Roman

Roman

środa, 29 kwietnia 2015

DOKTOR Wilhelm Reich i UFO - in memoriam


Doktor Wilhelm Reich



28 stycznia 1954 roku, jeden z geniuszy XX wieku, doktor Wilhelm Reich  zaobserwował "dwa jasne, żółto-pomarańczowego koloru światła lecące na tle gór w kierunku jeziora w  Rangeley, w stanie Maine". Było to już w czasie gdy ten austriacki gigant psychoanalizy i przyjaciel Zygmunta Freuda doprowadzony został w wolnym na pozór kraju - za jaki uznawał dotąd USA - do "emocjonalnej i fizycznej nędzy", podobnie jak postąpiono w tym państwie np. z serbskim geniuszem - Nikolą Teslą.
 
Podchodząc logicznie do sprawy Wilhelm Reich skomunikował się z amerykańskimi siłami powietrznymi i opisał swoje ufologiczne spostrzeżenia. Także jego sekretarka, Ilse Ollendorff obserwowała kilkakrotnie UFO. Reich jeszcze wierzył, że w świecie cywilizacji zachodniej właśnie to ramię amerykańskiej armii wzorowego, wolnego kraju odpowiedzialne jest za studiowanie tego typu zjawisk, ale i na tym polu został zignorowany. Rozczarowany, energiczny doktor Reich wziął sprawy w swoje ręce, mimo iż w tym czasie był już zwalczany przez amerykańską Agencję Żywności i Leków (FDA) jako wynalazca energii życia, którą nazwał orgonem i z pomocą której leczył "niekonwencjonalnie" swoich pacjentów także z raka, łącząc psychoterapię z owym "nie klasycznym" postępowaniem.
 
Reich znalazł niewyczerpany zakres zastosowań odkrytej przez siebie energii, m.in. do kontrolowania pogody, np. w celu wywoływania deszczu tam, gdzie susza dawała się we znaki. HAARP, najnowsza broń jaką dysponuje dziś Pentagon to również patent Wilhelma Reicha, który twierdził, że Ziemia znajduje się pod nadzorem wrogich ludzkości sił ciemności, które blokują siłom światła komunikację z nami. Dlatego Reich postanowił użyć swojego wynalazku także jako broni przeciwko tym wrogim siłom astralnym.

W końcu Reich i Ilse po długich naleganiach z ich strony otrzymali do wypełnienia od lotnictwa kwestionariusze sprawozdawcze i - równolegle - otrzymali od FDA zakaz dystrybucji urządzeń produkowanych przez firmę doktora Reicha oraz nazywania ich sprzętem medycznym mimo iż Reich leczył z pomocą tego sprzętu skutecznie swoich pacjentów. Gdy Reich w swoich wykładach napomknął o antygrawitacji stał się dla obserwującego go rządu cieni niebezpieczny. Antygrawitacja nie powinna zdaniem tych kręgów interesować niewolników a więc podatników.
 
FDA ogłosiła oficjalnie (nie prowadząc w tym kierunku żadnych badań!), że tego rodzaju energia nie istnieje, bo istnieć nie może, a prokuratura wszczęła śledztwo przeciwko uczonemu oskarżając go [jakżeby inaczej] o...  szarlatanerię. Owe "kręgi" idą zawsze po najmniejszej linii oporu. Przestępstwo Reicha dokumentowano tym, że jako lekarz twierdził, że jest w stanie leczyć bez uciekania się do środków chemicznych (co zawsze doprowadzało i nadal doprowadza do szału koncerny farmaceutyczne), w celu wmocnienia pacjenta od wewnątrz. Reichowi udało się obronić przed atakiem ze strony FDA i prokuratury na jakiś czas, ale zło nie wybacza i uczony zakończył swój ziemski żywot w więzieniu, gdzie zmarł - oficjalnie - z powodu zawału serca...
 
 
 
- Nie istnieją żadne dowody. Nie istnieją żadne władze. Nie istnieje na Ziemi prezydent, akademik, trybunał, kongres ani senat, który posiada wystarczającą wiedzę i uprawnienia, aby zadecydować o tym, jaką wiedzą będziemy dysponować w przyszłości. Nie ma sensu próbować udowodnić czegoś co jest nieznane komuś kto jest ignorantem i nie ma pojęcia o nieznanych mu prawach albo po prostu boi się takiej siły. Tylko stare dobre zasady i nauka mogą w końcu doprowadzić do zrozumienia tego, co zaatakowało naszą ziemską egzystencję, nasz byt - pisał Reich.
 
 
 
Książki doktora Wilhelma Reicha dotyczące tak niekonwencjonalnego w owych czasach tematu pozamiatano pod przysłowiowy dywan jako nieortodoksyjne.
(W kościele nazwano by je niekanonicznymi). Inwazja, jaką miał na myśli Reich odnosi się do wrogich ludzkości inteligencji kosmicznych, które okradają naszą planetę z jej bogactw, a nas z energii. Reich widział ludzkość i planetę Ziemię jako skradzioną kosmosowi energię. Naziemnym poplecznikom owych wrogich nam szatańskich mocy działalność urodzonego w okolicach Przemyśla (wówczas Galicja) uczonego nie była na rękę.
 
Otwarta debata na temat doświadczeń ze zjawiskiem UFO u niektórych jeszcze i dziś prowokuje kiwanie głowami i blade uśmiechy niedowierzania. (Na szczęście ta grupka topnieje z dnia na dzień). Możemy sobie wyobrazić jak to wyglądało w latach 50-ch XX wieku, gdy doktor Reich poruszał temat istnienia "gości z kosmosu", dokumentując swoją walkę z "najeźdźcami" i posługując się w niej opracowaną przez siebie techniką i działem orgonowym.
 
Cloubuster  Wilhelma Reicha
 
Wilhelm Reich, 1955
 
Reich nazywał pojazd kosmiczny Ea; E - energia, a - alfa = energia pierwotna.
Ea to też Enigma.
 
- Ea to nowe wydarzenie bez precedensu w naszym życiu - pisał Reich.
- Ludzkość, z wyjątkiem kilku filozofów, nie ma pojęcia o możliwościach jakimi dysponują przybysze z kosmosu. Ziemianie nie mają w ogóle wglądu w te sprawy, nie rozwinęli żadnej naukowej metody ani nie mają narzędzi koniecznych do poradzenia sobie z tym problemem.
- Poza tym Ziemianie stworzyli w swoim potomstwie specyficzną strukturę charakteru i model myślenia, który ma utrudnić zdrowe podejście do nowej rzeczywistości posługując się kpinami, oszczerstwami i wręcz zagrażając istnieniu pionierów inżynierii kosmicznej. Z tej oto przyczyny nasze nowe podejście do sprawy musimy zacząć od zera - tak, jakby nauka dotąd nie istniała.
 
Największym wkładem Wilhelma Reicha  do otwartej nauki bez granic było jego odkrycie (lub ponowne odkrycie) energii życia u jej źródła - energii którą nazwał "orgonem". Blokady wolnego przepływu tej energii w człowieku stawały się jakby pancerzem hamującym spontaniczną ekspresję radości i przyjemności z życia. Charakter tej kosmicznej energii, w zależności od okoliczności funkcjonuje albo jako "życiodajna, rozwijająca życie i siły rozrodcze (OR) albo - jeśli ją blokujemy - jako śmiercionośna (DOR)". Reich w restryktywnym, pruderyjnym amerykańskim klimacie wyróżniał się z uznanymi za kontrowersyjne - metody terapii seksualnej.
 
Reich twierdził, że wszechświat jest żywym tworem, dlatego jego podejście do kosmosu było naukowe, funkcjonalne. Wyczuwał, że akademicka wiedza to program hamujący duchowy rozwój ludzkości, gdy pisał: "...klasyczna wiedza może okazać się całkowicie błędna, jak np. doskonałe kopernikańskie kręgi, elipsy Keplera, pusta przestrzeń Einsteina, teoria o mikroorganizmach bakteriologów Pasteura, wiara w atomową strukturę wszechświata etc. Przyjrzeć się rzeczom od podstaw, oczekiwać niemożliwej do zaakceptowania prawdy oto emocjonalny sprzęt prawdziwego pioniera-naukowca".
 
Dr Reich miał także wrogów w lobby atomowem. Twierdził bowiem, że radioaktywność wywiera szkodliwy wpływ na "żywy ocean energii, w którym żyjemy". Twierdził, że istnieje antagonizm między kosmiczną energią życia (prana, chi, eter) a stworzoną przez człowieka energią jądrową, która okazała się wroga nie tak dawno (Hiroszima, Nagasaki) ludzkości i dowiódł eksperymentalne (Oranur Experiment; 1951), że można o wiele więcej osiągnąć posługując się antynuklearną formą energii, którą nazwał orgonem. "Ta energia to naturalne kontynuum. Energia życia reaguje na siłę jądrową reakcją łańcuchową, sięgającą daleko poza granice promieniowania jądrowego". Einstein nie był zadowolony z tego typu wypowiedzi swego kolegi. Mało tego: okolica laboratorium Reicha nieopodal Rangeley została nagle zanieczyszczona energią DOR (Deadly Orgone Radiation), czyli śmiertelnym orgonicznym promieniowaniem. Nad jego posiadłością pojawiły się czarne chmury; zjawisko które dziś określamy jako smog. Ludzie i zwierzęta czuli się fatalnie. To jeszcze nie wszystko. Jego posiadłość została obsypana jakby pudrem i Reich ogłosił, że siewcami tej nieznanej substancji są istoty latające  w owych świetlistych, pulsujących żółtawym i czerwonawym światłem kosmicznych pojazdach, które nie raz obserwował nawet w towarzystwie świadków. Tego było mu już za wiele. Reich zbudował cloudbuster, działo orgonowe, z pomocą którego oczyszczał atmosferę nad swoją posiadłością i rozpraszał chmury. Tak doktor Wilhelm Reich zrealizował na swój sposób naukę apostoła Pawła, który w swoim Liście do Efezjan (6, 10-18) nakazuje toczyć walkę "przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich" (zakwaszając - aby posłużyć się tu językiem Biblii - naukę Chrystusa: ... "nie stawiajcie oporu złemu" (Kazanie na górze: Mt 5, 38–42), ... "czyńcie dobro tym, co zawinili" (Mt. 6, 12).
 
12 maja 1954 "po raz pierwszy w historii ludzkości i ziemskiej nauki doszło do tego, że dwa obiekty, z których odciągnąłem kosmiczną energię kilkakrotnie gasły na zachodnim niebie".
Nie każdy przybysz z kosmosu reprezentuje sobą stan świadomości Chrystusa. Wszystko wskazywało na to, że te istoty postanowiły wziąć odwet za tak nieoczekiwany atak i zanieczyszczenie okolic posiadłości Reicha energią DOR raptownie wzrosło.
Wilhelm Reich ponownie poinformował amerykańskie siły powietrzne pisząc m.in.: "Nie ma już wątpliwości co do celu tej działalności obiektów Ea (UFO). Z naszej planety odsysana jest energia a konsekwencje tego procederu objawiły sie dopiero teraz, w 1956 roku na całym świecie, jako stan krytyczny DOR; zanik roślinności, kruszenie skał granitowych, duszna atmosfera, dziwne, nowe przepisy energetyczne przeważnie nie zrozumiałem dla Ziemian. Reich zwrócił uwagę na fakt, że on sam jest w większej mierze zaskoczony niż amerykańskie lotnictwo! 
 
Uzbrojony w swoje kosmiczne działo (space gun) Reich udał się w marcu 1955 roku wraz ze swoimi współpracownikami na pustynię w stanie Arizona, gdzie udowodnił, że niemożliwe dla niego jest możliwe. Atmosfera uległa radykalnej zmianie o pięciu latach absolutnej suszy, kompletnie jałowa pustynia zamieniła się ponownie w zielone pastwiska... po tysiącach lat! Doktor Wilhelm Reich udowodnił dzięki nowej technologii orgonu, że ludzkość ma szansę przeistoczyć niszczącą życie formę energii w formę podtrzymującą życie.
Minęły dwa lata i Wilhelm Reich wtrącony do więzienia "zmarł w dziwnych okolicznościach"
 
 
Reich:
- Nie musimy wcale dbać o opinię publiczną lub zdanie nie istniejących autorytetów w sprawach zupełnie im obcych i w ich oczach dziwnych. Powinniśmy stopniowo sami stawać się biegłymi
w przyswajaniu sobie wiedzy przyszłości.
 
Klaus-Maria Brandauer
w filmie pt. Der Fall Wihelm Reich 

 

http://www.wilhelmreichtrust.org/contact_with_space.html 

https://www.youtube.com/watch?v=CKVT7Dm9wo8

7 komentarzy:

  1. Stare pytanie: DLACZEGO NA CAŁYM ŚWIECIE NIE UCZĄ O TAKICH LUDZIACH JAKIMI BYLI NP. NIKOLA TESLA ALBO WILHELM REICH; NATOMIAST GLORYFIKUJE SIĘ MIERNOTY W UNIFORMACH, KAPŁAŃSKICH SZATACH I INNYCH RZEBIERAŃCÓW OSKARŻAJĄCYCH INNYCH O SZRLATANERIĘ, W CELU ODWRÓCENIA OD SIEBIE UWAGI STARAJĄC SIĘ PRZYPODOBAĆ SIŁOM CIEMNOŚCI.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reich sam odpowiada ,że mamy intruza ,który nas najechał ...to odpowiedź

      Usuń
  2. Panie Romku upadli ustanowili swą władzę na ziemi i dopiki Ludzkość niewybudzi się z tego nażuconego snu tak długo będzie trwał ten stan żeczy .Jako w niebie tak i na ziemi Wojna trwa od Prapoczątku ale wygra ten kto ma serce do bližnih iztego i nieztego świata .Stwurca też ma swą cierpliwość ,jako Ojciec ktury kocha swoje Dzieci .Kto umie kochać ten wygra niezależnie od stanu świadomości w jakim egzystuje bo Ojciec wszehistnienia niepozwoli na jego zagłade .Wiem to bo w moim życiu dostełem nato wystarczający dowód a to długa historia .Niejesteśmy bezsilni i hociaż zło miesza nam w życiu to czysta energia usuwa nam kłody zpod nóg .Pozdrawiam i cieszę się że mogłem poznać Taką Pozytywną Energie jaką Pan Reprezentuje!

    OdpowiedzUsuń
  3. Poniżej link do filmu o Wilhelmie Reichu. Początek jest w języku niemieckim, ale dalsza część już po angielsku.
    https://www.youtube.com/watch?v=GEilU4jRaTo

    OdpowiedzUsuń
  4. To wszystko co się dzieje jest niezrozumiale dla ogromnej rzeszy ludzi. Jest to czas końca mocy ogoniastego, który dostał we władanie ziemię na 6 tysięcy lat i jego czas panowania właśnie się kończy. Ogromny odsetek ludzi śpi. Tak śpi, a ogromnie dużo dusz jest z demonizowana. Opanowały ludzkie dusze i ciała i nimi manipulują. To straszne. Miałem ostatnio niestety taki przypadek. Nic nie zrobisz z takim człowiekiem. On służy demonom i jest im bezgranicznie podporządkowany, czyniąc wokół zło i wysysając energie wszystkim napotkanym po drodze ludziom. Czyńmy dobro i pomagajmy tym, którzy nas o to poproszą. Zostawmy w spokoju demonów i wampirów energetycznych. Bez ich zgody im nie pomożemy, a sami się staniemy tacy, jak oni. Robert Kiosaki powiedział"JAK ROZMAWIASZ Z DEBILEM, TO JEST WAS JUŻ DWÓCH"
    Czyńmy dobro dla pokoleń następnych, a wszechświat nam to odda w dwójnasób

    OdpowiedzUsuń
  5. Kto myśli z pozycji podświadomości nigdy nie osiągnie doskonałości. Tylko jak pisze Aleksander Loyd w KODZIE UZDRAWIANIA tylko praca i myślenie z pozycji serca z MIŁOŚCIĄ do otaczającego nas świata i ludzi udoskonali naszą duszę.CHOĆBYŚ POSIADŁ WSZYSTKIE DOBRA NA ZIEMI A MIŁOŚCI BYŚ NIE MIAŁ- NIKIM JESTEŚ

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie gdyby nie internet to bym ni nie wiedział po co takie zakłamanie

    OdpowiedzUsuń