Roman

Roman

środa, 13 września 2017

JIHAD TO INKWIZYCJA

Władze Autonomii Palestyńskiej aresztują pokojowego aktywistę za to,

że zaprosił do swojego domu izraelskiego prawnika również działającego na rzecz pokoju.


Artykuł z serii NIE WSZYSCY
   - Arab mieszkający na terenie Autonomii Palestyńskiej, który wierzy, że można żyć w pokoju z Izraelczykami został aresztowany za goszczenie w swoim domu członka izraelskiego parlamentu, który tak jak i on ma dość wojen i otwarcie opowiada się za współistnieniem.


 - Człowiek został aresztowany za to, że podczas muzułmańskiego święta Eid al-Adha usiadł do stołu z człowiekiem, który tak jak i on opowiada się za życiem
w pokoju. Święto Ofiar upamiętnia ofiarę składaną przez Abrahama i jego bezwzględne posłuszeństwo wobec Allaha. Abraham (tu zwany Ibrahim) otrzymał od "Boga" proste pytanie: czy chcesz oddać mi swego syna Ismaela? Bóg, nasz Stwórca i Ojciec jest Bogiem miłości. Spytał Abrahama, czy ten gotowy jest wychowywać swego syna zgodnie z uniwersalnymi Boskimi Prawami. Czarni magowie tłumacząc ten tekst sfałszowali go zmieniając sens tego pytania. Rzekomo Ojciec Abraham 
miał złożyć w ofierze Bogu swego syna
i poderżnąć mu gardło udowadniając w ten sposób swoje oddanie i lojalność wobec istoty grającej role Boga. W ten sposób magowie podprogowo implantowali wirusa fanatyzmu i bezwarunkowego posłuszeństwa wobec nadrzędnej władzy, której należy się bać (ludzie bogobojni), bo Bóg karze kogo chce i nagradza kogo chce i kiedy mu się spodoba. Ten "Bóg" jest nieobliczalny. Nie mniej jednak
 widząc oddanie ojca Abrahama, pozwolił mu złożyć w ofierze zamiast dziecka... barana.

Abraham zamiast swojego dziecka zarzyna barana.
Scena obserwowana przez stoty astralne nadzorujące swoją kolonię.
Każda z nich mogła być założycielem jakiejś religii.
To zbuntowani aniołowie, poplecznicy Satany vel Lucyfera. Skrzydła symbolizują tu ich zdolność latania (oczywiście nie o własnych siłach, bowiem dusze skrzydeł nie potrzebują żeby swobodnie poruszać się po wymiarach wszechświatów.


- Haja Awram goj gadol - Abraham był członkiem wielkiego ludu. Był Sumerem. gdy przyszedł na świat w bogatej rodzinie złotnika nadano mu imię Abram (hebr. wielki ojciec; domyślnie narodów, bo "Bóg" miał plan jednoczyć często wbrew ich woli szczepy i plemiona w posłuszne mu zlepki - "ludy", "narody" (hebr. gojim). W ten sposób powstawały poddane mu "królestwa" i "monarchie"; ludzie noszący niebieskie szarfy na znak, że w ich ludzkich żyłach płynie zmodyfikowana krew kosmicznych kolonistów). Potem "Bóg" (zaczął nazywać Awrama Abrahamem (hebr. awar ha am, czyli lud który przeszedł (konwertował się; domyślamy się na jahwizm, na islamizm, na chrystianizm, co nota bene nie oznacza, że Mojżesz był jahwistą, a chrystianiści realizują w swoim życiu naukę Chrystusa).

- Yehuda Glick, dyrektor ruchu "Haliba" promuje równe prawa osobom wszystkich wyznań w świętym miejscu na Starym Mieście w Jerozolimie.

- Muhammad Sabir Jabir, mieszkaniec Hebronu, który wierzy w promowanie dialogu z Izraelem i pokojową egzystencję, został zatrzymany i aresztowany. 

- Agencja prasowa Ma'an poinformowała, że przerażeni członkowie rodziny Jabir ogłosili na Facebooku co się stało i szybko rozkleili w mieście plakaty, na których publicznie potępiają Muhammada Sabira za to, że gościł w swoim domu Izraelczyka i że opowiada się za pokojem z Izraelem. Ci ludzie nie chcą narazić się na gniew Allaha i opętanych władz Autonomii.

- 3 września zaprzyjaźnieni panowie zamieścili fotografie na stronie Facebooka, pokazując, że można wspólnie obchodzić święto muzułmańskie nawet
w Hebronie, znanym jako  ognisko palestyńskiego terroryzmu. Mieszkańcy miasta żyją wygodnie za amerykańskie pieniądze, które wpływają na konta bankowe rodzin terrorystów jako "zapomogi". Były prezydent Obama niejednokrotnie podkreślał że jest muzułmaninem, dając znak islamistom, że jest po ich stronie. Obecny prezydent, Trump zakręcił ten kran.

Z Boską pomocą, wszyscy będziemy tu żyć w spokoju - napisał Glick.

Wiele komentarzy w języku arabskim, które zamieszczono pod postem, to przekleństwa, wulgaryzmy i nienawiść do Jabira i Glika. Arabscy autorzy tych komentarzy nie chcą dopuścić do siebie idei życia w zgodzie i harmonii. Wyznają separację. Jedność jest im obca i zabroniona przez ich wyznanie. Uznać innowiercę to uznać Szatana. Szatanem są Stany Zjednoczone, które karmiły dotąd sumą ponad 300 milionów dolarów rodziny islamskich terrorystów.

- Glick został postrzelony  przez palestyńskich terrorystów i poważnie ranny po wygłoszeniu wykładu w Jerozolimie promując równe prawa do Wzgórza Świątynnego dla żydów i muzułmanów.
- Ten nieodosobniony przypadek również wykazuje, że nie tędy droga do jedności. Jedność to stan świadomości, a nie ugoda. Dopóki istnieją wyznania, dopóty istnieje separacja; separacja = biegunowość. Sztuczny podział na "my"
i "wy". Bieguny stanowią jedną całość, ale religie odrzucają ten sposób myślenia. Nawet jeśli dwie samodzielnie myślące jednostki decydują się wzajemnie szanować, zostaną zniszczone przez nie nadążających na drodze duchowej ewolucji zamroczonych dogmatami religijnymi maruderów.
Podział na "naszych" i "waszych" odgranicza od świadomości kosmicznej jedności  w s z y s t k i c h  form życia. Boską wolą jest życie w jedności i harmonii bez podziału na "my" i "oni". Bóg = jedność = świętość.
Religie - szczególnie te zwane abrahamowymi - nie zdały egzaminu. Glik i Jabir przeszli przez tę ważną lekcję życia. Ich eksperyment się nie powiódł. Nie oznacza to jednak, że  w s z y s c y  żydzi i wszyscy muzułmanie wyznają nienawiść. Coraz więcej ludzi chce żyć w zgodzie i oddalają się od ziemskich "korzeni". Świadczą o tym małżeństwa mieszane wychowujące dzieci bez religii. Dobrym przykładem jest kibuc Kerem Szalom (gdzie gościłem jak wykładowca) wielokrotnie atakowany przez wrogów jedności. Jedność, pojednanie się narodów to wróg #1 religii, polityki, nacjonalizmu, szowinizmu itp. wirusów podsycanej od tysięcy lat nienawiści do "innych".

[5A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie, 6i rzekł: „Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. 7Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego!” 8W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi i tak nie dokończyli budowy tego miasta. 9Dlatego to nazwano je Babel, tam bowiem Pan pomieszał mowę mieszkańców całej ziemi. Stamtąd też Pan rozproszył ich po całej powierzchni ziemi[2](Biblia Tysiąclecia, Księga Rodzaju 11,1-9) Jednym z tych budujących wspólną przyszłość ludem byli Słowianie. W one dni nie było jeszcze Polaków ani Żydów.].

- Glick nigdy nie opowiadał się za nieuwzględnianiem prawa dostępu i modlitwy na Wzgórzu Świątynnym dla muzułmanów, chrześcijan i innych. Przeciwnie. Często w swych wykładach cytuje werset z Księgi Izajasza:
"Mój dom będzie domem modlitwy dla wszystkich narodów".
Ale...w tym ambaras, żeby dwoje chciało na raz. Dla fanatyków religijnych ludzie próbujący żyć w zgodzie to zdrajcy. Nie wolno dopuścić do zgody
z innowiercami (chyba, że na jakiś czas i przyniesie to korzyść dla jednej ze stron - tej sprytniejszej oczywiście). Na tym dogmacie ich wiary (wiara to niewiedza) ma bazować ich przyszłość.

- Dla fanatyków zamroczonych hipnotycznymi tekstami religijnymi właśnie
t o  wzgórze jest "święte" dla islamistów. Spytajcie ich dlaczego. Nikt z nich nie wie, że m.in. na tym wzgórzu przed tysiącami lat wylądował jeden z pojazdów kosmicznych kolonistów. Dla jahwistów właśnie  t o  miejsce jest najświętszym miejscem. Spytajcie ich dlaczego. Ponieważ tu stały pierwsza i druga świątynia - pada odpowiedź.
Skoro stały a dziś ich nie ma a Wszechmogący do tego dopuścił to znaczy, że taka była i jest Jego wola. W Ewangelii Filipa uznanej przez cenzorów zwanych "ojcami kościoła" za apokryf czytamy, co mówi istota zwana "Panem":

Nie budujcie mi świątyń z drewna ni kamienia, przełamcie drewno a ja tam będę, podnieście kamień a mnie znajdziecie.* (535) Az dziw, że cenzorzy nie wrzucili w ogień tej księgi.


- Nie trudno domyślić się dlaczego ten przekaz został usunięty jako "nie kanoniczny", co powinno nam sugerować, że co nie jest "kanoniczne" (czytaj: poprawne zgodnie z dogmatami) to nie jest prawdą. Wierzący, a więc utrzymywany w stanie niewiedzy i ignorancji ma dawać odpowiedzi zgodnie z oczekiwaniem różnych "ojców".
Odrzucamy ten model myślenia. Odrzucamy kosmiczną jedność - odpowiadają zgodnie wszyscy czarni magowie. Black is black. Czarne to czarne. Cierpi na światłowstręt. A jednak przyszłość jest świetlana, bo jakże mogłoby być inaczej?

5 komentarzy:

  1. Panie Romanie starożytny potęzny lud słowiański żył w zgodzie z prawami boskimi w zgodzie z prawami kosmicznymi na długo długo przed pojawienieniem się Jezusa na Ziemi.zastanawiam się czy Jezus nie pojawił się dla tych którzy nie potrafili tak żyć.Tych którzy nie rozumieli i nie czuli w sobie boskości nad którymi panowali astrali

    OdpowiedzUsuń
  2. nad ktorymi panowali astralni bogowie

    OdpowiedzUsuń
  3. i czy żyjąc w boskości potrzebny był im Zbawiciel

    OdpowiedzUsuń
  4. pisze pan i mówi o tzw ewakuacji.Ze wszystkie istoty Swietliste czy istoty Swiatla będą zabrane w ostatecznej chwili na pokład potężnego pojazdu kosmicznego.możę to kolejna pułapka żeby Ziemie całowicie odciąć od Swiatła.czy aby to nie będzie kolejne zniewolenie.Poczułam że to chodzi o Słowian którzy przybyli na Ziemie z Liry którzy byli pierwszymi strażnikami planety i Prawdy.Może ten wpis nie jest w kontekście artykułu ale jest tu krótka wzmianka o Słowianach która sprowokowała moją medytacyjną zadume

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie jestem pewna czy Słowianie uczestniczyli w budowie wieży Babel.To ich nie dotyczy. No cóż mowa serca niepojęta dla umysłu.

    OdpowiedzUsuń