Roman

Roman

czwartek, 21 kwietnia 2016

CZY PiS PRZYWRÓCI KARĘ ŚMIERCI?

Jarosław Kaczyński



Czy PiS przywróci karę śmierci?

- Prezes Jarosław Kaczyński chce też zakazu przedterminowego zwalniania za zabójstwa, zmiany definicji pobicia ze skutkiem śmiertelnym oraz zaostrzenie przepisów dotyczących gwałtów.

- Z tym się zgadzam. W cywilizowanym społeczeństwie nie powinno się pobłażać  brutalności, tym bardziej, że ostatnimi czasy krytykuje się i żąda surowych kar dla islamskich przestępców zasłaniających się naukami ich kleru i wolnością religijną, czyli wolnością człowieka do wierzenia w co mu się podoba na podstawie prawa rezonansu, a co za tym idzie prawa do bicia bliźniego, karania go śmiercią
i gwałcenia kobiet i dzieci. Nota bene, ci ludzie noszą po ulicach europejskich miast transparenty z napisem DO DIABŁA Z WOLNOŚCIĄ.

Kara śmierci to już inny temat.

- Np. pan Kaczyński na - naiwne już w naszych czasach - pytanie jak ma się kara śmierci do nauczania kościoła katolickiego odpowiedział zgodnie z prawdą (dyplomatycznie nie wspominając o czasach krwawej inkwizycji), że kościół przez wieki akceptował karę śmierci i dodał, że nie uważa kary śmierci za niedopuszczalną. - Znajduję tutaj także poparcie w różnego rodzaju dokumentach Kościoła, które w dalszym ciągu obowiązują - powiedział Kaczyński.
[Ze względu na konkordat?]

Prezes Kaczyński wie, co robi. Z sondażu przeprowadzonego przez CBOS wynika, że (ponoć) 61 proc. Polaków opowiada się za karaniem śmiercią za najcięższe przestępstwa. 

Nasuwa się tu pytanie, czy Polska jest krajem katolickim, czy chrześcijańskim? Czy realizowane będą i mają być prawa instytucji, która ustanowiła swoje prawa na Ziemi i zezwalała dając przykład zabijać „zbłąkane owieczki” i tych którzy stoją na jej drodze realizowania własnych celów, czy też nauki największego
z proroków, którzy zeszli na Ziemię zawarte w tzw. „kazaniu na górze” Jezusa Chrystusa?
Nie można służyć dwom Panom.

- Nadszedł właśnie czas, że każdy może zadać sobie świadomie to właśnie pytanie i realizować w życiu codziennym to, co mówi mu głos wewnętrzny
i sumienie.

-  A oto co na temat kary śmierci miał do przekazania ludzkości, Brytyjczyk Albert Pierrepoint, licencjonowany zabójca, Naczelny Kat Zjednoczonego Królestwa
w służbie Jej Królewskiej Mości, który powiesił „w imieniu prawa” w rzekomo chrześcijańskim kraju (anglikanie z ich ideologiczną więzią z katolicyzmem) - 433 mężczyzn i 17 kobiet:

 „Wszyscy ci ludzie, którzy stali przede mną w swych ostatnich chwilach, utwierdzili mnie w przekonaniu, że wykonując swoją pracę nie zapobiegłem ani jednemu morderstwu. A skoro śmierć nie jest w stanie nikogo powstrzymać przed popełnieniem przestępstwa – wynika z tego, że nie należy jej stosować... Moim zdaniem kara śmierci nie służy niczemu, poza zemstą. […]  „Doszedłem do wniosku, że egzekucje nie rozwiązują niczego, a są tylko staroświeckim reliktem prymitywnej żądzy zemsty, która wybiera prostą drogę i bierze górę nad poczuciem odpowiedzialności za odwet w stosunku do innych osób... Problem z karą śmierci polegał zawsze na tym, że nikt jej nie chciał dla wszystkich, ale opinie wszystkich różniły się w zakresie tego, kto powinien jej uniknąć”. 


Ten facet wypowiedział się na bazie swojego życiowego doświadczenia, którego nie mają prawodawcy udający sprawiedliwych "pod publikę".

Z mojego punktu widzenia zabić „w imieniu prawa” nie przeprogramowanego, nie zdającego sobie sprawy z czynu który popełnił człowieka, to jak odkręcić kurek butli z gazem we własnym domu. Parapsychologia pomoże każdemu zrozumieć
o co mi chodzi.

8 komentarzy:

  1. Karzdy system niewolniczy wytwarza zwyrodnienia i takzwaną patologię.Więc Kto ponosi zato odpowiedzialność odpowiedź nasuwa się sama. POZDRAWIAM :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Boże, człowieku włącz sprawdzanie pisowni jak sam nie dajesz rady...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Drogi bracie a co ma pisownia do odczytania wyrazu? chyba rozumiesz słowa, mówi o tym wyraźnie aron na Youtube że gramatyka słowa nie ma najmniejszego znaczenia-to wymyślił system żeby prać twój umysł i żebyś nie musiał myśleć(bo bedziesz zajęty rozkminianiem "u" czy "ó" - badź świadomy a nie zmanipulowany. Umysł widzi tylko pierwszą i ostatnią literę słowa. Sprawdź to sam.

      Usuń
  3. Może i kara śmierci nie jest dobrym rozwiązaniem ale jej brak też stanowi spory problem w naszym społeczeństwie. Powiedział bym, jej istnienie/konieczność jest miarą dojrzałości społeczeństwa jako takiego.
    Nawet jak kara śmierci nie zapobiegła morderstwom to co zrobić z człowiekiem, który stanowi permanentne zagrożenie dla innych? Trzymanie w więzieniu nie wchodzi w grę bo to koszt. Banicja? Niegłupi pomysł, ale gdzie?
    Ja bym tej kary nie rozważał w kwestiach zemsty ale zwyczajnie prewencji i ekonomii.
    Tak to już jest, że prymitywne ludy muszą stosować prymitywne rozwiązania bo inne nie będą im służyć. Świadomość narodu nie zmieni się po zlikwidowaniu kary śmierci, to nie przepis prawny stanowi o świadomości.

    OdpowiedzUsuń
  4. Na gruncie interesu stanu trzeba zlikwidować jednostki, których nie da się zresocjalizować oraz które będą stanowić realne zagrożenie. Na gruncie religii można sięgać do biblii i do rzezi w imieniu Jahwe, które zostały przeprowadzane. Chociaż sam jestem areligijny (niereligijny - ja zwał, tak zwał), ten argument wobec liczebności katolickiego stada również trzeba podnieść. Nic złego (w świeckim znaczeniu tego słowa)nie ma w zabijaniu, bo jest różnica, między morderstwem, a np. egzekucją czy zastrzelniem wroga na wojnie, postrzeleniem przestęcpy. Te ostatnie legalizuje prawo.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako wolne istoty kosmiczne mamy do wyboru Boskie Prawo i ludzkie prawa. Wybór należy do nas i konsekwencje wyboru. Boskie Prawo uczy: NIE ZABIJAJ! I DAJE WOLNĄ WOLĘ. Chcesz zabijać. Zabijaj. Ale co siejesz - to zbierzesz. Dziś ty zabijasz wroga, jutro ty zostaniesz uznany za czyjegoś wroga i zabity w imię prawa. Krótko: NIE ZABIJAJ! i teraz zrób z tym co chcesz. Jeżeli ludzkie prawo koliduje z Boskim Prawem, to ja wybiorę Boską sprawiedliwość nad ludzką.

    OdpowiedzUsuń
  6. Tu się zgodzę z Romanem dla mnie kara śmierci jest nie-do przyjęcia, ciężkie więzienie i żeby taki więzień pracował na własne utrzymanie i bez warunkowego zwolnienia dla zbrodniarzy ---cela więzienna też bez wygód ---ostry rygor---więzienny dla przestępców ale nie kara śmierci .

    OdpowiedzUsuń