzyńskim islamem ukrywa się ta sama demoniczna istota - tak atrakcyjna dla istot ludzkich o tej samej i podobnej częstotliwości.
O co chodzi tej okrutnej, demonicznej istocie?
O wymuszenie strachem posłuszeństwa i absolutnego poddaństwa pozostałych istot nie tylko na Ziemi, ale w całym wszechświecie. Deutschland über alles... (Niemcy nade wszystko), ... dziś niczym - jutro wszystkim my... Nie ma boga prócz Allaha...Bo ja Pan jestem twoim Bogiem...  Z A  W S Z E L K Ą  C E N Ę !
 
Poznacie ich po ich owocach - przepowiadał największy z proroków zwany na naszej planecie Jezusem z Nazaretu.
 
Owoce: Wszystkie 10-latki do Hitlerjugend
 
Owoce: Młodzież służy przywódcy
Tak się karmi bydło
 
Owoce wczoraj
 
Owoce wczoraj
 
Owoce dziś
 
Owoce dziś
 
Owoce dziś: Muzułmanin Deso Dogg – to on odpowiada za wizerunek ISIS
 
Owoce dziś: muzułmanie krzyżują chrześcijan
... ścinają głowy ...
 
... a Allah jest dumny ze swoich synów
{gdyby ktoś nie domyślał się, co trzyma w swoich dłoniach wyznawca islamu - to głowy}
 
Poznacie ich po ich owocach...
 
 

1 komentarz:

  1. Też tak to widzę. Tylko wydaje mi się, że mimo wszystko jest u pana nutka optymizmu....Ja jej niestety nie mam. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń