Roman

Roman

piątek, 31 lipca 2015

BÓG Z PIERSIAMI

Gdy Pan (co nie oznacza, że był to eteryczny, czysty Duch, Stwórca czystego Stworzenia, t.zw. wszechświata składającego się z siedmiu wymiarów zwanych przez ludzi niebem) ukazał się Abramowi, żeby obwieścić mu, że będzie miał  syna (Rodz. 17: 3 i16), Abram (zwany później Abrahamem - hebr. ojcem narodów) padł na twarz - tak się przeraził. Wielu nieprzygotowanych na spotkanie z UFO lub z helikopterem zaskoczonych ludzi nawet dziś reaguje strachem na ten widok. Po prostu tak reagują. Pan zmienił również imię żonie Abrahama z Saraj na Sara (hebr. księżna). Stąd królewskie rody wywodzą swoje szlachetne pochodzenie. To my jesteśmy potomkami Ojca Narodów i Wielkiej Księżnej sumeryjskiej "z łaski Bożej". Po skończonej rozmowie Pan opuszcza Abrahama w górę. (Rodz. 17:22).

Mojżeszowi Pan zabronił spojrzeć w jego oblicze, albo żeby chronić go przed promieniowaniem jego pojazdu i dlatego nakazał mu ukryć się w szczelinie skalnej i zakrył mu oczy, innymi słowy pozbawił go na chwilę siły wzroku, albo nie było to oblicze ludzkie, co mogło wywołać nawet u wtajemniczonego w arkana starożytnego Egiptu Mojżesza szok). Mojżesz mógł widzieć Pana tylko od tyłu (Wyj. 33: 22 i 23). Także aniołowie, czyli posłańcy (gr. angelos - posłaniec) dysponowali tą samą technologią. Gdy wyuzdani mieszkańcy Sodomy (stąd pojęcie sodomia - pederastia) zamierzali ich zgwałcić (Rodz. 19:5), istoty te pozbawiły ich siły wzroku. Gdy nietolerancyjny rabbi Szaul, którego dziś należy poprawnie nazywać świętym Pawłem jechał do Damaszku, Pan z nieba oślepił go i Paweł od razu zmienił zdanie i przestał prześladować pierwotnych, prawdziwych chrześcijan (Dz. 9:1-6).

Istnieją uczeni, którzy twierdzą, że bogiem Abrahama i Sary, najzamożniejszej pary w Sumerze, a co za tym idzie plemion semickich (nie ważne, czy obecnie są talmudystami i islamistami i zwalczają się miedzy sobą) nie był Jahwe/Jehowa (hebr. JESTEM), lecz pewna bogini, a więc istota żyjąca w ciele częściowo- lub całkowicie materialnym, zwąca siebie Matką Bogów albo Matką BoskąJESTEM jest czystym duchem, zaś istota żyjąca w formie fizycznej jest duszą. Ta istota była czczona przez patriarchów od pradawnych czasów. Wygląda na to, że tłumacze kopii tekstów zwanych dziś "biblijnymi" pozwalali sobie modulować tekst w taki sposób, że łączyli bóstwa (elohim), którym służyli redukując je w jedno bóstwo - biblijnego Jehowę (monoteizm). Mamy więc Boga-Stwórcę życia eterycznego i zmaterializowanego. Jeden stwórca, jeden genetyk..., a może pani prof. dr genetyki? Skoro matka to musiała mieć piersi... Z Biblii dowiadujemy się o istocie nazywanej El Szadaj (hebr. bóg z piersiami żeńskimi; szad - pierś, l.mn.: szadajim - piersi istoty żeńskiej. Szed [identyczna pisownia] hebr. szatan (przez małe sdiabeł), l.mn.: szedim - diabły. Matka Boska miała wiele imion - vel i alias. Sumerzy nazywali ją Ninnhurag, Mama, Nana. Była boginą lunarną, w późniejszym czasie zwaną Allah. [Alila na imię ma dziewczyna ta - śpiewał wspaniały Czesław Niemen]. 




Dr psych. Harriet C. Lutzky z nowego Yorku autorka książki pt. Shadday as a Goddess Epithet (Shadday jako epitet bogini) doszła do wniosku, że istota żeńska El Shadday była semicką boginią zwaną Aszera (hebr. bogata) a także Aszima (hebr. winna). Winna? Winna czego? Buntu przeciw Boskim Prawom? Przywódczyni zbuntowanych aniołów zwanych potem demonami? Winna, bo nie chciała służyć życiu a nim zawładnąć? W mitolologiach nazywano ja Sat-ana, a w późniejszym czasie Lucyferą. Dr Lutzky wykazała, że tłumacze przeistoczyli imię El Shaddai w Jahwe i że takie tłumaczenie oparte jest na tradycji kapłańskiej. (Ach ci kapłani! Powinni zająć się krawiectwem, skoro tak bardzo lubią szyć na miarę; Biblia haute couture). Tradycja jest wspaniałym narzedziem wpędzania całych społeczeństw w stagnację duchową. Uczeni szacują, że tradycja kapłańska ustanowiona została około roku 900 pne. Współczesne źródła podają, że Pan wysłał Abrahama do Egiptu w 2091 roku pne. El Shadai została nazywana panem, Jehową, bogiem ponieważ... kapłani tak zdecydowali. Zawsze decydowali co ludowi wolo, a co nie. W ten sposób chcieli przypodobać się istocie której służyli. Takie postepowanie nazywa się awoda zara, czyli praca wykonywana dla obcych. Obcymi oprócz Boga Stwórcy, ktory jest w nas i działa poprzez nas była El Szaddai i jej poplecznicy. Z tekstu Księgi Wyjścia (6:3) wynika, że istota z piersiami, El Szaddai nie wyjawiła swojego imienia patriarchom i nie przedstawiła się też jako Jahwe. Jezus rozprawiając z kapłanami i faryzeuszami (obłudnikami) mówi prosto z mostu: Waszym ojcem jest El Szaddai, diabeł, który w prawdzie nie wytrwał, bo w nim prawdy nie ma. Gdy wypowiada kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa (Jan, 8:44). Matactwa i fałszowanie starożytnych przekazów przez kapłanów bogoni z piersiami doprowadziły do tego, że El Szaddai, Jahwe, Pan Wszechmocny, Wszechmogący, Najwyższy stopieni zostali w jedno. To samo dotyczy takich pojęć jak lud Izraela, Hebrajczycy, Semici, Żydzi, am niwchar - hebr. naród wybrany..., ale o tym innym razem. Tacy uczeni jak wspomniana wyżej dr Harriet C. Lutzky, F.M. Cross, William F. Albright, Lloyd R. Bailey, David Biale, Jean Ouelette i E.L. Abel doszli do wniosku, że Wszechmogący lub Wszecmocny nie jest dosłownym tłumaczeniem imienia El Szaddai, czyli bóg z kobiecymi piersiami, bogini lunarna. Z Księżyca od chwili wprowadzenia go na orbitę Ziemi i nastawieniu pulsatorów psychotronicznych ku niej manipulowano świadomością ludzkości. W języku akadyjskimsłowo  szadaw oznacza uwypuklenia, a także góry. El Szaddai zawsze lądowała na górach i sama też żyjąc w ciele miała piersi. Dlatego nazywano ją także panią gór. Nie łatwo jest tłumaczyć starożytne teksty na współczesne języki bez obszernej wiedzy i nie pracując pod dyktando zlecającego tłumaczenie kapłana. Także w języku ugaryckim szad oznacza damską pierś. U Amorytów Bel Szade to imię bogini z piersiami. Sumeryjsko-akkadyjski hymn z 740 roku pne. opisuje boginię Nana jako hermafrodytę: "Mam ciężkie piersi w Dodoni, mam brodę w Babilonie, a wciąż jestem Nanna".  Dodoni to Dodona w Grecji Dodona była wyrocznią Matki Bogów. Herodot opowiadał historię o dwóch "czarnych gołebiach", z których jeden przybył z Egiptu do Grecji, by stać się "wyrocznią Dadony". (The Histories, Book II, Paragraph 54-57). Kult Nanny znany był w północno-zachodnich Indiach, u Hetytów, w Ganie jako "Nana-Buluku" oraz po dziś dzień w Nigerii, na terenach zamieszkałych przez lud Yoruba.Istnieje masa dowodów na to, że Matka Boska lub Bigini Matka była czczony na całym świecie w czasach starożytnych. Nanna miała "ciężkie piersi" - atrybut płodności. "Błogosławieństwo płodności" znane było już 33 000 lat pne przed nastaniem czasów biblijnych.

Wenus z Hohle Fels  
 Figurka nagiej kobiety, datowana na 35-40 tysięcy lat, znaleziona w wrześniu 2008
w jaskini Hohle Fels koło Scheklingen

Trzy figurki przedstawiającą europejską Wenus z epoki lodowcowej, ok. 25 000 temu.
 Od lewej do prawej: CzeskaWenus z wypalonej gliny znaleziona w Dolní Věstonice,
Austriacka Wenus z kredy, znaleziona w Willendorfie
i francuska Wenus z kości słoniowej z Lespugue.

Syberyjska Nana -  25 000 pne

Jeszcze jedna francuska Nana  z Laussel - 20 000 pne

Zawsze ciężkie piersi. Ta Nana z Sumarra podtrzymuje swoje już 7 000 lat
Po upływie tysiąca lat nadal je podtrzymuje

Syryjska Nana sprzed 5 000 pne

Grecka Wenus, nadal podtrzymuje, 4 000 lat pne

Judea (bez komentarza) - 1000 pne

Turecka Matka Boska z lwami - 6000 lat pne

Afgańska Matka Bogów siedząca na lwie, VI w. n.e. Czczona po dzień dzisiejszy jako Bibi Nana
Już nie podtrzymuje piersi

Od chwili gdy pierwsza figurka Mamy Nanny została znaleziona, uczeni twierdzili, że była od poczatku boginią afrykańską. Także słynny dr Ante Diop zauważył, że Wenus z Willendorfu nosi tradycyjną afrykańską fryzurę. Natomiast Wenus z Brassempouy we Francji nosiła afrykańskie warkoczyki. Czyżby czarnoskóra istota żeńska odgrywała rolę Boga przed starożytnymi ludami Ziemi?
W Wikipedii mozna znaleźć wzmiankę o amoryckim mieście nad brzegiem rzeki Eufrat, w północnej Syrii w epoce bronzu i bóstwie, które stąd panowało i nadawało: Bądźcie płodni i mnóżcie się. W ten prosty sposób zamienia się ludzi w biologiczną broń. Oto wyznawcy pewnego specyficznego bóstwa chcąc mu się przypodobać ze strachu i zaskarbić sobie jego łaskawość wnikają na inny kontynent gdzie zgodnie z nakazem z góry rozmnażają się penetrując i przejmując kontrolę nad tybylcami ich krajami. Cicha długofalowa inwazja. To, co było - to dzieje się obecnie. (Rodz.35:11). Imię El Szaddai zastąpiono imieniem Bóg!
Rozradzajcie się i rozmnażajcie, a będziecie królować i panować nad innymi narodami; innymi słowy zostaniecie nadal w tej holograficznej iluzji i trwać będziecie w hipnotycznym śnie dostarczając mi energii, której nie czerpię z mojego wnętrza, lecz z zewnątrz - z was i ofiar, które składacie mi w ofierze. Obiecanki cacanki... Mama Satana z ciężkimi piersiami niszczy swoje narzędzia, gdy są już nie przydatne do dalszej realizacji jej planu.
Teraz już łatwiej zrozumieć skąd się wzięła prośba w modlitwie Ojcze Nasz: ... i nie wódź nas na pokuszenie... Nasz duchowy Ojciec i Stwórca który jest miłością z pewnością nie kusi swoich dzieci do popełnienia "grzechu". El Shaddai z pewnością tak, jako że ma inne plany...

3 komentarze:

  1. Księga Jeremiasza 7;18-20.I rozdział 44;16-19

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Początek modlitwy jest wg mnie zmanipulowany , jest tam wyraźne oddzielenie Boga / Źródła , Uniwersalnej Świadomości , Ducha czy jak nazwać inaczej / i człowieka : " Ojcze Nasz , który jesteś w niebie...". Czyli Ojciec w niebie a my gdzie? Na ziemi , na dole , .....daleko. Wg mnie powinno być " Ojcze Nasz , który jesteś WE MNIE...." A tak na marginesie
    , jeśli już się modlę , to mogę ułożyć sobie modlitwę sama , nieprawdaż? :-))) Pozdrawiam serdecznie. Marta

    OdpowiedzUsuń