Roman

Roman

piątek, 7 kwietnia 2017

AUTODESTRUKCJA RAKA


Artykuł z serii NIE WSZYSCY

   - Nie wszyscy mieszkańcy Izraela są syjonistami, nie wszyscy niosą w sobie nienawiść do postrzegających rzeczywistość inaczej niż oni sami, nie wszyscy wierzą, że tylko ich model myślenia jest jedynie słuszny, nie wszyscy zajmują się polityką...


- Np. izraelscy naukowcy odkryli, że modyfikacja konkretnych białek (protein) podczas podziału komórek nowotworowych prowadzi do naturalnego mechanizmu uśmiercającego.
Gdyby ci ludzie nie skoncentrowali się na tym co istotne i nie odwrócili swojej uwagi w innym kierunku (niż jakiś -izm, polityka, religia) - nie mogliby dostrzec tego, co można spostrzec tylko gdy ludzki mózg wprowadzony zostaje w wyższe drgania. Te zaś są dostępne dla każdego kto jest zainteresowany własnym rozwojem w tym właśnie kierunku.

- Wielu chorych na raka zmaga się ze szkodliwymi, a nawet śmiertelnymi skutkami "chemioterapii", która jest nadal powszechnie zalecanym leczeniem raka. Oddziały inkologiczne w izraelskich szpitalach nie różnią się niczym pod tym względem od tego typu oddziałów w innych krajach (wbrew rozsiewanym w Internecie wirusom nieprawdy przez tych, którzy tych szpitali osobiście nie odwiedzili). Krążą bowiem pogłoski, że "żydzi nie umierają na raka". Mieszkający w Izraelu "żydzi" i nieżydzi [ten temat już mnie brzydzi] chorują tak jak cała ludzkość żyjąca w toksycznym, radioaktywnym, elektromagnetycznym bagnie.

   - Dla chorych na raka trzustki i innych agresywnych typów tej choroby prognoza jest ponura: medycy tego świata nie dysponują skuteczną terapią.

   - Izraelscy lekarze zauważyli właśnie mechanizm komórkowy, który będzie w stanie zrewolucjonizować leczenie od zewnątrz. Podkreśliłem od zewnątrz, ponieważ bez towarzyszącej leczeniu od zewnątrz psychoterapii w celu poszerzenia stanu świadomości pacjenta można oczekiwać nawrotów choroby. Zmiana nastawienia do życia, do siebie, do innych stanowi podstawowy czynnik duchowego rozwoju i zdrowia.

   - Nowe badania przeprowadzone na Uniwersytecie w Tel Awiwie (TAU) opublikowane w zeszłym miesiącu w "Oncotarget" doprowadziły do zrozumienia roli trzech białek, które skutecznie likwidują szybko powielające się komórki nowotworowe w trakcie procesu podziału. Zamiast wchłaniać w siebie wirusy nienawiści można poświęcić swój cenny czas na czytanie np. medycznego tygodnika 
"Oncotarget". O czym myślisz z tym się komunikujesz.


Sackler School of Medicine w Tel Awiwie
https://en.wikipedia.org/wiki/Oncotarget


   - Badania prowadzone przez profesora Malkę Cohen-Armona z Sackler School of Medicine na TAU dowiodły, że te specyficzne białka mogą być modyfikowane w trakcie procesu podziału pośredniego jądra komórkowego (mitoza) - w celu wywołania "mechanizmu śmierci", który samoczynnie wyklucza dalsze powielanie się komórek nowotworowych.

   - Odkrycie tego ekskluzywnego mechanizmu niszczącego komórki nowotworowe bez uszczerbku dla zdrowych komórek oraz fakt, że mechanizm ten działa na rozmaitych szybko proliferujących ludzkich komórkach rakowych, jest wręcz ekscytujące - powiedział Cohen-Armon. 
- Zgodnie z odkrytym mechanizmem, szybko rozprzestrzeniające się komórki nowotworowe skutecznie mogą zostać usunięte*. Mechanizm rozpoczynający się podczas mitozy będzie przydatny w leczeniu agresywnych nowotworów, w przypadku których tradycyjna chemioterapia jest bezskuteczna.Nasze eksperymenty przeprowadzane na różnych kulturach komórkowych koncentrowały się na badaniu różnych nieuleczalnych typów raka występujących w ludzkim organizmie - raka piersi, płuc, jajników, raka okrężnicy, trzustki, krwi, mózgu. To odkrycie wpływa na inne prowadzone badania i określa nowy, specyficzny mechanizm docelowy, który szybko eliminuje komórki nowotworowe bez uszkodzenia normalnie proliferujących ludzkich 
komórek".
   - 
Badania przeprowadzono we współpracy z prof. Shai Izraeli i dr Talią Golan z Cancer Research Center (Centrum Badań nad Rakiem) w Centrum Medycznym kompleksu Sheba Medical Center w Tel Hashomer i profesorem Tamarą Peretz, prezesem Sharett Institute of Oncology at Hadassah Ein Kerem Medical Center (Instytutu Onkologii Szarett w Centrum Medycznym Hadassah Ein Kerem w Jerozolimie.

   - Moim zdaniem jest to innowacyjny temat badań nad rakiem. Ciekawe jaka będzie reakcja polskiego ministerstwa zdrowia...

   - Ten nowo odkryty mechanizm wymaga modyfikacji konkretnych białek mających wpływ na budowę i stabilność wrzeciona, struktury mikrotubulkowej, która przygotowuje duplikowane chromosomy do segregacji w komórkach-"córkach" w trakcie procesu podziału komórki. Naukowcy odkryli, że pewne związki zwane pochodnymi fenantrydyny mogły osłabić aktywność tych białek, które mogą zniekształcać strukturę wrzeciona i zapobiegać segregacji chromosomów. Gdy białka zostały zmodyfikowane, komórka nie mogła się rozdzielić, co wywołało szybki proces samozniszczenia.

   - Prof. Cohen-Armon: Mechanizm który zidentyfikowaliśmy podczas mitozy komórek nowotworowych jest ukierunkowany na testowane przez nas pochodne fenantrydyny. W trakcie podziału komórek można teraz opracować wiele dodatkowych leków modyfikujących te specyficzne białka w celu samo destrukcji komórek nowotworowych. Im szybciej komórki rakowe ulegają proliferacji, tym szybciej giną.

   - Badania prowadzono z użyciem hodowli komórek nowotworowych i myszy, którym przeszczepiono ludzkie komórki rakowe.

(Tak, mnie też nie podobają się eksperymenty przeprowadzane na zwierzętach, ale ten sposób podejścia do innych istot żywych odziedziczony został przez ziemskich uczonych po pozaziemskich genetykach, którzy na hominidach przeprowadzali swoje eksperymenty. nie zapominajmy  g d z i e  żyjemy... ).

   - Naukowcy korzystali z biochemicznej, molekularnej biologii oraz techniki obrazowania, aby obserwować wyżej opisany mechanizm w czasie rzeczywistym. Ponadto u myszy, którym wszczepiono trzy negatywne komórki raka piersi - choroby obecnie opornej na dostępne terapie - zaobserwowano całkowite zatrzymanie się procesu wzrostu nowotworu.

    - Identyfikacja mechanizmu i wykazanie jego znaczenia w leczeniu rozwiniętych guzów otwiera nowe drogi do wyeliminowania szybko rozwijających się agresywnych rodzajów raka bez uszkodzenia zdrowych tkanek - uzupełnił prof. 
Cohen-Armon.

   - 
Naukowcy badają obecnie potencjał jednej z pochodnych fenantrydyny w leczeniu dwóch agresywnych nowotworów, które nie reagują na "chemioterapię" - rak trzustki i trzykrotnie ujemny rak piersi.

W tym czasie, gdy jedni - dotknięci wirusem ogłupienia - magnetyzują się nienawiścią do bliźnich, co z pewnością czyni ich bardziej podatnych na raka, inni badaj możliwości leczenia ich, gdy staną się ich pacjentami.
Doprawdy opłaca się o tym pomyśleć zanim dotknie choroba, która stanie się drogą powrotną do zdrowia.

*) Na ich miejsce powinny powstawać nowe, zdrowe komórki i tu właśnie konieczna jest psychoterapia i poszerzenie horyzontu świadomości ponad i poza materię. (przyp. RN)

10 komentarzy:

  1. Tylko milosc w kazdym rodzaju Panie Romanie :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Protze podcast namiar na literature oryginalna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. http://www.impactjournals.com/oncotarget/index.php?journal=oncotarget

      Usuń
  3. Protze o namiar na wiecej literatury np oryginalne publikacje …trzeba sie zapoznac z takim genialnm odkryciem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. https://english.tau.ac.il/news/cancer_self_destruct

      Usuń
  4. Ciekawi mnie czy tą metodę dadzą normalnym ludzią czy zniknie jak większość pozytywnych odkryć tego świata.

    OdpowiedzUsuń
  5. Rak nie jest chorobą i nie można odkryć na niego lekarstwa. Jeśli znajdzie się nieinwazyjny sposób na usuwanie komórek nowotworowych to organizm znajdzie nowy inny sposób na ich produkcję lub będzie objawiał to samo pod postacią inaczej zdefiniowanej choroby. W raku chodzi o selekcje naturalną i zachowanie gatunku, komórka rakowa jest odpowiedzią na przerost toksyczności w naszym życiu.
    Komórki nowotworowe są produkowane przez nas samych z naszej woli i to my wydajemy polecenie organizmowi aby to robił. Problem w tym tylko, że my nie znamy siebie, nie wiemy jakie codziennie rozkazy wydajemy swojej podświadomości.

    To będzie wyglądało tak, że się znajdzie niby sposoby skuteczniejsze od chemioterapii wtedy jak już wszyscy się zorientują, że to bubel, zacznie się je dzielić na etapy aby kosztowały więcej, ludzie będą na to tyrać od rana do wieczora aby móc się "uleczyć" z guza i wrócić dalej do swojej beznadziejnej pracy aby dalej tyrać na ubezpieczenie społeczne i toksyczne życie, z czasem pojawią się powikłania więc będzie trzeba znowu wydrzeć od społeczeństwa pieniądze na badania aby opracowywać przez kilka dekad kolejny lek. Never-ending-story, to jest wpisane w biznes plan nauki i korporacji, medycyna nie bez powodu jest symbolizowana przez węża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego bez psychoterapii nie obędzie się.

      Usuń
  6. Tak, trzeba budować uduchowioną kulturę która będzie posiadała w sobie funkcje terapeutyczne, coś o czym marzyli starożytni Grecy. W innym wypadku będziemy odkrywać nowe lekarstwa w nieskończoność.
    Izrael tego nie zrozumie, Semici mają wkodowany materializm i analityczne rozumowanie w geny i wynika to z geografii i klimatu. Dlatego gdzie indziej pisałem o podziale i stworzeniu wschodniego aryjskiego, starosłowiańskiego świata duchowego, bo zachodni pójdzie drogą materializmu i będzie szukał rozwiązań w technologii, ich siłą będzie ilość, liczba, pismo a nie jakość, dźwięk i obraz.

    OdpowiedzUsuń
  7. Mózg człowieka jest stosunkowo młodym wynalazkiem ewolucji, można zaryzykować tezę, że mentalnie jest w wieku 21 lat z racji XXI wieku. Wcześniej się formował, czyli konstruował, dlatego mamy problem z odczytywaniem starożytności i prehistorii bo to był inny rodzaj rozumu w człowieku, coś zupełnie obcego z naszej perspektywy. O tym kto ma jaki mózg decyduje w połowie jego drzewo genealogiczne a ono jest wynikiem tego jak ludzie żyli na 4-2 tyś lat przed Chrystusem w okresie formowania się. Jeśli ktoś walczył o wodę, o dostęp do oazy z innymi plemionami, ale za to miał dużo energii od Słońca, to wyrobił sobie określone instynkty, np do inżynierii, do taktyki, pewnej przebiegłości a także do pisma i zachowania tej wiedzy w sytuacji kiedy trzeba było zwijać namiot i wędrować. Jeśli z drugiej strony ktoś żył w lasach, górach, gdzie wody było pełno, stykanie się z innymi za to było rzadkością, a natura obfitowała w wielości, to wyrobił sobie np. instynktowne wsłuchiwanie się w głos przyrody a w wyniku wilgotności i skłonności do melancholii i emocjonalności. To siedzi w naszych genach i geografia wytworzyła kilka ras które różnią się sposobem wedle którego mózg najsprawniej pracuje. To nie oznacza, że nic innego nie może ten mózg robić, wtedy musi jednak spalić więcej energii, jest mu trochę trudniej.
    Dlatego nie myślałbym tyle o Żydach, bo ciągle, jeszcze przez dużo pokoleń nasza genetyka będzie nas warunkować a ciało odgrywać dużą rolę. Lepiej rozpoznać swoją własną naturę i postarać się zrozumieć jakie funkcjonowanie jest najwydajniejsze dla naszego organizmu. Cywilizacja z zachodu osłabia nasze słowiańskie talenty, za dużo interesujemy się tamtym światem, za mało własnym i Wschodem.

    OdpowiedzUsuń