Roman

Roman

niedziela, 26 kwietnia 2015

POLA ZMIENIONEGO PROMIENIOWANIA - Przedmowa

W 1981 roku przetłumaczyłem przekaz (objawienie) pochodzący od istot pochodzących z najwyższych sfer istnienia - ze sfer czysto eterycznych.
Tekst ten nie ma nic wspólnego z przekazami uzyskiwanymi podczas seansów spirytystycznych i skierowany jest do ludzi wolnych od ziemskich pewników
i urojeń. Mimo iż używane są w nim takie pojęcia jak Bóg, Chrystus lub aniołowie, nie ma on nic wspólnego z żadnym systemem wiary. Istota przekazująca nam tę wiedzę, posługuje się tymi pojęciami, aby nam, ludziom, łatwiej było ją zrozumieć, a ja dzielę się z Wami tymi cennymi dla mnie informacjami darmo i bezinteresownie. Ponieważ transmisja była dość długa, podzieliłem ją na kilka fragmentów, aby ułatwić zaabsorbowanie tej fali...


POLA ZMIENIONEGO PROMIENIOWANIA.

Geneza upadłych światów i przyszłość ludzkości 

Przedmowa

Ludzkość nie dysponuje wiedzą o działalności upadłych aniołów, zanim oderwane przez szatańskie siły obszary czysto duchowych systemów słonecznych i światów zgęściły się w częściową i w końcu w całkowitą materię i zanim te zbuntowane istoty otuliły się bezmyślnie w materialne ciała.
Zwodnicza i podstępna działalność upadłych istot, które planowały być równe Bogu wykracza daleko poza zasięg pojmowania ludzkości tej Ziemi. Dlatego trudno jest człowiekowi - tak dawniej, jak i dziś - rozpoznać i zrozumieć te wydarzenia.
Kto czytając ten przekaz, to objawienie, nie będzie w stanie zrozumieć znaczenia opisanych w nim wydarzeń towarzyszących stawaniu się człowieka i powstawaniu materii, ten odrzuci opisy te jako bajki i fantazje, albowiem dzieje te rozwijały się następująco:
Satana, pierwsza stworzona żeńska zasada, którą Wszechmogący Stwórca pobrał i uformował ze Swej wszechobecnej pierwotnej siły, z Boskiej energii, zbuntowała się przeciwko wszechmocy swego Ojca. Satana zapragnęła być Mu równa; chciała być jak jej Wiekuisty Ojciec zasadą męską, czyli pozytywem i rządzić tak, jak Wszechobecna Prapierwotna Zasada, czyli Duch Wszechobecny. Posłużyła się więc wszystkimi swoimi zdolnościami, żeby uzyskać zdolność takiego działania jaką posiada Prazasada, z której się wywodziła jako manifestacja.
Ludzkość nie ma wglądu w działalność duchowych sfer, więc nie może zerwać zasłony dzielącej jej od Boga i działających niebiańskich jak i szatańskich istot, zaś ten stan rzeczy trwać będzie tak długo, jak długo ludzie trzymać się będą swoich ziemskich dogmatów, aksjomatów, pojęć, teorii i wyobrażeń.
Gdyby jednak człowiek był w stanie zobaczyć niewidoczne dlań życie i działanie czystego Boskiego świata lub dusz i demonów żyjących w sferach oczyszczenia, to wielu ludzi ucieszyłoby się na widok istniejących czystych duchowo światów, a zarazem przeraziłoby się, gdyby zobaczyli w jaki sposób działają szatańskie moce.
„Niebo” i "piekło" sąsiadują ze sobą, ponieważ w Duchu ani czas ani przestrzeń nie istnieją.
Niniejsze objawienie na temat subtelnych, duchowych pól promieniowania oraz ich oddziaływania będzie dla Czytelnika rzeczą nową i trudną do zaakceptowania. Aby sobie to ułatwić, warto spojrzeć na działalność człowieka w czasie teraźniejszym!
- Jak postępuje dzisiejszy człowiek?
- Czyż nie nakłada na całą Ziemię silnych, materialnych pól promieniowania wpływających negatywnie nie tylko na ludzkość, lecz także na Królestwo Natury i całą planetę Ziemię?
Promieniowanie pochodzące z reaktorów atomowych, promieniowanie z atomowych odpadków, z broni składanej w podziemnych magazynach i w końcu z prób i eksperymentów z bronią jądrową…, to wszystko wywiera znaczny wpływ na wydarzenia w całym waszym systemie słonecznym.
Te energie (atomowe siły) są polami promieniowania, które wywierają negatywny wpływ na planetę Ziemię, jak i na ludzkość, zagrażając je dalszej egzystencji.
Pola takiego promieniowania wpływają bardzo mocno na pole magnetyczne Ziemi i wprowadzają zamęt w procesach rozwoju całego systemu słonecznego.
Założone przez dzisiejszą ludzkość pola promieniowania powstały z powodu rozbicia materialnej substancji - struktury atomowej.
Niegdyś, w zamierzchłych czasach hierarchie upadłych, zbuntowanych istot założyły swoje energetyczne bazy na Ziemi i z premedytacją poczęły dokonywać zmiany w strukturze duchowych atomów.
Istnieje pięć rodzajów duchowych atomów. Te istoty spajały poszczególne z pięciu duchowych rodzajów atomów w taki sposób, aby te w końcu stworzyły nowe pole o całkowicie zmienionej intensywności promieniowania.
Pola stworzone z przemieszczonych duchowych atomów, zwane polami zmienionego promieniowania, istnieją (w zgęszczonej formie) po dzień dzisiejszy i nadal bardzo mocno oddziałują na dusze i ludzkość.
Duchowe rodzaje atomów nie mogą zostać rozszczepione tak jak atomy materii.
Duchowe atomy zostały samowolnie zmienione i ponownie spojone przez upadłe istoty w taki sposób, że stworzyły mocne, niezgodnie z Prawem Boskim działające pole energetyczne, promieniujące negatywnie.
Owe duchowe pola zmienionego promieniowania są nadal aktywne szczególnie w tych obszarach Ziemi, gdzie napromieniowanie Słońca jest bardzo intensywne.
To, co ludzkość czyni dzisiaj w negatywnym sensie jest tym samym, co czyniły upadłe istoty przed powstaniem pojęcia czasu.
Wówczas duchowe rodzaje atomów zostały zmienione i przemieszczone i w ten sposób negatywnie programowane. Obecnie rozbijany jest przez człowieka atom materialny i używany do różnych celów.
To, co stało się wówczas, oddziałuje na ludzkość po dziś dzień.
To, co dzieje się obecnie, jest również w najwyższym stopniu niebezpieczne i prowokuje do agresji, wywołuje choroby i zaburzenia w naturalnym samopoczuciu - szczególnie u ludzi skierowanych na zewnątrz, na świat materii.
Tak oto Ziemia i cały system słoneczny znajdują się pod negatywnym wpływem założonych obecnie pól promieniowania atomowego.
O człowiecze! Rozpoznaj: To, co stało się w przeszłości - powtarza się znów od nowa, tylko że w nieco odmiennej formie, i to trwać i dziać się będzie tak długo, aż narody podadzą sobie ręce i ustanowią prawdziwy pokój, możliwy tylko dzięki bezinteresownej miłości do bliźniego.
Jeśli nie dojdzie do tego na Ziemi, to stanie się tak z biegiem eonów, ponieważ zbawcze działanie świadomości Chrystusa trwać będzie nadal: … "nikt nie przyjdzie do Ojca" bez siły napędowej Syna.
Każda dusza jest nieśmiertelna i kiedyś pozna samą siebie; odżałuje za swoje winy i poda swoją dłoń bliźniemu świadoma miłości do Boga-Stwórcy.
Bóg jest wiecznością.
To, co nie może już dziś stać się na Ziemi, to kontynuowane będzie w sferach oczyszczenia. Żadna dusza nie dostąpi zjednoczenia się z Wieczną Boskością, zanim nie stanie się absolutnie oświeconą i czystą. Dopiero gdy istota znowu stanie się czystą istotą niebiańską i będzie żyć zgodnie z Boskim Prawem jako wibrujące ciało w Wszechciele Ojca i działać jako takie, wówczas objawione zostaną jej wszystkie niebiańskie skarby. Wtedy też istota stania się na powrót absolutnym podobieństwem Niebiańskiego Boga.
Niechaj objawienie to umożliwi wgląd w wydarzenia, które trwają, oddziałują i stanowią niebezpieczeństwo po dzień dzisiejszy.
Jak dotąd ludzkość nie nastawiła się na Boskie Prawa. Ludzie nadal nastawieni są na odbieranie w pochodzących z dolnych obszarów sfer oczyszczenia.
Wpływ tych przywiązanych do Ziemi dusz powoduje dziś jeszcze to samo, co i dawniej - np. zakładanie duchowo-energetycznych baz; innymi słowy wojny, mord i zniszczenie.
Wpływy te wywierane są za pomocą telepatii, a człowiek tego świata, jeśli żyje na tej samej długości fali, jak przywiązane do Ziemi dusze, nieświadomie podporządkowuje się im i służy.


CZYSTE STWORZENIE I WYSTĄPIENIE ZBUNTOWANYCH ISTOT 
W niniejszym objawieniu dotycząym upadłych istot i upadłych światów pragnę krótko objaśnić proces powstawania Stworzenia.
Bóg był i jest.
Bóg jest wiecznie istniejącą energią.
Zanim Nieskończoność wypełniła się Światłem Wszechducha - istniała Wieczna Cząsteczka.
Ta cząsteczka składająca się z negatywnej i pozytywnej, pierwotnej siły, która zawierała w sobie plan całego Stworzenia, nazywana jest we wszechświecie Wszechduchem. 
Z powodu różnych zasad, które stanowią fazy duchowego rozwoju, duchowej ewolucji, Wszechduch, a więc owa jedna/jedyna prapierwotna cząsteczka zaczęła oddychać ze wzmożoną siłą, a więc rozwijać w sobie Boskie energie, aby w następnej fazie je tchnąć; - innymi słowy transmitować.
Pierwszą siłą odczuwającą stworzoną przez Wszechducha była druga pracząsteczka. Wszechduch nazywał ją i nazywa Swoją negatywną siłą.
W ten sposób zaistniały już dwie pierwotne siły działające w absolutnej jedności i harmonii, a więc cząsteczka pozytywna składająca się z dwóch trzecich Prasiły oraz cząsteczka negatywna zawierająca w sobie jedną trzecią siły pierwotnej, zwanej Prasiłą.
Te dwie pierwotne siły zwane są Jednością, Pierwotną Energią, albo też Wszechduchem stworzyły bazując na odwiecznych, duchowych prawach, duchowe, eteryczne słońca, duchowe eteryczne światy oraz istoty niebiańskie.
Owa Nieskończona Siła, Wszechduch tchnął czyli wyemitował z siebie jedną część tej energii objawiając ją Nieskończoności. Ta część energii stała się pierwszą, czystą i najwyższą energetyczną formą; jest to Wiekuisty Niebiański Ojciec. Jako Bóg-Ojciec posiada On moc Wszechducha, ponieważ forma ta jest jednoznaczna z Jego wszechobecną prasiłą, z prapierwotną energią, która ożywia całą czystą duchowo Nieskończoność jak i wszystkie częściowo i w pełni materialne już obszary.
Z biegiem rytmicznych oddechów Wszechducha stworzył On też pierwsze dzieci. Zostały one uformowane z Jego niebiańskiego tchnienia, z Jego boskiej energii.
Pierwsza istota żeńska, którą stworzył Wszechmogący w miłości, nazwana została przez Niego Jego dzieckiem. Wasz świat nazywa tę istotę Satana.
To dziecko zostało w późniejszej fazie podniesione przezeń do poziomu duala, bowiem istota ta wydobyta została bezpośrednio z Wszechsiły  i w Niej uformowana.
Wszechmogący, który jest żywym Prawem, zgodnie z wiecznie istniejącymi regułami, nie przeniósł Swojemu dualowi ani jednej cząstki z wszechobecności, chociaż forma eteryczna tej pierwszej żeńskiej istoty pobrana została i objawiona z siły wszechobecności.
 
Jedną trzecią swojej pozytywnej siły przekazał Wszechmogący Swojemu pierworodnemu Synowi, który w świecie nazywany jest Jezusem Chrystusem.
 
Najpiękniejszy anioł w całym Stworzeniu, dziecię a później dual Nieskończonego, nie mógł zaakceptować rozłąki z wszechobecną siłą. Te kiełkujące i sprzeczne z Prawem Boskim uczucia zazdrości w dualu wzmocniły się, gdy tylko pierwszy ujrzany i pierworodny Syn Boży objął swe dziedzictwo jako Współrządca Stworzenia.
 
Satana, zwana też Lucyferem, zapragnęła podzielenia Królestwa.
 
Gdy rozpoznała, że części duchowych planet można odrywać i nadawać im inne, dla nich tylko odpowiednie drganie, uwierzyła, że w ten sposób będzie w stanie całkowicie pokonać Boga, aby w końcu jako wszechmocna i jedyna siła działać w całym Królestwie.
 
W późniejszym etapie swego upadania Lucyfer nie dążyła już więcej do podzielenia Stworzenia, jak tego chciała początkowo, lecz dążyła do rozwiązania wszystkich form - także swoich własnych - aby znowu móc działać we Wszechduchu jako wszechobecna siła.
 
Gdyby to udało się Satanie, to oznaczałoby to jej zwycięstwo nad Wszechmogącym, a żeńska zasada posiadła by absolutną władzę nad pierwszą myślą twórczą. Znaczy to, że Satana stałaby się pierwotną zasadą i wedle własnej woli zaczęłaby oddychać od nowa wydając wedle własnej woli i własnych wyobrażeń nowe Stworzenie. Temu jednak zapobiegł później Jezus z Nazaretu, częściowa siła z Prasiły.
 
Na podstawie tego rodzaju dążeń Satany i jej zwolenników, powstało z biegiem czasu w hierarchiach szatańskich wyobrażenie, że wszystko rozpłynie się w absolutnym eterze, w Wszechduchu.
 
Przed czasem Jezusa z Nazaretu wyobrażenie to istniało także obrazowo w hierarchiach szatańskich oraz w formującej się coraz bardziej kronice eterycznej. Ówcześni wizjonerzy i nosiciele słowa widzieli ten iluzoryczny obraz i odczuwali promieniującą z niego siłę. To złudzenie zostało spisane i przechowywane. Dziś jeszcze złudzenie to stanowi część składową wschodniej wiedzy religijnej. Idea ta, że Lucyferowi uda się rozwiązać całe Stworzenie istniała aż do czasów Jezusa.
 
Dopiero Jezus z Nazaretu zatrzymał ten proces rozwiązywania Stworzenia przenosząc przy słowach "Dokonało się" swoje dziedzictwo, czyli częściową siłę z Prasiły - bezpośrednio wcielonym i bezcielesnym duszom jako podporę w ich wspinaniu się po drabinie ewolucji. Dlatego od prawie 2000 lat istnieje tylko JEDEN mistrz, który może zaprowadzić wszystkie dusze do absolutnej świadomości Boskiej. Jest to Jezus Chrystus, Współrządca Nieba, Zbawca ludzkości, który przekazał wszystkim upadłym i obciążonym duszom iskierkę ze Swego dziedzictwa.
 
Tylko dzięki uznaniu Jezusa Chrystusa jako Współrządcy nieba może eteryczne dziecko, czysta dusza powrócić bezpośrednio na łono Boga - w niebiańskie światy.
 
Każdy mistrz, obojętnie jak się nazywa, musi wcześniej lub później uznać Jezusa Chrystusa, który jest także i jego Zbawcą, za Współregenta całego Stworzenia i musi rozwinąć w sobie iskierkę z dziedzictwa Syna Bożego, którą musi zabrać z powrotem w Pracentralne Słońce, w siłę pierwotną, z której to wyzwolona została częściowa siła. Dlatego każdy kroczący wewnętrzną ścieżką niechaj zada sobie pytanie: "Iloma drogami pragnę kroczyć?" Jak długo człowiek oddaje się przewodnictwu innych mistrzów, tak długo może czynić duchowe postępy na ścieżce prowadzącej do Boskości, lecz ostatni krok, który jest krokiem decydującym, a mianowicie krok w Absolutność może on postawić tylko wtedy, gdy uczeń skierował się już na Jezusa Chrystusa.
 
On jest od prawie 2000 lat jedyną siłą, które jest w stanie zaprowadzić człowieka do Absolutu; dlatego niechaj każdy kroczy bezpośrednią drogą - drogą Chrystusa Bożego - kończącą się w Absolucie.
 

15 komentarzy:

  1. To nie jest zwykły channelingu ani pochodzący od medium w transie przekaz zza światów. Wolna, kosmiczna istota zwraca się tu z informacja do tych, którzy też są wolnymi, kosmicznymi istotami. Jesteśmy wolni. Możemy pomoc zaakceptować albo odrzucić. Decyzja i rezultat są nasze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy to prawda ,ze Archaniol Gabriel podyktowal mahomedowi koran?......
      Jakie jest Pana zdanie ...?..bo dla mnie to bulwersujace oszczerstwo...ale jak prawda to A.Gabriel niezle namieszal ..

      Usuń
    2. Moim zdaniem to nie mogła być istota o świadomości prawdziwego anioła Gabriela. Wszystkie pisma tzw. święte zawierają wirusy.

      Usuń
  2. Jak zwykle, wspaniała publikacja :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ciekawa i pocieszająca jest informacja wolnej , kosmicznej istoty :-)) Dobrze jest złapać dystans do spraw ziemskich. Czekam , jak zwykle niecierpliwie , na następne rewelacyjne publikacje. Pozdrawiam. Marta

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziekuje za ciekawa publikacje. Ja również czekam na Pana u Janusza Zagorskiego. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. ,,Życie Uniwersalne''....................
    http://www.zycie-uniwersalne.org.pl/

    OdpowiedzUsuń
  6. Dziękuje Panie Romanie.
    Mam pytanie dotyczące modlitwy Ojcze nasz, ponieważ jest rozbieżność w przekładzie greckim: "...i nie pozwól byśmy weszli w pokusę.." a już w łacińskim i na języki narodowe: "...nie wódź nas na pokuszenie..." W tym drugim przypadku odnosi się wrażenie że zwracamy się do oprycha...a nie do Boga Miłującego. Proszę o komentarz i ewentualnie analizę innych części tej modlitwy, ponieważ prawdopodobnie modlitwa zawiera różne głębie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O właśnie! Dobrze , że zajrzałam do tych komentarzy , bo mam identyczne wątpliwości jak Pan , Panie Bogusławie. Jak to jest możliwe , żeby CZYSTY DUCH wodził na pokuszenie "swoje ukochane dzieci" ?! Obrzydliwa manipulacja. Czy wierni powtarzają tę modlitwę bezmyślnie? Albo to : "...nie jestem godzien, abyś przyszedł do mnie..." - zawsze mnie to zastanawiało / dawno , dawno temu :-) / dlaczego ja nie jestem godna? Od dawna mam spokój w tych sprawach:-)) Pozdrawiam.

      Usuń
  7. Gratuluję uważności! Cóż to byłby za Ojciec (Niebiański, a więc czysty duch), który osobiście kusi swoje dzieci, a gdy te - ufając mu - pozwalają sobie na okazanie słabości, zostają przez Niego skazane na "wieczne potępienie" i "ogień piekielny". Czy Bóg, który jest Miłością, Szczęściem i Radością piekli się i karze skuszone przez siebie stworzenia? Każdy domorosły psycholog zdiagnozowałby takie postępowanie jako psychopatyczne. Jest Pan na właściwej drodze. Tylko stawiając znak zapytania (?) za każdym z tego rodzaju dogmatów można naświetlić otaczającą nas ciemność. Jak dotąd historycy i bibliści odnaleźli około 700 fałszywych wersetów w t.zw. "piśmie świętym". Jaki sprawiedliwy sędzia - nawet w naszym świecie - skazałby oskarżonego na podstawie takiego "materiału dowodowego"?! Pozdrawiam serdecznie, RN

    OdpowiedzUsuń
  8. Dzięki za odpowiedź i pozdrowienie.
    Ja też Pana Romanie pozdrawiam
    Przejrzałem już wszystkie filmiki z Pana wykładami a że nie jestem taki bystry, to lecę je jeszcze raz:)
    Pytań mam sporo Panie Romanie i jeśli nie będzie to dla Pana kłopotliwe lub nie wygodne, to proszę o odpowiedź. Odpowiedź na "pół gwizdka" uszanuję i nie będę drążył czyli proszę odpisać tak jak będzie Panu wygodnie.
    Drugie przykazanie(usunięte) mówi by nie czynić podobizny. Rozumiem tę propozycję tak, żeby nie modlić się przez jakiś wizerunek ale że wejście kontaktowe z Bogiem jest we mnie i tak powinienem nawiązywać z Bogiem łączność.
    W czasach współczesnych F. Kowalska ma wizje i propozycję : namaluj obraz. Mamy wiec obraz i modlitwę zwaną :koronką do Miłosierdzia Bożego. Przyznam że sensu tej modlitwy nie ogarniam. Proszę o komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  9. Proszę wziąć pod uwagę taki aspekt boskiej jedności - JA I OJCIEC JESTEŚMY JEDNYM ... polem zjednoczonym - dodałby tu postępowy fizyk.
    Bóg jest naszą "przeszłością" (bo z niego "wyszliśmy"; przez niego zostaliśmy stworzeni) i "przyszłością", bo do tej świadomości wracamy. już choćby z tej perspektywy BÓG nigdy nie może być "na zewnątrz" (amer. out there). Nota bene: czy istnieje w ogóle coś takiego jak zewnątrz?

    OdpowiedzUsuń
  10. Chyba jednak te zewnątrz istnieje. Prawdopodobnie im dalej na zewnątrz tym dalej od Boga. Podpieram się tu fragmentem z Ewangelii(z pamięci), gdzie Jezus doradza, że jak się modlimy, to musimy się zamknąć w swojej izdebce.
    Co do czasu, to chyba Bóg jest w teraźniejszością. Nie wiem też, czy czas przeszły w ogóle istnieje ? bardziej mi się kojarzy on z ciężkim wirusem.

    OdpowiedzUsuń
  11. Tu pani Marto:
    http://www.fronda.pl/a/francuzi-zmienili-tlumacznie-ojcze-nasz,31533.html
    napisali że Francuzi już "uporządkowali" modlitwę Ojcze nasz od 2015 r .
    Ja pani Marto jestem z tych "chodzących", ale nie nie mylę Kościoła z Chrystusem i nie nie ma mowy żebym wziął do głowy że jest: "święty Kościół powszechny" chyba że bez słowa "święty"
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  12. Z Ewangelii wiemy, że Jezus uzdrowił ucho sługi arcykapłana podczas "akcji pojmania". Odczytuję to w ten sposób, że Jezus nie życzył sobie eskalacji przemocy w sporze religijnym, W innym fragmencie Jezus zapowiada, że po nim przyjdą fałszywi Chrystusowie, czyli jak to dziś powiemy "podróby". Także ten Archanioł Gabriel,jako "podwładny" też nie mógł przyjść, a w dodatku z przesłaniem przemocy w sporze religijnym.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń