Roman

Roman

poniedziałek, 28 listopada 2016

FRAGMENT KORESPONDENCJI

Ponieważ otrzymuję wiele podobnych maili a mój harmonogram jest dość napięty, pozwalam sobie zamieścić poniżej fragment korespondencji z jednym
z moich Czytelników, który – jak wynika z zadanych mi pytań – stara się świadomie rozwijać duchowo. Tym samym odpowiadam pozostałym, którzy zadają mi podobne pytania.
Pragnę niniejszym zaznaczyć, że nie jestem żadnym guru i dzielę się tu chlebem powszednim z każdym zainteresowanym.
Każdy odczuje lub nie odczuje w sobie rezonansu z informacją mu przekazaną.
*  *  *  

Szanowny Panie Romanie. Na wstępie pragnę pozdrowić i wyrazić wdzięczność, że Pan jest, a do tego coraz więcej jest Pana  w necie i książkach /jestem już
po lekturze ostatniej Pana książki/.

- Witam i dziękuję za zainteresowanie moją działalnością oraz pracą literacką.

Pragnę prosić aby Pan w swoim cyklu "DOBRE WIEŚCI" lub np. na blogu
czy w innym wystąpieniu, poruszył m.in. następujące zagadnienia:

- Mój harmonogram jest wypełniony i ledwo nadążam za moimi planami, ale tu w skrócie postaram się odpowiedzieć:...

- kim jest prawdziwy Bóg a kim jest Jehowa, Allah itd.?

- Prawdziwy Bóg, nasz Stwórca i Ojciec jest duchem, który powstał sam z siebie w Nieskończoności. Ta istota "składała się" z dwóch cząsteczek - z pozytywnej i negatywnej (co nie oznacza dobra i zła tak jak np.
w fotografice) .Z siebie znaczy z czystej energii, z eteru.
Ta istota  "z czasem" stworzyła z siebie, zrodziła, wyprojektowała (trudno te energetyczne procesy opisać ludzkimi, ograniczonymi słowami) taką samą istotę, którą w naszym świecie nazywamy Synem Pierworodnym, Chrystusem. W ten sam sposób powstały dalsze istoty duchowe, a więc także my. Jedne z istot odziedziczyły po Ojcu/Matce więcej cech "męskich" (np. powagę, porządek, wolę), a pozostałe więcej cech "żeńskich" (np. miłość, cierpliwość, współczucie) - co nie oznacza, że byli to ludzie, lecz czyste w swej świadomości duchy uzupełniające się w jedności, w Całości i Miłości. Gdy doszło do tzw. buntu i upadku niektórych aniołów, ci uznali siebie samych za "bogów"
i nie chcąc już służyć Stworzeniu zaczęły manipulować innymi istotami, aby podporządkować je swojej woli i zmuszać do podporządkowania się stworzonym przez nie prawom kolidującym z Boskim Prawem.
Tak powstali "prawodawcy", "bogowie" i "bóstwa", m.in. Jehowa, Allah i pozostałe demoniczne istoty. Demoniczne ponieważ zamiast służyć, postanowiły narzucać swój stan świadomości innym wolnym istotom.

- o stworzeniach Boga,czy nas ludzi Bóg stworzył jako istoty duchowe czy materialne?

- Gdy zbuntowane istoty obsuwały się w rozwoju, zaczęły zgęszczać się ich ciała eteryczne oraz aura wokoło nich. Tak powstały istoty częściowo materialne a z czasem pierwsi hominidzi. Starając się podporządkować swojej woli hominidów, zbuntowane istoty częściowo duchowe "opętywały" je wnikając w ich ciała. W późniejszej fazie upadku te stworzenia, te hybrydy upadłe istoty które też zgęszczały się poddawały procesom mutacji genetycznej. W rezultacie powstał homo sapiens... itd. (Raz jeszcze: trudno te energetyczne procesy opisać ludzkimi słowami).


- kto i jak stworzył na ziemi ludzi a kto hominidy/humanoidy/?
- Patrz: wyżej

- kto stworzył zwierzęta?
- Wraz z postępującym procesem zgęszczania czystego eteru przez Satanę/Lucyfera zgęszczały się galaktyki oraz ciała eteryczne istot
tu żyjących i objętych naturalnymi procesami duchowej ewolucji.
W ciałach zwierząt które dziś znamy żyją duchowe istoty (oczywiście nie ze względów karmicznych, bowiem to nie one się zbuntowały). Choćby z tej przyczyny nie należy jeść niczego, co posiada oczy.



- jak zrozumieć holograficzny świat /wszechświat/
- Kosmos materialny i częściowo materialny to "państwo w państwie"; twór, zjawisko w czasie. Nie było go na początku i nie będzie na końcu.
Ten hologram nie jest tworem naszego Stwórcy, lecz Lucyfera. Stwórca, który jest wszechwiedzący jedynie dopuścił do jego powstania 

i utrzymania przez pewien określony czas doładowując ten kosmos energetycznie. Bez energii nic nie zaistnieje.
Dlaczego Bóg dopuścił  
i utrzymuje upadłe stworzenie? Ponieważ wie, że na końcu wszystkie Jego dzieci będą wracać do Niego z powrotem, ale już mądrzejsze, bardziej doświadczone... Proces dematerializacji hologramu jest już w toku 
i wielu z nas czuje wręcz potrzebę powrotu do domu, czuje tęsknotę za utraconym Boskim stanem świadomości.


- co dzieje się po śmierci człowieka,gdzie idziemy czy znosimy jakieś męki ,czyśćce,piekła,przechwytywanie dusz itp.? Czy bać się śmieci?

- Nie bać się nikogo ani niczego, a więc i "śmierci". Śmierć materialnego ciała jest naturalnym procesem (co nie upoważnia nas do zabijania!). Co nie jest przez Stwórcę stworzone - to nie istnieje wiecznie i ulega procesowi rozkładu. "Niebo" i "piekło" nie są miejscami w przestrzeni, lecz stanami świadomości. [Na ławeczce w parku mogą siedzieć obok siebie trzy osoby - jedna w stanie niebiańskiej błogości, druga może pieklić się w sobie i na zewnątrz, zaś trzecia medytować: "Tobie o Ojcze oddaję te ludzkie obciążenia, które rozpoznaję i które mi nie służą. Proszę przetwórz je, te wszystkie negatywne energie w czystą świadomość i wlej ją we mnie i w każdy atom mojego fizycznego ciała].
W "czyśćcu" znajdują się te dusze, które świadomie chcą oczyścić się z ludzkich naleciałości, przyzwyczajeń i programów oraz te, które zmuszone są oczyścić się dla własnego dobra i nie wiedzą, że same sobie "zafundowały warsztat" w czyśćcu.
Ścieranie się z rzeczywistością i jej prawami powoduje cierpienie. Przechwytywane przez szatańskie hierarchie  mogą być tylko dusze nieświadome swojego prawdziwego Boskiego pochodzenia. Jeżeli dusza w człowieku na czas nie wyzwoli się od dogmatów ziemskich religii i/lub politycznych zapatrywań, wówczas może być przechwycona przez programatorów i kontrolerów tego stanu świadomości - danego uzależnienia od wiary czyli niewiedzy. Dla sił przechwytujących dusze
w stanie niewiedzy i ignorancji liczą się ludzkie słabości (np manie, chęć posiadania kogoś/czegoś na własność, bycie kimś w świecie materii), obciążone zmysły (np opilstwo, obżarstwo, niezdrowy seks), żądza władzy, żądza zemsty, kompleksy).

To tyle w wielkim skrócie.


Czekając z niecierpliwością na Pana wystąpienia 
Pozostaję z wyrazami szacunku i poważania.
Leszek

Łącze wyrazy szacunku i życzę wspaniałego, nowego tygodnia.

Roman 


6 komentarzy:

  1. PIC NA WODĘ FOTOMONTAŻ :)....I BREDNIE DLA FRAJERÓW I UBOGICH :)....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda reakcja jest wyrazem stanu świadomości; każdy z nas transmituje tylko samego siebie.

      Usuń
  2. Panie Romanie , zgadzam się. T.zn tak to CZUJĘ i obecnie traktuję to jako pewnik. Co prawda " wiem , że nic nie wiem " ale intuicja na temat DUCHA i STWORZENIA jest we mnie tak silna , że .....jestem spokojna. Pozdrawiam Bratnią Duszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli tak, to istoty duchowe mogą zagęszczać i organizować energie tak w humanoidów jak i zwierząt ( poprawnie zwanych naszymi braćmi młodszymi) jak i w całe planety, a nawet gwiazdy. W tej sytuacji z pewnością można rozróżnić tak zorganizowaną żywą istotę od materialnego awatara po polu energii jaka wokół niego funkcjonuje. Pole to ma wiele nazw ( pole orgonu, pole Meisnera ) i widoczne jest w np. ultrafiolecie jako niebieskawa aura funkcjonująca wokół żywych organizmów, komórek, bakterii, istot żywych w formie aury widocznej na kirlianowskich zdjęciach. Na to podobieństwo mikro i makro kosmosu nasza ziemia Gaja jest w takim przypadku żywą istotą organizmem na/w którym my jak naczelne pasożytnicze bakterie i wirusy żyjemy. Aby sami nie zginąć musimy wreszcie pojąć, że musimy ponad wszystko dbać o zdrowie i dobrą kondycję naszego boskiego żywiciela w którego świecie inteligentnej energii i materii oraz unikalnej, biologicznej fluory i fauny żałośnie materialnie pasożytujemy. W zderzeniu z postawioną tezą nasz obecny świat to tzw. wrzód na dupie, ropny stan zapalny od którego niosący życie żywy organizm matki odsunął się pozbawiając nas życiowej energii i w ten sposób automatycznie skracając nam życie, zwalczając fatalne skutki naszej niezmiennej zachłanności i durnoty. Może wreszcie spostrzeżemy, że jesteśmy tylko częścią niezwykle bogatego organizmu doskonałej, żywej istoty i którzy zamiast dbać o jej stan i zdrowy ekosystem oraz jego uporządkowaną bogatą fraktalność bezrozumnie rozpieprza i niszczy wszystko wokół w swej chorej ślepocie czcząc inne naczelne, OBCE pasożytujące na niej wirusy i robale ( mające o sobie mniemanie swoistego antybiotykowego niszczącego nas posłannictwa sami doskonale wprost fatalnie zagrzybiając jej organizm ). Odstępstwo od "boskich" naturalnych praw natury nieszkodzenia kosztowało nas przynajmniej trzykrotnym skróceniem długości życia, stałym chaosem i niekończącymi się wzajemnie wyniszczającymi wojnami o te pozostałe skrawki jeszcze jej żywego i funkcjonojącego organizmu. To absolutnie chore, ale ONA nadal jest na drugim planie za NWO w którym OBCE zaszczepione jej grzybiczne pasożyty w imię tej idei i naturalnie własnych zmarginalizują obecny wspólnie wywołany stan zapalny zmniejszając naszą populację o 95%.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniały kolejny post, dziękuję bardzo :)

    Chciałbym dodać swój komentarz/pytanie w kwestii cytuję "Jeżeli dusza w człowieku na czas nie wyzwoli się od dogmatów ziemskich religii i/lub politycznych zapatrywań" - podobno moment bierzmowania i ostatnie namaszczenie "pieczętuje" nas jako tych, którzy chcą być członkami kościoła katolickiego.

    Nie rozpisując się zbytnio, przejdę do sedna. Czy wystarczy mieć świadomość tego, że jestem istotą poza wszelkimi religiami i zrozumienie tejże kwestii, by po śmierci nie zostać przechwyconym do świata (agregoru) katolickiego?
    A może za życia powinniśmy zrobić więcej w tej kwestii (apostazja, rytuały ściągnięcia pieczęci) ?

    Pytanie zapewne nie proste i nie jednoznaczne, nie mniej dziękuję za ewentualną odpowiedz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy wolnymi, Boskimi, kosmicznymi istotami. Takie pojęcia jak żyd, katolik, mormon, Polak, Eskimos, Mongoł odnoszą się do fizycznego ciała - do naziemnego skafandra w którym chwilowo żyjemy. Utożsamiajmy się zatem świadomie z tym, czym w rzeczywistości jesteśmy - ze świadomością zawartą m.in. w słowach JA JESTEM ŻYCIEM, JA JESTEM ŚWIATŁEM, JA JESTEM DZIECKIEM BOGA STWÓRCY, JA JESTEM CZĄSTECZKĄ BOSKIEGO ŚWIATŁA, KTÓRE ŚWIECI W CIEMNOŚCI... Zapewniam, że "opłaca się" o tym medytować a następnie t o realizować TU i TERAZ.

      Usuń