Roman

Roman

niedziela, 11 grudnia 2016

GEMATRIA - ZABAWA Z JĘZYKIEM HEBRAJSKIM

Są tacy, którzy twierdzą, że gematria to niedorzeczne podejście
do języka hebrajskiego
Na zielonym tle widnieje wyraz (czytając z prawej do lewej) - elohim*
Pod spodem:
Moglibyśmy zająć się szukaniem Boga,
ale jesteśmy zbyt zajęci zabawą liczbami
-
żartują izraelscy numerolodzy

   - Gematria jest starym systemem numerologicznym opierający się na języku i alfabecie hebrajskim, który jawi się raczej jako kod komputerowy niż ludzki język. Słowo gematria i geometria to bardzo podobne do siebie pojęcia greckie.
Wikipedia podaje, że istnieje kilka form gematrii, między innymi
 "objawiona" i "mistyczna":

Gematria objawiona jest najbardziej powszechną formą gematrii, szczególnie popularna u wielu po-talmudycznych komentatorów. Polega ona na przekształcaniu słów na liczby. Każda litera hebrajskiego alfabetu zawiera swoje znaczenie i jest jej przypisana liczba. Po konwersji liter na liczby słowa są porównywane do słów które przeszły ten sam proces konwersji, po czym
z podobieństw wyciągane są wnioski.

Gematria mistyczna jest systemem rozpoznawania związków między sferami sferami/wymiarami/płaszczyznami (sfirot) świadomości a literami alfabetu hebrajskiego. System ten był rozwijany przez mistyków.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Kod_Biblii 

Przykładem  zastosowania gematrii są liczby hebrajskie.

Do wyrażenia liczb w zakresie od 1 do 999 potrzebnych jest 27 (2+7=9) znaków – po dziewięć dla jednostek, dziesiątek i setek. Mistyczny hebrajski system notacji liczb uzupełnia brakujące pięć znaków, których używa się tylko na końcu wyrazów. Oczywiście to tylko podstawy gematrii, ale jak twierdzą  ostrożni numerolodzy: Moglibyśmy zająć się szukaniem Boga, ale jesteśmy zbyt zajęci zabawą liczbamiTrzeba więc nastawić nasze serca na Boga, zamiast zajmować umysł liczbami, co może prowadzić do dramatycznych następstw; pokazał  to Darren Aronofsky w swoim filmie pt.π :  http://www.filmweb.pl/Pi

- O co tu chodzi?
- Ideą tego numerologicznego systemu jest to, że liczbowa / numeryczna równoważność nie jest przypadkowa, jako że nie ma w kosmosie (kosmos - gr. porządek) miejsca na przypadek. Kabaliści wierzą, że znaki alfabetu hebrajskiego zostały stworzone przez elohim*Są to algorytmy których te istoty użyły w celu stworzenia naszego holograficznego świata, matrixa. Każdy algorytm może zostać zaimplementowany w postaci programu komputerowego, ponieważ formułowane są w sposób ścisły w oparciu o język matematyki. Ponieważ ten system został importowany z kosmosu na Ziemię, mistycy wierzyli, że język starohebrajski jest językiem świętym (sfat ha kodesz), językiem liturgii.

  "Świat" na planecie Adama (Ziemia) [ale nie Boski wszechświat] został stworzony z pomocą hebrajskich liter, każda litera reprezentuje inną siłę twórczą. Dlatego też dzięki umiejętności posługiwania się gematrią w łączeniu pozornie niepowiązanych ze sobą tematów można wiele się dowiedzieć. 
Jak już napisałem powyżej, każda litera w języku hebrajskim ma swoją wartość liczbową. (א = 1, ב = 2, itd...). Np. rozważmy wartość liczbową hebrajskiego słowo aszir (עשיר) - bogaty, która wynosi 580 [ע=70, ש=300, י=10, ר=200].

Słowo biedny pisze się ani (עני) i jego wartość równa się 130 [ע = 70, נ = 50, י = 10]. Różnica między nimi = 450; 450 jest również wartością numeryczną hebrajskiego słowa ten (תן), co oznacza 
po hebrajsku dać, dawać, darować -w sumie = 450. Tak więc różnica między "bogatym" a "biednym" polega  na życzliwości, na bezinteresownym dawaniu. Dawanie jest błogosławieństwem, branie już nie. Bóg błogosławi swoje dzieci, dlatego my, Jego dzieci powinniśmy błogosławiąc przechodzić przez tę Ziemię, a nie niszcząc. Wygląda na to, że władcy tego świata to najbiedniejsi z najbiedniejszych.

Nie tylko o samą materię tu 
chodzi, lecz o puls życia, o serce, o rytm, o oddech. Dajemy i pobieramy, ale nie z zewnątrz, lecz z naszego wnętrza, z wnętrza duszy. Darmo otrzymaliśmy - darmo możemy przekazać dalej, nadać pobranej, Boskiej świadomości kierunek. Ale w tym materialistycznym świecie płynącej energii nadano odwrotny kierunek. Biedni utrzymują bogatych od tysięcy lat. Bogaci cierpią na rodzaj duchowej astmy. Potrafią tylko pobierać (m.in. podatki), ale nie potrafią tyle samo, równoważąc harmonijnie oddawać. Jak to ujął ex prezydent USA, G.W. Bush: Dobrze jest obracać się wśród ludzi, którzy mają
i będą mieć jeszcze więcej
... 
- Pierwszą literą hebrajskiego alfabetu jest alef = 1, drugą jest litera beit =2. Literę pierwszą i ostatnią - taw - pisano dawniej tym samym znakiem i dlatego Jeszua/Jezus mawiał JA JESTEM ALEF we TAW, co tłumaczono z greckiego m.in na język polski jako: JA JESTEM ALFA I OMEGA.

Alef po hebrajsku to pierwszy; taw to po hebrajsku dźwięk, nuta. Na początku było słowo czyli dźwięk, częstotliwość, wibracja. Na początku było Słowo a Słowo było u Boga i bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez to Słowo się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego co się stało. W Nim było Życie, a Życie jest Światłością ludzi, a Światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła - dowiadujemy się z Ewangelii wg. Jana. Słowo. [Ewangelia, gr. εὐαγγέλιον, euangelion, dosł. dobra nowina). W starożytności tego terminu używano także jako określenie nagrody dla osoby przynoszącej dobrą nowinę].

- Mnisi zen wsłuchują się w dźwięk, ponieważ dźwięk jest nośnikiem uczucia. Ja i Ojciec jednym jesteśmy - uczył Chrystus przez ciało ludzkie zwane Jezusem. Litery alef i beit tworzą dźwięk, czyli wyraz ab - ojciec. Bóg / Boskość jest naszym domem, naszą jedyną ojczyzną.
Alef + beit = 1 + 2 = 3 = równowaga + proporcja + harmonia

- Np. w hinduizmie znane jest wyobrażenie trzech boskich energii (trimurti) - energia twórcza, energia utrzymująca i energia przemieniająca. Te 3 składają się na aspekt nieosobowy Boga.

- Trzecią literą alfabetu hebrajskiego jest litera gimel, która odnosi się do utrzymania przy życiu, do zbawienia. Dodam jeszcze, że 4-ta litera to dalet czyli drzwi, portal przez który każdy z nas musi przejść aby pójść dalej...itd. itd... aż dojdzie do taw i SAM STANIE SIĘ PIERWSZYM I OSTATNIM, bo taki jest zamysł
i wola naszego Ojca-Stwórcy.

- Czy opłaca się bawić cyframi? 
- Może od czasu do czasu... Jednak nie jest to wąska ścieżka - jak mawiał Chrystus - która prowadzi bezpośrednio przez samopoznanie do Boskości - do naszej utraconej świadomości - do prawdziwej Ziemi Obiecanej - nie tej na Bliskim Wschodzie nasiąkniętej krwią od tysięcy lat.


*) Słowo "elohim" jest liczbą mnogą, a mimo to tłumacze tekstów  biblijnych tłumaczyli je jak Bóg (w liczbie pojedynczej). To pojęcie odnosi się do istot uznających siebie za nadrzędnew stosunku do ludzi. Elohim to raczej bóstwa, ale nie bożki stworzone z drzewa lub
z kamienia ręka ludzką.

19 komentarzy:

  1. Ciekawe czy przy tak mnogich dowodach tak zwani " naukofcy " bedą skłonni przyznać to co mówią wszystkie księgi i dowody że oni tu byli i tworzyli nie raz juz i ciekawe czy nie ostatni?

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny tekst --dzięki . Prosze o wiecej na ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  3. Te informacje nie są pełne, a jak nie są służą zapewne do dezinformacji tubylców. Faktem natomiast jest, że część alfabetu enochiańskiego przekazanego na zielonym kamieniu przez Enochim Johnowi Dee. ( do obejrzenia w British Museum ) pokrywa się z niektórymi znakami alfabetu hebrajsiego. Warto jednak poznać całą ukrywaną przed tubylcami prawdę o nieograniczonych energetyczno-duchowych czynnikach naszego życia o których nie dowiecie się w żadnej plebejskiej współczesnej szkole. Tą podstawową wiedzę powinien posiadać każdy rozumny człowiek, a nie garstka iluminowanych starców ( polecam 7 częściowy wykład zaiste sekretnej wiedzy o podstawach życia i tajemnicach reinkarnacji ) --> https://youtube.com/watch?v=gPPsrgRT5kw

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... a kto z nas jest "tubylcem" na tej planecie?

      Usuń
    2. Tubylcy to posiadacze krwi RH ( od małpki Rhezus ) plus ( bo posiadają podstawową pule genów zgodną z naczelnymi opartą na węglu ), którzy obecnie są pod mentalną, podprogową i faktyczną kontrolą hybrydowego ( stworzonego na wiadome podobieństwo, zupełnie odmiennej krwi opartej na miedzi ) gatunku RH minus. Najstarszym fonetycznie językiem na planecie jest język Słowian. Jest to język Scytów królewskich, królów pasterzy i choć zapis alfabetów bardzo się różni to fonetycznie staropolski, staroindyjski, staroruski, ect. mają wiele fonetycznych podobieństw i znaczeń --> https://youtu.be/WcxckJOt2zU
      Podobnie w tych językach ma swoje znaczenie numerologia, co podano w zamieszczonym przykładzie. Niestety walka o władze doprowadziła do wojen niszczących ( wymazujących ) kulturę jednej ze stron, a naturalnie zwycięzcy napisali is-torię od nowa...

      Usuń
    3. Dziękuję. Teraz zrozumiałem sens słowa "tubylcy".
      W latach 1980 jako członek Ancient Astronaut Society słyszałem na wykładach o języku protoceltyckim.

      Usuń
  4. Przepiękny Człowieku. Dziękuję Ci za Twój wysiłek w przekazie prawd niezmiennych.Pozdrawiam. Marek Wasielewski. Gdańsk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za uznanie dla mojej pracy na tej planecie.

      Usuń
  5. A czy nie jest tak, że dzięki gematrii powstało coś takiego jak Kabała? Z tego co mi wiadomo Zohar jest ponownym odczytaniem Tory w której to znajduje się ukryte znaczenie (błędnie nazwana komentarzem do Tory, bo tak mówiono aby uniknąć odsłonięcia wiedzy przed niepowołanymi) a Talmud i pozostałe księgi są zwykłą teologią, komentarzem. Te wszystkie imiona, lata, całe to drzewo genealogiczne w Pięcioksięgu służyły właśnie zaszyfrowaniu pod powłoką egzoteryczną wiedzy ezoterycznej. Wedle Kabalistów Bóg teistyczny w którego wierzą zarówno Chrześcijanie jak i Żydzi nie istnieje i w Torze nie ma o nim ani jednego słowa, właśnie dlatego, że słowo elohim nie oznacza boga osobowego a zasadę boską, pewną naturalną super-moc i pisząc Elohim JHWH pisano szyfrem aby oddać zasadę (JESTEM KTÓRY JESTEM) w którym kryje się cała tajemnica różnic pomiędzy Stwórcą a Dziełem Stworzenia, gdzie dzieło stworzenia to Demiurg, samo JHWH bez elohim, to Lucyfer, Szatan, czyli Pan tego świata do którego modlą się wszyscy wierni religii teistycznych.
    Każdy tu oczywiście ma swoją interpretację i niektórzy Żydzi czują się tak narodem wybranym, że wychodzą z założenia iż czyniąc zło zbliżają ludzi do dobra, bo złem odsłaniają iluzje i niedoskonałość tego świata. Kabaliści jednak z tego co mi wiadomo podchodzą do sprawy w sposób naukowy i swe powołanie narodu wybranego pojmują na zasadzie przewodnictwa duchowego i rozpowszechnianiu gnozy i wiedzy ezoterycznej.
    Bez gematrii Tora to zwykłe fairy tale.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jahwiści, talmudyści, kabaliści itp. - ci wszyscy, którzy wierzą że są "żydami" i "narodem wybranym" - narodem wybranym już z nie są, ponieważ nie zrealizowali i nadal nie realizują w życiu codziennym nauk zawartych w tzw. Dekalogu (10 przykazań), a na dodatek gotowi są użyć w samoobronie broni jądrowej.

      Usuń
    2. Najstarsze znalezione artefakty z pismem klinowym, popełnione na wielu tysiącach glinianych tabliczek, będących odnalezioną pozostałością biblioteki sumeryjskiego władcy Assurbarnipala ( opisane przez Zecharię Sitchina w: "Zaginiona księga EN-ki" ) mówią wprost o wielokrotnych odwiedzinach, swoistej eksploracji i masowej eksploatacji bogactw naszej planety, atomowych wojnach o władzę oraz nomen omen dziełu biblijnego stworzenia na własne podobieństwo hybrydowego gatunku przez synów i lud wielkiego AN-u czyli Annunakich z planety Nibiru, dziwacznie łaskawie naniesionej na 100 frankowe ( te odrobinę starsze ) szwajcarskie banknoty wraz z dziwacznym chudymi ( dosłownie wężowymi ) postaciami o prawdopodobnym gigantycznym wzroście...

      Usuń
    3. Nie mogę ręczyć za wszystkich ale kabalistów bym tutaj nie wliczał w grono ludzi nierealizujących nauk Dekalogu. Interesując się Kabałą z ich stron internetowych, oglądając ich lekcje i spotkania można wywnioskować, że zajmują się tylko i wyłącznie praktykowaniem Dekalogu i z syjonistami oraz ortodoksami mają niewiele wspólnego. Kabała to nie system wierzeń czy religia, tam się nie wierzy w 10 przykazań, tam się uczy 10 przykazań.

      @qrde blade
      Co do Annunakich z planety Nibiru to bym się zdystansowałbym w tym temacie gdyż każdy kto się orientuje coś niecoś w fizyce wie, że dobra naturalne to żadne dobra, to tylko prymitywny sposób pozyskiwania energii typowy dla epoki ciemnej i zacofanej z której wychodzimy właśnie. Energia pochodzi z Umysłu, można ją czerpać z każdego materiału (N. Tesla) także ja osobiście nie uważam aby ktokolwiek tutaj przyleciał czymkolwiek aby pozyskiwać jakiekolwiek surowce bo by musiał być jeszcze bardziej zacofany od ziemian . To jest po prostu mit puszczony w internet pod postacią zmyślonych materiałów archeologicznych. Nikt nie może opuścić swojego pola grawitacyjnego i podróżne kosmiczne empirycznie są nierealne dla nikogo, to można robić tylko dzięki medytacjom.
      Istoty wężowate, Annunaki itp to jest symbolika pewnych właściwości opanowujących ludzki umysł, dlatego się mówi o kradzieży surowców, bo te "wirusy umysłu" kradną cenną energię wewnętrzną którą człowiek mógłby realizować na twórczość serca, to nie są realne stworzenia bo człowiek nie jest tożsamy ze swoim ciałem biologicznym, wcale nie musi mieć kończyn, skóry, głowy itd. Tak wyglądamy obecnie co nie oznacza, że Biblijny Adam Kadmon wyglądał tak samo bo była to postać bardziej kosmiczna, może i nawet bez ciała biologicznego.
      Symbolem tej kradzieży jest piramida, bo podstawa zawsze utrzymuje tam zbędny czubek.

      To co się odczytuje z glinianych tabliczek to tylko interpretacja. Jeszcze 200 lat temu nikt nie znał pojęcia - statek kosmiczny, czy podróż kosmiczna - i nikt tego tak nie interpretował. Katastrofy na skalę tych atomowych były i była to wojna, ale bardziej żywiołów Natury (a człowiek jest Naturą i Natura posiada świadomość tak jak każdy żywioł ją posiada, wszystko jest świadome) niż jakiś tam ludzików w statkach kosmicznych.

      Usuń
    4. Przede wszystkim chodziło o platynowce, a więc między innymi złoto oraz naturalne kryształy i kamienie szlachetne. Co do podróży kosmicznych, to wielu wierzy, że nasz księżyc jest takim właśnie zakotwiczonym na orbicie Ziemi kosmicznym pojazdem. Ja natomiast uważam, że wszechświat może być wielosferyczną, kulistą konstrukcją modelu teocentrycznego i przez otwory na biegunach mieszkańcy poszczególnych sfer mogą siebie na wzajem odwiedzać. Choć naturalnie wszystko na tym świecie, w tym cała dostępna ludzkości wiedza, może być kłamstwem i manipulacją, to jednak spisana od samego początku historia tzw. odwiedzin wielkiego rodu Anu i jego synów Enlila - pana Ziemi i Ea - pana oceanów i mórz ( Enki ) absolutnie warta jest przeczytania i dokładnej analizy jej treści.

      Usuń
    5. Aby analizować takie treści, należy mieć wiedzę filozoficzną i etymologiczną. W czasach antycznych a nawet i wcześniej, u początków powstawania języka i mowy nie używano dosłowności a symboliki. Symbol nie ma swojej esencji, swojego właściwego znaczenia, za to posiada wiele znaczeń względnych i ogólnych. Złoto, kryształy, miedź, cyna, słońce, wąż, jajo, jabłko itd itd to są wszystko symbole, nie należy tego czytać dosłownie i jeśli ktoś chciał przekazać jakąś treść używał znaku/symbolu zamiast pisania całego zdania. W tamtych czasach to niemalże pewne i niemalże każde zdanie jest analogią do czegoś, rzadko kiedy pisano dosłownie opisując fakty.

      Przybycie Obcych po pierwsze jest niemożliwe od strony fizyki, bo każdy pierwiastek zawdzięcza swe właściwości swojej pozycji grawitacyjnej, czyli pozycji w czasoprzestrzeni i oddalenie się zbyt daleko od swojego centrum grawitacyjnego wiąże się z rozpadem wiązania a w konsekwencji rozszczepieniem atomu i destrukcją. Podróże międzyplanetarne są niemożliwe, po drugie, przestrzeń w próżni nie istnieje i te miliony lat świetlnych to żadne miliony, wszystko jest bliżej nas niż myślimy i jest mniejsze niż myślimy. Niekoniecznie przez kłamstwo czy manipulacje, choć NASA może dużo kłamać bo z tego ma czyste zyski. To bardziej ułomność ludzkiego poznania i ludzkiej interpretacji faktów. W przyszłości będziemy mieli model elektrycznego wszechświata i obraz Ziemi jak i układu planetarnego może ulec zmianie.
      Na chwilę obecną Obcych proponuję rozumieć jako istoty astralne, tak jak demony czy anioły a nie istoty empiryczne posiadające fizyczną budowę.

      Kolejna sprawa, ta cała inwazja obcej siły niczego nie wyjaśnia i niczego poznawczego nie wnosi. To tylko kolejny wróg który jest wymówką dla naszych ułomności. Problemem jest Umysł i jego dysfunkcyjne programy, to nieistotne czy to ktoś nam je wszczepił, czy naturalnie, ewolucyjnie powstały. Istotne jest to, że nikt nam nie pomoże się tego pozbyć ani wygrać tej walki, nikt, musimy to zrobić sami a to jest praca ze swoją osobowością.

      Usuń
    6. Faktem jednak jest, że na świecie żyją przynajmniej dwa humanoidalne gatunki ( nie mylić z rasami ). Jeden RH plus zgodny z naczelnymi i drugi, hybrydowy, kompletnie OBCY, nie podobny do niczego innego na planecie z krwią RH minus. Skąd się tu wziął? Czy został sklonowany na widome podobieństwo, czy są to raczej potomkowie OBCYCH, którzy upadli na Ziemię, czy jedni i drudzy, tworzący skrytą, globalną władzę i chaos na planecie ? Oto co na ten temat mówią np. rosyjscy naukowcy --> https://youtu.be/q8XJmCtlP9A

      Usuń
    7. Z faktami jest tak, że zawsze mogą wystąpić istotniejsze fakty np: 1.nie ma już ludzi czystej krwi, każdy w jakimś procencie jest skażony obcym DNA, różnimy się tylko proporcjami. 2. Informacja której przez jakiś czas nic nie poświęca uwagi, staje się junk dna, nieaktywna. Wystarczy przestać się skupiać na właściwościach typowych dla Obcych, a poświęcać uwagę tylko tym ludzkim, a Obcy sami znikają. Wskazywanie zła i wrogów jest poświęcaniem uwagi. Można więc poświęcić lata na badanie tematu Obcych lub lata na badanie tematu człowieka.

      Usuń
  6. Należy też dodać, że słowo Elohim niekoniecznie oznacza jakiekolwiek istoty. Np Kananejczycy oddawali cześć Balowi, i zapisywano to w podobny sposób, albo można zapisać, czyli elohim Bal. W czasach po potopowych, nikt jednak nie wierzył w bogów tak jak to się współcześnie wierzy. Bal oddaje zasadę mocy która reprezentuje siłę odpowiedzialną za występowanie burz w porach od wiosny do jesieni. Bal umierał za każdym razem na jesień, odradzał się na wiosnę, i symbolizował moc objawiającą się w cyklach. Kult miał charakter szamanizmu a nie religii i modłów bo te pojawiły się dopiero w czasach królów żydowskich kiedy to świadomość ludzka uległa przeistoczeniom i wielu rzeczy zapomniano. Wcześniej, oddając kult robiono to co szaman plemienia robi wywołując np deszcz, próbowano się połączyć z zasadami energetycznymi odpowiedzialnymi za zjawiska naturalne. Różnica pomiędzy elohim JHWH a innymi elohim z innych kultur polegała tylko na tym, że JHWH odpowiadał ze istnienie wszechrzeczy a nie za jakieś poszczególne zjawisko i był poza czasem. Hebrajczycy z Tory a Żydzi z późniejszych okresów opisanych w późniejszych księgach to w pewnym sensie dwa odmienne ludy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hebrajczycy to właśnie po potopowi, scytyjscy królowie pasterze, lud wolny, potomkowie słynnych, prominentnych Pol - Leji czytaj Pol-Lehi, gigantów ( stąd m.in. nazwa Wielko-Polska ) swobodnie wędrujący po całym świecie ze swoim bydłem. To oni pokonali w równiej, prawdziwej walce wręcz gigantów Nephilim - synów upadłej na Ziemie zbuntowanej kosmicznej rasy. Niestety tylko na chwilę załatwiło to wówczas sprawę, gdyż później, na masową skalę użyto przeciwko nim skrytej i podstępnej, inteligentnej i bezpardonowej strategii religijnej eksterminacji, kłamstw, manipulacji, niszczenia kultury i mienia wzorem chrześcijańskiego nawracania Indian.

      Usuń