Roman

Roman

środa, 24 maja 2017

PONOWNIE O REINKARNACJI I PRAWIE KARMY

  - Ze względu na ilość pytań w listach dotyczących prawa reinkarnacji i karmy - zarówno tej służącej nam jak i tej szkodliwej, wracam tu do tematu podkreślając, że nasz duchowy Stwórca - Bóg i Ojciec nie życzył sobie, abyśmy obsunęli się na plan materii i żyli tu jako ludzie i rozmnażali się jak zwierzęta, jednak w swej miłości i dobroci dopuścił do tego, żeby Jego dzieci doświadczyły na sobie, że w s z y s t k o  nam służy w drodze powrotnej do wymiaru zwanego Niebiańską Ojczyzną - tam gdzie realizone jest Boskie Prawo (hebr. israel*),
z powrotem do Serca Wszechświata zwanego "Jerozolimą" (hebr. jeruszalaim m'ala - Jerozolima w górze). Oczywiście te dwa pojęcia nie odnosza się do założonego na Bliskim Wschodzie na ziemi zakupionej przez bankiera Rotschilda państewka ze stolicą w Jerozolimie, lecz do nadrzędnego - patrząc z planu materii - Boskiego wymiaru.
   - Nie oznacza to jednak, że Boską wolą jest, żeby w imieniu Stwórcy przelewać krew, bowiem nasz starszy, duchowy brat zwany na Ziemi Chrystusem, uczył poprzez ziemskie ciało zwane Jezusem: że mamy żyć na Ziemi jak żyje się w niebie oraz że mamy dążyć do tego utraconego stanu świadomości - do doskonałości (nie mylić z poprawnością!) - do stanu, w którym żyje nasz Niebiański Ojciec i Stwórca.

*
) Israel to po hebrajsku miejsce/wymiar, w którym istoty żyją zgodnie
z Uniwersalnymi Boskimi Prawami.
Jak uczył Chrystus: gdzie dwóch lub trzech zbierze się w moim imieniu,
tam ja jestem z wami
. I to miejsce w danym momencie jest duchowym Izraelem. Izrael jest tam, gdzie panuje zgoda, poczucie kosmicznej jedności, harmonia, życzliwość, tolerancja, harmonia, gdzie jeden żyje nie obok drugiego, lecz  d l a  drugiego, dla swojego kosmicznego brata i dla kosmicznej siostry. Przy okazji te warunki można nazwać Boską demokracją.

   - Te dusze i ci ludzie, którzy się już zbudzili (nie ci, którzy myślą że się zbudzili i nadal nienawidzą inaczej myślących 
i postępujących niż oni by tego oczekiwali) i rozumieją i czują w sobie stan świadomości proponowany przez Chrystusa są "dziećmi Izraela" rozsianymi pośród wszystkich narodów Ziemi, ponieważ tu się wcieliły w ludzkie ciała, aby pomagać budzić się innym, zainteresowanym zbudzeniem się z niewolniczego letargu. Nie oznacza to, że w ziemskim państwie o nazwie Izrael, każdy obywatel jest dzieckiem niebiańskiego Izraela. Ci, którzy czują się "narodem wybranym" nie zbudzili się jeszcze i nie są narazie świadomymi dziećmi Stwórcy, mimo iż posiadają obywatelstwo państewka na Bliskim Wschodzie i/lub jedzą macę rokrocznie na święta Pesach. Oni nadal nie moga wyjść z Egiptu (to ich stan świadomości, w którym ugrzęźli) i swoimi myślami zmaterializowali sobie "ścianę płaczu". Posiadanie broni jądrowej i wybudowanie ponownie świątyni na materii nie pomoże na drodze duchowej ewolucji... Przez tę ścianę można tylko rzeniknąć. Zjawisko w czasie zwane "człowiekiem" nie może tego dokonać.To są przyczyny następnych inkarnacji w "ciemnościach egipskich" w niewoli faraona. To zamroczone dusze zasługujące na miłosierdzie. Nienawiść im nie pomoże.

To zaś odnosi się do tych, którzy czują się lepsi od tych, którzy popadli w stan "narodu wybranego":I usłyszałem inny głos z nieba mówiący:
«Ludu mój, wyjdźcie z niej (z tej szatańskiej instytucji), byście nie mieli udziału w jej grzechach i żadnej z jej plag nie ponieśli, bo grzechy jej narosły - aż do nieba i wspomniał Bóg na jej zbrodnie.
Obie strony są sobie równe i służą jako zwierciadła prawdy; obie strony wierzą
w bezpieczeństwo oparte na broni masowego rażenia. 

Dlatego w Księdze proroka Ezechiela [rozdział 36] czytamy proroctwo, które należy czytać nakładając uprzednio na oczy okulary XXI wieku:

A ty, synu człowieczy [tak nazywał siebie Chrystus w ciele Jezusa], prorokuj
o wymiarach nadrzędnych zwanych "niebami"] i mów: O wymiary wszechświata, w których panuje Boskie Uniwersalne Prawo], słuchajcie słowa Stwórcy!
Tak mówi Ojciec, wasz Bóg: Ponieważ wrogie Boskiej świadomości szatańskie moce powiedziały o was: >>Ha! Owe prastare wymiary stały się naszą [upadłych aniołów, obecnie demonów] własnością <<, dlatego prorokuj i mów:  
Tak mówi Bóg, wasz Ojciec: Ponieważ jesteście duchowo spustoszone i zewsząd zastawiono na was pułapki, abyście się stały własnością pozostałych upadłych, astralnych ras nie żyjących już lub jeszcze nie zgodnie z Uniwersalnym Prawem, dlatego, o nadrzędne wymiary słuchajcie słowa waszego Stwórcy: 
Tak mówi Bóg do wymiarów, do galaktyk i systemów słonecznych upadłej części Boskiego Stworzenia spustoszonych pod względem duchowym, do opuszczonych galaktyk które stały się łupem i przedmiotem szyderstwa okolicznych upadłych szatańskich astralnych hierarchi.

Prorokuj o "ziemi izraelskiej", czyli o planach materialnych, zgęszczonych z Bskiego eteru, gdzie przestrzegane jest już Boskie Prawo. Tak mówi Bóg, wasz Ojciec i Stwórca: Oto Ja przemówiłem ponieważ znosiliście obelgi narodów, które nie żyją zgodnie z Boskimi Prawami.

Dlatego - tak mówi Bóg - podnoszę rękę na znak przysięgi: Zaiste, astralne, demoniczne rasy dokoła was, znosić będą swoje obelgi zgodnie z prawem karmy, prawem siejby i zbiorów. Lecz wy, którzy już zbudziliście się
i realizujecie w życiu codziennym Boskie Prawa, wypuścicie swoje gałązki
i przyniesiecie owoc swojemu "izraelskiemu" ludowi , gdy wkrótce powróci do was z gwiazd. Bo oto idę do was i zwracam się do was, będziecie uprawiane
i obsiewane. Serce wszechświata - stolica waszej niebiańskiej prawdziwej ojczyzny pulsuje coraz intensywniej.

I pomnożę was, ludzi żyjących zgodnie z Boskimi Uniwersalnymi Prawami, cały dom kosmicznego Izraela; planety będą znowu zamieszkane, a ruiny odbudowane; osiedlę was jak za waszych dawnych czasów i będzie się wam lepiej powodziło niż poprzednio, ba, zdobyliście doświadczenia w trakcie wcieleń na Ziemi i na innych planetach i poznacie, że Ja Jestem i wy jesteście na mój obraz i podobieństwo - wolnymi kosmicznymi, inteligentnymi istotami.
I sprowadzę na was, o galaktyki ludzi, mój lud izraelski respektujący Prawa Życia, którym JA JESTEM - dzieci kosmosu wcielają się w ziemskie ciała - dzieci indygo, dzieci kryształowe i powstaje nowa ludzkość .
[...] I doszło mnie słowo Pana tej treści:
Synu człowieczy, gdy część Domu Izraela obsunęła się w rozwoju i doszło do buntu aniołów, buntując się przeciw realizowaniu w życiu codziennym Boskich Praw i zamieszkali na planie materii, zhańbili ją przez swoje drogi postępowania, swoimi religijnymi bałwanami oraz z ich duchową nieczystością, a ich droga była w moich oczach jak nieczystość miesięczna kobiety.
Dlatego dopuściłem, aby zaznali czym jest prawo karmy, prawo przyczyny
i skutku. I rozproszyłem ich wśród narodów i zostali rozsiani po różnych ziemiach i planetach; sądziłem ich według ich postępowania i zgodnie z ich grzechem, czyli postępowaniem wbrew sumieniu.
I gdy zmieszali się z kosmicznymi rasami i narodami znieważali moje święte imię - JA JESTEM ŚWIĘTYM ŻYCIEM i mówiono o nich: Oni są ludem Boga a opuścili swoją świętą ziemię - wymiar, w którym zostali stworzeni - niebo miłosierdzia.
Ale oszczędziłem ich ze względu na moje święte imię - JA JESTEM MIŁOŚCIĄ - tych którzy znieważyli Dom Izraela pośród ludów i ras, pomiędzy które przybyli. Dlatego tak powiedz Domowi Izraela który upadł: Tak powiedział Bóg: Ja nie robię tego, o Domu Izraela, dla was, ale z powodu mojego świętego imienia - JA JESTEM ŚWIATŁEM, KTÓRE W CIEMNOŚCI ŚWIECI, a które wy sprofanowaliście światło, Boską świadomość 
pośród narodów i ras, do których przybyliście.
Dlatego uświęcę moje imię JA JESTEM WIECZNIE PŁYNĄCYM ŚWIATŁEM - które zostało sprofanowane pomiędzy narodami i rasami i poznają, że Ja Jestem jest Stwórcą, Bogiem i Ojcem, gdy okażę się Świętym Życiem wśród was na ich oczach.
I zbiorę was spośród narodów, i zgromadzę was ze wszystkich ziem;
i przyprowadzę was do waszej własnej ziemi - waszej wiecznej ojczyzny
- do nieba. To jest plan Chrystusa - plan ewakuacji w toku.

*  *  *

   - Wspinając się z powrotem po skali świadomości
i kosmicznego życia przechodzimy przez najniżej położone sfery upadku; najniższą z nich jest gęsta materia wraz z galaktyką zwaną przez Ziemian Drogą Mleczną i planetą Ziemią. Tu jest "dno", od którego upadłe istoty mogą się odbić - o ile zatęskniły już za wolnością ponad płaszczyzną, na której obowiązuje prawo akcji i reakcji, prawo przyczyny i rezultatów. Tu, wszystko co istota transmituje - do niej wraca.

   - Wszystkie negatywne, sprzeczne z Boskim Prawem przyczyny, z których się świadomie nie oczyściliśmy nazywają się karmą (sanskryt). Taka karma jest obciążeniem duszy projektowanym
w ciało, gdy dusza w nim przebywa. Tak jak roślinka dojrzewa pod wpływem promieni słonecznych, tak dojrzewa owoc karmy, psychicznego obciążenia pod wpływem promieniowania konstelacji gwiezdnych, bo to wszystko co wypromieniowaliśmy w gwiazdy wraca do nadawcy zgodnie z Prawem Sprawiedliwości. Konstelacje gwiezdne znajdują się w stałym ruchu, ponieważ Stwórca jest ruchem. Gdy tylko powstaje odpowiedni układ gwiezdny, jego promieniowanie pobudza obciążenia w duszy i te nisko drgające fale wypływają na zewnątrz. Gdy dusza żyje chwilowo
w ludzkim ciele, te niskie częstotliwości płyną poprzez ziemskie ciało i otaczającą je aurę na zewnatrz. Te fale niszczą materię. Człowiek nazywa to zjawisko obrazem choroby. Świadomy Boskiej świadomości
w sobie lekarz chcąc naprawdę pomóc pacjentowi, powinien poświęcić swój czas na skrupulatną anamnezę. Wypływająca z duszy karma, jej obciążenie stworzy obraz cierpienia, boleści, choroby, zdrady, trudności w rodzinie, w pracy...

Co począć w takiej sytuacji?
Zwalczać za wszelką cenę niewygodne symptomy?

Nie. Zadać sobie pytanie: Czego moja karma mnie
w tej chwili uczy?
Z czego mam się  t e r a z  oczyścić, żeby mieć to za sobą i nie wlec w przyszłość, bowiem proces oczyszczania się duszy z negatywnych naleciałości
i tendencji trwa tak długo, dopóki dusza nie oczyści się do końca i nie będzie już korzystać z niesłużących jej zdrowiu programów. Oskarżanie Boga o sadyzm nie pomaga... Trzeba "zapłacić do ostatniego grosza" - parafrazując Chrystusa.


   - Czas nie gra tu roli, a tylko odpowiednie konstelacje gwiezdne. Nie oznacza to, że gwiazdy mają nad nami władzę. Promieniujesz dobrem - dobro wraca. Czynisz zło teraz - wraca do ciebie zło nawet po upływie tysiąca lat.
Dlaczego tak się dzieje? Ponieważ to jest to, co ty sam wypromieniowałeś. To jest twoje zło.

   - Urodziło się ułomne dziecko. W poprzednim wcieleniu dusza stworzyła tego przyczyny. To nie jest błąd w naturze, która jest przecież częścią Boga-Stwórcy. To jest skutek postępowania. Przyczyna - cierpienie.
Przychodzi na świat człowiek w rodzinie żyjącej
w skrajnej nędzy i sam przez całe życie żyje w nędzy, ale inny nie. Jego życie przebiega inaczej. Ludzie ignorują Boską mądrość zawartą w Boskich naukach - w
Dekalogu i w Kazaniu na Górze, a potem gdy nadchodzi czas odnosić swoje przewinienia oskarżają Boga-Ojca, albo zaprzeczają Jego istnieniu.
   - Czym innym jest Boska miłość, która nie zna pojęcia kara, a czym innym jest prawo "dopustu Bożego"; Stwórca w swej miłości do swojego dziecka dopuszcza do choroby albo cierpienia dlatego, ponieważ zależy mu na Jego stworzeniu, na rozwoju ducha, którego stworzył przecież na swój obraz, na swoje podobieństwo. Zależy mu na tym, żeby jego syn lub córka rozpoznała jakie postępowanie jest niezgodne z Uniwersalnym Prawem i żeby obciążona negatywnym sposobem myślenia istota duchowa zwana teraz duszą "odpokutowała" za popełnione negatywne uczynki. Tym samym prawo wolnej woli zostało nienaruszone. Duchowi wolno jest przeprowadzić na sobie eksperyment polegający na działaniu wbrew Prawu Bożemu i wolno mu odnosić skutki takiego postepowania. Akt samowoli przeciw Boskiej woli. Przecież Boską wolą jest, żebyśmy wszyscy żyli w zgodzie, radośni i szczęśliwi. Nie zgadzasz się z Boska wolą - cierpisz na własny rachunek. Jak długo? Aż zrezygnujesz z samowoli. Podobne pola energii przyciągaja się wzajemnie. Cierpienie przyciąga do siebie cierpienie.

   - Bóg, nasz Ojciec stworzył nas wolnymi, kosmicznymi istotami i obdarzył nas swoim zaufaniem pozwalając nam decydować o własnym losie. Czy Wszechwiedzący się pomylił czyniąc z nas dziedziców Nieskończoności, dziedziców wszechświata?

   - Wszystko co "spada" na nas jest rezultatem naszego postępowania. Promieniujemy radością życia - nasze życie przebiega radośnie; promieniujemy samowolnie inaczej - nasze życie przebiega inaczej. Stworzyliśmy konflikt z sobą samym. 

   - Na planecie zwanej po polsku Ziemią założona została przed 2000 ziemskich lat Wyższa Szkoła Życia. Została stworzona po buncie aniołów, po upadku. Na tej planecie dusza - o ile chce rozwijać się 
szybciej duchowo niż tzw. "zaświatach" na płaszczyznach oczyszczenia, na planie rozwojowym - dusza może przyspieszyć swój proces rozwoju.

   - Gdy dusza opuszcza swoje ziemskie ciało, wychodzi ze swojego naziemnego bio-elektro-magnetoskafandra, zostaje przyciągana przez podobne do jej drgania, do stanu jej świadomości dusze na plan, gdzie wspólnie nauka jest kontynuowana. To drganie duszy, jej stan świadomości decyduje o tym, do której klasy będzie teraz uczęszczała; czy będzie uczyć się nadal czym jest Boski porządek i Boska wola, czy też otworzyła się na nauki dotyczące Boskiej cierpliwości i miłosierdzia.

   - Inaczej jest podczas warsztatów na Ziemi, gdy dusze żyjące w stanie amnezji w ludzkich ciałach spotykają dusze z różnych klas, dusze obciążone w różnoraki sposób. Dzięki temu możemy o wiele łatwiej poznać swoje obciążenia, np. nietolerancję. Jak często słyszymy ludzi mówiących: Bóg toleruje, ale ja nie! Niech ci Bóg wybaczy, ale ja nigdy! Może Bóg na to pozwala, ale my mamy tutaj inne prawo!... O nie! To jest w oczach naszego Ojca samowolą
i bezprawiem. Gdy człowiek wskazuje palcem na drugiego i skarży się lub oskarża go o "złe postępowanie", gdy drażni go to, jak żyje inny, gdy coś mu u bliźniego przeszkadza, dzieje się tak zgodnie z prawem rezonansu. To czego nie mogę znieść u innego, współdrga we mnie. Jesteśmy pod tym względem podobni, tylko że on pozwala sobie na takie postępowanie, a ja je blokuję z różnych względów w sobie wmawiając sobie że jestem lepszy. Tak zwane
"psioczenie", oskarżanie jest odwracaniem uwagi od własnych obciążeń, niechęcią pozbycia się ich i przyjemnością z oskarżania innych o niezgodne z Boskim Prawem postępowaniem
Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni, bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Albo jak możesz mówić swemu bratu: > Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, gdy belka tkwi w twoim oku? < Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka,
a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata
 - uczył Jezus z Nazaretu. I znowu, masz prawo zająć się poznawaniem samego siebie
i pozbywać się własnych obciążeń, albo ignorować naukę Chrystusa i marnotrawić czas na wskazywanie palcem na innych, na "żydów", na "komunistów", na "bankierów", na "syjonistów", na "reptylian", na rząd... Poznawaj samego siebie, o człowiecze. Jesteś w kosmicznej Wyższej Szkole Życia. Ci, na których wskazujesz palcem ci służą. Pokazują ci co niesiesz
w sobie i czego możesz się  t e r a z  pozbyć. Nie trać czasu na oskarżanie innych, bo to niczego nie zmieni. Ci którzy są przez ciebie tak nienawidzeni służą ci jako lustro.
Czy nie podoba ci się to, co widzisz w lustrze?
Zmień to w sobie, a zobaczysz w lustrze inne odbicie. Chcesz żyć w innym świecie? Zmień swoje nastawienie do tego świata. Usuwaj belki z własnego oka i pomagaj usuwać źdźbła z oczu tych, którzy cię o to proszą. I nie zapominaj - bierzesz udział w warsztacie. To wszystko. Programy religijne, narodowościowe, rasowe, etniczne nie mają dla Stwórcy żadnego znaczenia. To obciążenia, których przyszedłeś się pozbyć. Bóg chce widzieć szczęśliwe, twórcze, wolne dzieci. Mrzonki tego świata nie interesują go. W rzeczywistości jesteś kosmiczną istotą. Ziemskie przynależności stanowią tylko programy kontroli umysłu stworzone przez tych, którzy utkwili ze swoimi obciążeniami w szkole życia i już po raz n-ty repetują 1-szą klasę życia na planie materii.


17 komentarzy:

  1. Czyli jeśli czujemy, że możemy aktywować ciało tęczowe a potem rozświetlać ciało materialne eterem, to nic nie stoi na przeszkodzie by w ten sposób już szykować się do odlotu?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Im wyższa wibracja duszy, tym mniejsze szanse na ujarzmienie jej ekstremalnie niskimi falami,
      np. typu HAARP.

      Usuń
  2. Świetnie napisane proste i zrozumiałe chyba dla wszystkich . Bardzo dziękuję . Za każdym razem gdy czytam pańskie artykuły ,uświadamiam sobie coraz to inną kwestię ,na poprawę swego życia .Próbuję co dzień pracować nad swoim rozwojem <świadomością . Pozdrawiam serdecznie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pracując świadomie stajemy się coraz bardziej świadomi Boskiej mądrości która na to czekała.

      Usuń
  3. Panie Romanie trochę się zakrecilam. Dusze są podobne do Boga, dobre, współczujące itd. To po co wracają na ziemię? Po śmierci odzyskują pamięć, są obudzone, sa znowu u Ojca. Wiec po co ta kolejna wedrowka,za każdym razem na ziemi mają inne ciało. Na ziemi mają pomagać innym duszom, ale przeciez po śmierci i tak każda wie kim jest.
    Czy to jest dla duszy sprawdzian, gdzie mimo amnezji i pokus materialnych, jest w stanie spełniać Boskie Prawa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dusze wracają na Ziemię albo w dokończeniu jakiejś misji, albo aby wraz z ziemską rodziną oczyścić się z obciążeń z przeszłości. Jeśli to się nie uda - następne zejście na plan materii, albo oczyszczanie się z obciążeń w sferach astralnych

      Usuń
  4. Mam jeszcze pytanie. Czy zawsze musimy pomagać innym, jak nas poproszą? Ktoś chce wykorzystać nasza pomoc (np. kasę żeby mógł sobie coś tam kupic,co nie potrzebuje, albo zapłacić coś co zrobil z własnej ignorancji. Albo sam ma lenia i się wsluguje innymi. Czy możemy odmawiac, czy mamy być zawsze do dyspozycji? Czy ja moge oceniać kto potrzebuje faktycznie jest pomocy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomagamy tylko tym, którzy o pomoc proszą i akceptują ją lub nie. Prawo wolnej woli. Jeżeli natomiast ktoś mówi nam lub wręcz poucza nas j a k należy mu pomóc - wówczas bezinteresowna miłość bliźniego nakazuje pokazać mu drzwi.Nie spłacamy niczyich długów. Nie pozwalamy n i k o m u wykorzystywać się ponieważ każda dusza niesie Boga w sobie, a Bóg Źródłem z którego może w każdej chwili czerpać, a nie ze swego otoczenia bo tak jest jej wygodniej.

      Usuń
  5. Serdeczne dzieki Tobie, sławny Romanie!
    Niech Twoja głowa i ręce nauczać nie przestaną.
    Uważam, że Chrystus może być zadowolony z Twego pragnienia uświadomić dusze, wędrujące na Ziemi w cieleśnych obwolutach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ... a co miałbym tu jeszcze robić?

      Usuń
  6. "Trudna to nauka! Któż jej słuchać może?..." I odeszli!

    Witam!

    Odeszli. Czyżby nie dojrzeli do słuchania?... Prawdopodobnie tak. Nie było tam pana Romana, który by im wyjaśnił, o co chodzi. A i dzisiaj niewielu jest dane trafić na ten blog. Jeszcze mniej zapozna się z treścią, bo trzeba przecież czytać! - do czego chęci nie ma albo, po prostu - odwykli od czytania i przepełnili się mądrościami TV.
    Nie, nie krytykuję, nie osądzam. Tylko czasami wyję z bólu, że tak jest. Skaczę też z radości, że należę do tych "wybranych", którym dane było przeczytać tekst i teksty pana Romana. Nie spotkałem nikogo, kto w tak dostępny i przyswajalny sposób podałby Biblię na talerzu.
    Ale Biblia to nie wszystko. Są przecież stare teksty, do których tylko nieliczni mają dostęp i w dodatku potrafią wszystko powiązać w zrozumiałą całość.
    Dlatego kolejny raz serdecznie dziękuję Stwórcy, że pozwolił mi zapoznać się z tekstami pana Romana.

    Jednak powyżej Barbara zadała bardzo ważne pytanie: Czy w imię miłości bliźniego (lub bożego prawa - jak kto woli) -mam pozwolić innym aby mnie wykorzystywali zgodnie ze swymi zachciankami? Gdzie leży granica między miłosierdziem a naiwnością?
    Pozdrawiam <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta granica leży w naszych motywach postępowania. Czy pomaga, żeby czuć się lepiej i stać mnie na to, czy pomagam, żeby kupić czyjąś miłość albo przychylność - czy pomagam bezinteresownie tak jak mogę i potrafię nie dbając o to, czy moja pomoc zostanie zaakceptowana czy skrytykowana. Bo gdy ktoś mi mówi j a k mam mu pomóc, to znaczy że wie jak sam może sobie pomóc...

      Usuń
  7. Czymże są dobre mienie, perły, kamienie,
    także wiek młody i dar urody,
    miejsca wysokie i władze szerokie. Zaiste ta wiedza to PRAWDZIWY skarb. Dziękujemy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te podziękowania przesyłam do tego, komu się one należą, a który żyje w nas wszystkich.

      Usuń
  8. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ktoś" usunął ten piękny wpis. Proszę go wysłać ponownie. Z serdecznymi pozdrowieniami. Roman

      Usuń
  9. I płynę w nieskończonym oceanie
    I już nie widać bezpiecznego lądu do którego można by było powrócić
    Są tylko małe wysepki, na których można odpocząć, coraz rzadsze i coraz mniejsze

    Wychodząc poza granice tego, co jest znane i zrozumiałe
    Nie mając planów na przyszłość, mapy podróży a nie punktu naznaczenia
    Płynę w bezkresnym oceanie, z nadzieją patrząc na gwiazdy, z utęsknieniem w sercu
    W poszukiwaniu czegoś, o czym nie mam żadnego pojęcia…

    2015.08.13

    Raz z wiatrem, raz pod wiatr przedzieramy się do przodu
    Przez ciemność i huragan własnych nieopanowanych myśli i emocji
    Zasłaniając się od światła Stwórcy, lękając się własnego cienia
    Powoli zaczynamy rozumieć, że jesteśmy i zawsze będziemy - energią, świadomością …

    Czy nasze ziemskie ciała żyją, czy umierają – zawsze jesteśmy
    Nic tak naprawdę nie może nam zaszkodzić
    Oprócz nas samych
    Jesteśmy niezniszczalną energią w kosmosie

    I to od nas zależy, jaką energią będziemy:
    Czystą, rozjaśniająca czy ciemną i gęstą.
    Strach tylko zagęszcza mrok, a miłość rozjaśnia…
    Bądźmy czystym światłem dla siebie i innych!

    2015.10.28

    W oczekiwaniu na zbawienie i przebudzenie spędzamy całe życie w poszukiwaniach.
    Jest tylko tu i teraz i wszystko inne jest złudne.
    Każdy obecny na tej planecie, który nawet wygląda na przegranego
    Zyskał niezastąpione doświadczenie.

    Samotność jest przeznaczeniem nas wszystkich:
    Podróżujemy po różnych światach i planetach,
    Zmieniamy ciała i roli które odgrywamy,
    Na jakiś krótki czas łączymy się w pary i znów rozstajemy się.

    Spędzamy nocy nieśmiertelności u wiecznego ogniska życia, ogrzewamy się w jego ogniu
    Nie znając jutra, nie pamiętają przeszłości wpatrujemy się w słaby płomień
    Szukając odpowiedzi, nasza droga nigdy się nie kończy.

    I jednocześnie jesteśmy połączeni ze wszystkim co istnieje we wszechświatach
    Ze zwierzętami, roślinami, oceanami, gwiazdami, istotami -
    Jedność jest przeznaczeniem nas wszystkich.

    I nie ważne na jakim etapie teraz jesteśmy
    Zawsze przyjdzie moment kiedy cały Wszechświat przytuli nas do siebie
    A później pozostawi nas samotnych u ogniska życia dając nam chwile refleksji …

    2016.03.15

    OdpowiedzUsuń