Roman

Roman

środa, 29 czerwca 2022

Z MOJEJ KORESPONDECJI Z PRAWDZIWYMI PRZYJACIÓŁMI

 

Jadwiga Nowak
(Za przyzwoleniem)

Hipnotyzer czuwa 

            "Panowie cesarze i królowie, książęta i markizi, wojewodowie, rycerze
i obywatele oraz wszyscy ludzie, którzy pragniecie poznać różne nacje i osobliwości różnych części świata, weźcie tę księgę i każcie z niej czytać".

            
XIII wiek, obywatel Wenecji Marco Polo i autor starofrancuskich poczytnych romansów, Rusticjan z Pizy, znaleźli się dziełem przypadku w jednej więziennej celi. Jeden opowiadał o swoich wyprawach, drugi je spisywał. Powstało "Opisanie świata", jedna
z najpoczytniejszych, najczęściej przekładanych, książka średniowiecza. Był to rzetelny przewodnik ekonomiczny i geograficzny, podający uczciwie "rzeczy widziane przez podróżnika jako widziane, a słyszane, jako słyszane od ludzi wiarygodnych

i prawdomównych".

            Wiek XIX i XX, liczne w tym czasie wyprawy naukowe pozytywnie zweryfikowały wiadomości zawarte w pamiętniku Marco Polo. Zatem zapewnienia autorów
o uczciwości i rzetelności nie były tylko chwytem retorycznym. Książka była sprawdzonym przewodnikiem dla podróżników i kupców, dla wszystkich ciekawych świata.

            Kim byłby dziś Marco Polo? Rządowym ekspertem, internetowym influencerem, youtuberem, blogerem, medialnym celebrytą? Autorem bestselera? Ciekawe, kto spisałby jego wspomnienia. Odpowiedź na te trochę odklejone od rzeczywistości pytania, dałyby nam jednak interesujący szkic do opisu dzisiejszego świata.

            Rodzą bowiem następną serię istotnych pytań:

            Jak wśród milionów dzisiejszych opowiadaczy o świecie znaleźć tego jednego jedynego? Jak stworzyć miarodajny przestrzenny obraz z setek tysięcy przekazów, które bez wychodzenia z domu mamy na jedno kliknięcie? Jak zrozumieć świat, podróżując w pośpiechu z hotelową bransoletką na ręce? Kto mówi prawdę, dba
o rzetelność przekazu, nie manipuluje wiedzą. "Które z was kłamie, Boruch czy Anielka? - pytał krawiec Gold  w "Zazdrości i medycynie" w reżyserii Janusza Majewskiego. W tej roli niezapomniany Włodzimierz Boruński.

            Zatem na kim moglibyśmy dziś polegać w ocenie "osobliwości różnych części świata". Ba! W ocenie osobliwości świata globalnego?

            Restrykcje, kary, dekrety, specustawy. Ocena tego rodzaju "osobliwości", które w ostatnich latach w różnym stopniu dotknęły nas wszystkich, właściwie nie powinna nastręczać trudności. A jednak.

            Od kilku lat żyjemy w takiej wysterylizowanej rzeczywistości i nawet zaczęliśmy się w niej jakoś urządzać. Jedni godząc się na wszystko. Inni zdecydowali się żyć ze stygmatem szaleństwa, pozbawieni wszelkich praw obywatelskich. Jedni i drudzy poddani presji strachu i szantażu.

            Trudno nie zgodzić się z twierdzeniem, że ostatnie dziesięciolecia liberalno-demokratycznych rządów, to nie był najpiękniejszy ze światów. Konsumpcjonizm i jego konsekwencje społeczne utrwaliły w ludziach przekonanie, że wolność to stan konta, że im więcej kasy na tym koncie, tym więcej wolności. "Kto bogatemu zabroni?" - pytali młodzi prozaicy w swoich poczytnych powieściach.

            Kto zdążył ulepić swojego złotego cielca, z nawyku wiernie mu służy. Kto przespał swoją szansę na wolność, ten gamoń i nieudacznik. Brzydki poczciwina był
z tego świata, który odchodzi. Czego dobrego można się spodziewać po jego następcy? Po nowym ładzie z anarcho-tyranią światowych elit finansowych w roli dobroczyńców ludzkości.

            Pisze w swoim "Dzienniku" w roku 1941 Julien Green:

            "Znaleziono dla chaosu, który ustala się w Europie, szczególną nazwę: nowy ład. Ów ład to twarz demona przezierająca spośród blasku bombardowań". Zerkam jeszcze raz na datę tej notatki. Nie, nie mylę się, to rok 1941. Przez chwilę mam wrażenie, że czytam czyjeś zwierzenia anno domini 2022.

            Tak, wszystko się miesza i ulega rozproszeniu, takie wrażenie.

            Efekty stroboskopowe polityki "dziel i rządź". A może ten chaos pozorny, może to konsekwentna kontynuacja walki o władzę nad światem...

            4 lipca 1943 roku Julien Green podaje za dziennikarzem "New York Timesa":

            "Ernest Bevin, brytyjski minister pracy, złożył oświadczenie, jak mi się zdaje ciekawe i mogące zainteresować przyszłe pokolenia: < Jego (Bevina) teorią było, że Niemcy nie liczyli bezwzględnie na zwycięskie zakończenie ostatniej wojny... ale liczyli na to, że w dwóch wojnach światowych wykrwawią wrogów do cna, tak że trzecia stanie się może dla nich tryumfem, który zapewni im władzę nad światem. > Przekonamy się
o tym gdzieś tak w roku 1970 o wartości tych słów.'

            Biorąc pod uwagę rok upadku muru berlińskiego i czas potrzebny
na sfinalizowanie tego historycznego przedstawienia, Green nie tak bardzo się pomylił.

            Kto czyta, mniej błądzi?

            Kto czyta dziś Juliena Greena? Kto poszukuje uczciwego przewodnika
w opisaniu świata? Jest na tyle przytomny, żeby nie wpaść w sidła influencerki od permanentnego makijażu albo relacji z partyjnych zjazdów?

            Zbiorowa hipnoza, zafiksowanie naszej uwagi na wyciągach bankowych, kredytach, chwilówkach, długach i pożyczkach. Na wojnie, która może się przerodzić
w kontynuację tych dwóch poprzednich światowych...

            - Bezlitosna walka o władzę nad światem trwa. Delikwent w głębokiej hipnozie jest pod specjalną ochroną.

            Pozostającego w hipnotycznym transie nie wolno gwałtownie obudzić.
Sam nie otworzy oczu. Hipnotyzer czuwa.
  

 Czy w XIII wieku było łatwiej o prawdę? Czy nie szarpały światem poważne konflikty?

wtorek, 28 czerwca 2022

CURTIS MAYFIELD IM MEMORIAM - Wciąz powtarzają ... nie martw się... martw się... martw się... martw się...

 


Curtis Mayfield wyśpiewał zbyt głośno swój utwór
pt. Don't worry"...
Kogoś to zirytowało. Przetrącono go i zajął się swoim zdrowiem


Oto jego przekaz z sprzed ponad pół wieku.
Dla dziesiątek tysięcy ludzi to był tekst medytacji.
Słuchajcie! bracia i siostry, czarnuchy, białasy, żydzi,i żółtasy!

Nie martwcie się, o to, czy pod nami jest piekło; wszyscy musimy tam pójść
Siostry, bracia i białasy, policja i ich sponsorzy. Spieszcie się!
Ludzie uciekają od swoich zmartwień
Podczas gdy sędziowie i ława prawodawców ustanawia wątpliwe prawa.
To kocia mowa,, bełkot o miłości, zamieszanie, przeklinanie
Ostateczne rozliczenia zabijają
Nikt nie chce pokoju
co nawet sprawia, że  to ​​czujesz
Wszyscy jarają
Używają pigułek i narkotyków
Wykształceni głupcy
niewykształconych uczelni
Zasadą jest mentalność alfonsa wobec ludzi

Zatruta jest woda w basenie
Nixon mówi, nie martwcie się
Ale oni nie wiedzą
ta impreza dobiega końca
A jeśli pod nami jest piekło
to w
szyscy tam pójdziemy
Wszyscy się modlą
wszyscy paplają 
ale gdy nadejdzie czas, aby coś zrobić
wszyscy się wyłożą

wciąż powtarzają nie martw się, nie martw się, nie martw się

Policja i ich sponsorzy

Wszyscy to polit-aktorzy
palcie, , łykajcie pigułki i narkotyki
Wykształceni głupcy Z niewykształconych szkół
Ich z
asadą jest alfonsowanie ludzi
Zatruta jest woda w tym basenie
 wszyscy mówią nie martw się

Mówią, że nie martw się

Mówią, że nie martw się

Mówią, że nie martw się
Boże!, Co zrobimy? Powiedz mi, co poczniemy?

skoro wszystko, co mówię, jest prawdą
to nie tak powinno być

Gdyby tylko ludzkość mogła dojrzeć...

Ale oni ciągle powtarzają „o niczym się nie martw”...
nie martw się...

 nie martw się...

 nie martw się...

czwartek, 9 czerwca 2022

UBOGI W ENERGIĘ NAJGORSZY WRÓG LUDZKOŚCI I OFIARY MU SŁUŻĄCE

Ci z Was, którzy czytali moje artykuły i bywają na moich wykładach pytają mnie, co mam na myśli twierdząc, że żywotne dla mieszkańców Ziemi decyzje podejmowane są nad naszymi głowami i narzucane nam za naszymi plecami przez naziemne służby odziane w różne uniformy, liturgiczne szaty i garnitury prêt-à-porter oraz Haute couture.

Idi Amin Dada



Evita Peron


Bokassa, 23-ty apostoł, cesarz XX w. i cesarzowa


Państwo Trudeau "ewakuowali się ostatnio z Ottawy"

-W sferach upadłych dusz żyją istoty uzależnione od transmitowanych przez nieświadomych ludzi uczuć niepokoju, wątpliwości, niepewności, złości nienawiści, gniewu itp. niskich szkodliwych częstotliwości.
Są uzależnione dlatego, ponieważ wybierają je za swój pokarm.
- To nie Bóg, nasz i ich Stwórca i Ojciec stworzył je takimi na swoje
i podobieństwo. To te istoty odwracając się od Świętego Życia obsunęły się z drabiny duchowej ewolucji w stan zamroczenia, a tym samym zrezygnowały pochopnie z karmienia się  boską miłością stając się ofiarami – jak tę duchową istotę nazywał Chrystus – „ojca kłamstwa,
w którym od samego początku Prawdy nie znaleziono
”. Ten piękny serafin nazwał siebie Lucyferem(iluminującym światło jako konkurent Stwórcy, który JEST Wiecznym Światłem).
- Ponieważ te ubogie w energię istoty są uzależnione od nisko drgających – emanujących przez upadłych ludzi – drgań energii, często jak narkomani popadają w stan nazywany „głodem”. Dzieje się tak dlatego ponieważ ignorują (tak jak zamroczeni ludzie) podarowaną im z miłości przez Ojca-Stwórcę wieczną możliwość pobierania duchowego pokarmu
z głębi duszy; rezygnują picie Wody Życia z, wewnętrznego  Źródła,
a przecież  t o  Źródło JEST naszą własnością w Nieskończoności, która JEST naszą prawdziwą i jedyną Ojcowizną – naszym kosmicznym dziedzictwem.>>> To są dobre wieści.
- Ostatnimi czasy byliśmy (nie wszyscy!) niemymi świadkami wpędzania Ziemian przez naziemne służby służące tym ubogim w energię, żyjącym „”na głodzie” istotom w stan niepokoju, utratę równowagi psychicznej
i niepewność jutra. Te istoty – w istnienie których współczesny homo sapiens nie wierzy (czyli nie zdaje sobie sprawy jak wygląda rzeczywistość, której przecież  stwórcą nie jest) z łatwością tworzą chaos, zamęt i kłótnie inscenizując na planie materii (na planecie) wędrówki ludów, pandemie, kryzys środowiskowy, zjawisko zwane inflacją, strach przed zbliżające się do Ziemi zagrażające naszemu materialnemu życiu „meteory” co sugeruje tkwiącym w stanie hipnotycznego snu człowiekowi, że nikt w kosmosie nie usłyszy jego modlitwy o boską pomoc, bo Wszechmogący ot tak po prostu nie istnieje. Ratujcie się dusząc się pod maseczką i uzależniajcie się od szczypiorku.
- Gdy ubogie w energię dusze i byty są głodne – ich okrucieństwo nie granic. Niszczą nawet tych, którzy im służą zaślepieni swoim egoizmem uznając życie w i na planie materii  za jedyną rzeczywistość.
Każdy, to chce zaistnieć w świecie materialistycznej, wirtualnej iluzji zwanej zewnętrznym światem; kto chce w nim być im być kimś
i posiadać na własność coś ten staje się ofiarą tych istot służąc im, jest przez nie manipulowany, a gdy staje się już nie przydatny
jako użyteczny idiota pozostawiony bez ich protekcji, co znamy z historii... świata:

Egzekucja rumuńskiego dyktatora Nicolae Ceaușescu i jego żony Eleny

Po egzekucji włoskiego dyktatora Benito Mussoliniego
wraz z jego kochanką Clarą Petacci


Eva Braun popełniła rzekomo samobójstwo