Roman

Roman

poniedziałek, 16 stycznia 2017

NADZÓR UFO I BROŃ JĄDROWA


Incydenty z UFO nad wojskowymi bazami w których znajdują się składy z bronią jądrową oraz miejscami, gdzie przeprowadza się testy z tego rodzaju bronią masowego rażenia

https://vimeo.com/22697681




   - Czy istoty pozaziemskie tylko obserwują czy też interweniują w trakcie katastrof elektrowni jądrowych? Istnieją doniesienia o obserwacjach UFO nad Czarnobylem i Fukushimą w dniach poprzedzających katastrofę i po nich. Wielu ufologów twierdzi, że jeśli nad jakimś terenem obserwuje się wzmożoną aktywność UFO, zjawisko to jest "zapowiedzią katastrofy". Pierwszym z nich był bodajże Aimé Michel, francuski psycholog i filozof, autor wielu książek i publikacji.


 - Czy możemy dziś, po wielu latach twierdzić, że jesteśmy monitorowani przez nieznane nam istoty? (Świadomie nie używam amerykańskiego pojęcia "obcy", ponieważ taka postawa wyobcowuje nas z Kosmicznej Jedności). Wygląda na to, że istoty te respektują prawo wolnej woli a raczej wolnego wyboru przyszłości. Znaczyłoby to, że respektują pierwszą dyrektywę (NIE INGEROWAĆ W PROCES ROZWOJU LUB UPADKU, a jedynie uświadamiać i informować Ziemian) i monitorują tylko siłę zniszczenia aby chronić planetę przed jej szalejącymi mieszkańcami - oczywiście tymi dążącymi do samozniszczenia.
Bob Renaud i część sprzętu elektronicznego,
którego używał do komunikacji z ludźmi z kosmosu
(jak ich nazywał, którzy poinstruowali go jak ten sprzęt
skonstruować. Początkowo Bob komunikował się z nimi z pomocą
krótkofalówki, następnie z pomocą zmodyfikowanego telewizora,
aż doszło do spotkania III stopnia).

- Po raz pierwszy spotkałem się z tym tak istotnym tematem z początkiem lat 1970. Deutsche UFO Studiengesellschaft (DUIST - Niemieckie Towarzystwo Badań Zjawiska UFO) organizowało w tamtych latach w Wiesbadenie międzynarodowe kongresy ufologiczne oraz wykłady byłych współpracowników takich ludzi jak profesor Hermann Obert, ojciec rakiet na Księżyc (nota bene honorowy prezes Towarzystwa, którego asystentem był Werner von Braun) albo Harry Oskar Ruppe... Niektórzy z moich znajomych byli zbulwersowani moim zainteresowaniem w tym kierunku w ogóle, zaś wizyty w Wiesbadenie "u tych  nazistów" uznawali za symptom naruszenia psychicznego. Ja jednak byłem gotowy dokopywać się prawdy za wszelką cenę i uważam to za bardzo pozytywną cechę charakteru (bynajmniej nie chwaląc się).

   - To w DUIST usłyszałem po raz pierwszy nazwisko Bob Renaud, technika radiowego pracującego dla General Electric, z którym istoty z planety Korendor nawiązały łączność z początkiem lat 1960.

   - 
Ludzie z kosmosu obserwują rosnące napięcie między Ameryką a Rosją i ostrzegają przed wybuchem wojny nuklearnej - donosił Robert P. Renaud. - Oni kontrolują loty kosmiczne z Ziemi oraz sprawdzają, czy rozwój tych lotów nie zagrozi w przyszłości bezpieczeństwu innych planet. [...] Przyznają, że utrudniają testy z bronią jądrową na dużych wysokościach [...] oraz rozważają w jakich okolicznościach stranscendentują prawo nieinterwencji. [...] Mówili też o "historii" wojny na naszej planecie. Ostrzegają przed niebezpieczeństwem wybuchu nowej wojny nuklearnej i o jej katastrofalnych skutkach. Podżegacze wojenni w USA są nieustannie aktywni, zaś naiwność zwykłych ludzi utwierdza ich w ich przekonaniu, że nadal można ich okłamywać a potem tuszować wychodzące na światło dzienne fakty. W swoich przekazach stale podkreślali, że Ziemianie nie powinni oddawać odpowiedzialności za swoje losy w ręce rządów.
   - Temat ten wrócił do mnie z początkiem lat 80-ch minionego stulecia w trakcie rozmowy i wymiany korespondencji z majorem Colmanem von Keviczky z Nowego Yorku, założycielem prywatnej organizacji badawczej ICUFON i jednego z doradców ówczesnego pierwszego sekretarza ONZ - U Thanta. Major von Keviczky specjalizował się jako strateg w badaniu obserwacji UFO nad bazami lotnictwa (USA, NATO), gdzie personel wojskowy obserwował zakamuflowaną lub jawną aktywność UFO. Zbierał też informacje o tego typu obserwacjach nad elektrowniami i polami naftowymi. W owym czasie naiwni badacze i łącznicy (contactees) spisywali swoje raporty i oddawali je w ręce Pentagonu wierząc, że jako lojalni obywatele wykonują "dobrą robotę". Uczciwy major von Keviczky zawiódł się potwornie tak na Organizacji Narodów Zjednoczonych, jak i na Pentagonie i Watykanie, gdzie odmówiono mu możliwości zainteresowania pana papieża wynikami badań ufologicznych, jako że dziś po latach już wiemy, że ekscelencje i eminencje były lepiej poinformowane niż pan major, ktory chyba nie słyszał o stanowisku papieskiego stolca, że broń atomowa może być użyta w zbożnym celu. 
http://romannacht.blogspot.com/2015/01/temat-ufo-w-organizacji-narodow.html
http://romannacht.blogspot.com/2014/06/koscio-rzymskokatolicki-i-ufo-i-ii-iii.html




Dr n.med. Steven M. Greer, ceniony amerykański ufolog,
założyciel Center for the Study of Extraterrestrial Intelligence (CSETI) oraz The Disclosure Project, uznał za cel swojego życia ujawnienie "delikatnych" informacji dotyczących tajnych badań
zjawiska UFO na rachunek podatników
(co większej mierze już mu się udało).



   - 
Nieraz bywałem na kongresach ufologicznych i zauważyłem, że z tzw. kręgów lepiej poinformowanych wycieka zbyt mało informacji na (drażliwy) temat  związku między zjawiskiem UFO a produkcją broni jądrowej na Ziemi. Jeżeli ktoś chce się dowiedzieć czegoś więcej na ten temat, to tylko bezpośrednio od ex-wojskowych, małomównych demaskatorów, którzy zazwyczaj dysponują dobrze udokumentowanymi informacjami. Takich ludzi zebrał wokół siebie dr Steven Greer. Dzięki "Freedom of Information Act" (FOIA jest amerykańską, federalną ustawą o wolności informacji, która pozwala na pełne lub częściowe ujawnienie wcześniej niepublikowanych informacji i dokumentów utajnionych przez rząd Stanów Zjednoczonych) udało się ufologom odtajnić dokumenty objęte klauzulą TOP SECRET  z archiwum sił powietrznych, FBI i CIA; dokumenty dostarczające przekonujących dowodów nt. aktywności UFO nad amerykańskich bazami nuklearnych od... 1948 roku. Np. nad bazą lotnictwa Malmstrom w stanie Montana działalność UFO do tej pory nie ustaje po dziś dzień.

   - 
Przez prawie 40 lat słynny badacz zjawiska UFO, Robert Hastings (US Air Force) stara się lokalizować i przesłuchiwać świadków incydentów UFO związanych z bronią jądrową. Wielu spośród tych świadków - od szeregowca do pułkownika - donosi o niezwykłych zdarzeniach, które świadczą o wyraźnym zagrożeniu dla bezpieczeństwa narodowego USA. Chodzi tu o jasną intencję ze strony sił kosmicznych, których celem jest zmienienie panującego establiszmentu na Ziemi.

Jasna intencja
Dotąd udało się Hastingsowi przeprowadzić ponad 130 wywiadów z byłymi wojskowymi. Ich raporty dotyczące incydentów z UFO nie pozostawiają wątpliwości, że broń jądrowa i elektrownie jądrowe stanowią nieustający obiekt zainteresowania sił pozaziemskich cywilizacji, których możliwości techniczne przekraczają zdecydowanie pod każdym względem możliwości owych kosmicznych inteligencji. Temat ten jest tak drażliwy dlatego, ponieważ panujące nam łaskawie elity wymagają lojalności pomimo traktowania Ziemian od tysięcy lat jako bydło naziemne. Już nie jeden ze zbliżających się zbytnio do sedna tej sprawy badaczy przypłacił swoją dociekliwość życiem, a mimo to prawda wychodzi na jaw.
https://www.youtube.com/watch?v=3jUU4Z8QdHI


Ex-oficer amer. sił lotn. Bob Hastings

   - Faktem jest, że aktywność UFO w wielu przypadkach wykraczała poza granice "monitorowania", bo niby kto miałby te granice pozaziemskim siłom narzucić? Iluminaci, lucyferianie wyczekujący swojego Pana, który ich opuścił, Watykan i reszta skarłowaciałych duchowo elit? Jak donoszą świadkowie UFO niejednokrotnie wywierają bezpośredni wpływ na ziemskie systemy uzbrojenia wyglądające w ich oczach jak artefakty muzealne. Istnieją liczne doniesienia o niezrozumiałych dla ekspertów awariach pocisków nuklearnych, które miały miejsce w czasie pojawienia się UFO nad wojskowymi tajnymi instalacjami. Z odtajnionych dokumentów z byłego ZSRR wynika, że i tam dochodziło do takich incydentów...

   - We wrześniu 2015 roku Francuzi mają Thibault Laurent,Christine Thomas-Agnan i Michaël Vaillant opublikowali pracę  statystyczną zawierającą po raz pierwszy dowody na istnienie związku między aktywnością UFO a instalacjami jądrowymi oraz zanieczyszczonymi powierzchniami ( (Spatial Point Pattern Analysis of the Unidentified Aerial Phenomena in France;) GEIPAN: http://www.geipan.fr/index.php?id=206










sobota, 14 stycznia 2017

ZUNIFIKOWANA TEORIA POLA QUANTOWEGO


Nieśmiertelny w 6-cio wymiarowym świecie

Burkhard Heim im memoriam


"Ojcem" zunifikowanej teorii pola kwantowego jest genialny fizyk - jedno z najważniejszych zjawisk naturalnych XX wieku - Burkhard Heim. [Nota bene to on inspirował doktora n.med. Christiana Steinera gdy ten tworzył najnowszą gałąź medycyny holistycznej - holopatię]; m.in. twórca modelu fizycznych interakcji ze środowiskiem, z którego wywodzi się zjawisko zwane UFO.
Na jego wykładzie byłem tylko jeden raz w życiu, w Insbrucku, we wrześniu 1978 roku, na konferencji IMAGO MUNDI, a wówczas było mi trudno rezonować z wiedzą człowieka, który połączył teorię względności z fizyką kwantową. To nie wstyd nie pojmować Burkharda Heima. Bez jego inspiracji nie byłoby dziś teorii strun itp. pochodnych.


Jako naukowiec muszę pamiętać o przeszłości;
zbyt często tak bywało, że sprawy wielkiej wartości dla nauki zostały pominięte,
ponieważ nowe zjawisko nie pasowało do przyjętej perspektywy naukowej danej epoki.

   Słynnego astronoma z Chicago, jednego z pierwszych badaczy zjawiska UFO, J. Allena Hyneka dręczyło przez wiele lat pytanie, jak można wyjaśnić naukowo zjawisko nazywane UFOJako uczony "starej daty", oficjalnie zdawał sobie sprawę z faktu, że przy obecnych oficjalnych możliwościach technicznych, niedoinformowana ludzkość nie jest w stanie pokonać niewyobrażalnie wielkich odległości w przestrzeni kosmicznej. Dlatego Hynek proponował uznawać zjawisko UFO jako "osobliwość czasoprzestrzeni", o czym mówił w 1978 roku na konferencji MUFON w Dayton, w stanie Ohio:
> Prawdopodobnie to nie nasze energie psychiczne powodują pojawianie się UFO, lecz energie psychiczne jakichś innych istot. Być może ktoś w kosmosie rzutuje w przestrzeń swoją energię psychiczną i skupia ją tutaj, gdzie generuje ona zjawiska zwane UFO. Nie nastręczy to wówczas żadnych trudności aby łączyć ślady fizyczne z dematerializacją i z lokalizowaniem w czasie i przestrzeni. (...) Postulujemy zatem istnienie niebywale zaawansowanej cywilizacji gdzieś w kosmosie, która jako część swojej techniki rozwinęła  niezwykle zaawansowaną formę naszej techniki, jednak włączyła do swojej technologii to, co my nazywamy dziś "zjawiskami paranormalnymi" lub "parapsychologicznymi". Oznacza to, że być może taka wysoce zaawansowana technika włączyła postrzeganie pozazmysłowe, psychokinezę, teleportację i telepatię mentalną jako część technologii, której używają na co dzień, tak jak my dzisiaj tranzystorów i komputera. (...). Dla takiej technologii wydaje się archaicznym i dziecinnym budowanie od podstaw statków kosmicznych i wysyłanie ich z takiego miejsca jak Cape Canaveral. Być może wszystko, co tak cywilizacja musi zrobić w celu dostania się w jakieś miejsce, to po prostu pomyśleć, że już  t a m jest; projektować formę myśli albo pole siłowe w dowolne miejsce w przestrzeni kosmicznej i spowodować, że pojawi się  t a m na wybranej przez siebie  płaszczyźnie.<
   W tamtym czasie nikt nie traktował "fantastycznej" hipotezy profesora Hyneka poważnie. Jednak z biegiem lat, po pokazowych demonstracjach niesamowitych wręcz właściwości tych obiektów latających oraz wraz z pojawieniem się nowych modeli teoretycznych i fizycznych, coraz więcej badaczy UFO odnosi się z szacunkiem ze względu na dalekowzroczność Allena Hyneka. Jeszcze bardziej zdumiewające teorie niż wizjonerskiego przewidywania profesora J. A. Hyneka, zaprezentował niemiecki geniusz już latach 1950 i 1960, który rozwinął kompleksową teorię fizyczną obejmującą nie tylko ideę legendarnego badacza UFO, ale także wielu innych badaczy którzy starali się wyjaśnić interakcje fizyczne obserwowane w trakcie spotkań Ziemian z UFO. 
Mowa tu o zunifikowanej teorii pola kwantowego stworzonej przez prawie ślepego, prawie głuchego i bezrękiego fizyka -  Burkharda Heima.


Burkhard Heim w ciągu lat nauczył się pisać na tablicy
trzymając kredę w szczelinie kikuta ramienia i przy użyciu silnego szkła powiększającego przed lewym okiem.


   W 1944 roku Heim przeżył cudem poważny wypadek podczas eksperymentowania z materiałami wybuchowymi. W 1950 roku prowadził badania w Getyndze w Instytucie Maxa Plancka wraz z astrofizykiem, profesorem Carlem Friedrichem von Weizsäcker, ale ostatecznie musiał zrezygnować w pewnym momencie z powodu swoich cielesnych ograniczeń, którym zdecydowanie stawiał czoła na ile to było dlań możliwe. Odtąd fizyk-wizjoner, Burkhard Heim pracował prywatnie nad swoją teorią  zunifikowanego pola składającego się z elektromagnetycznych i grawitacyjnych pól. Fizyczne interakcje, które wywiera zjawisko UFO na swoje środowisko pozwalają wyciągnąć wniosek, że mamy tu do czynienia z niezwykle postępowa technologią która - dokładnie jak przewidywała teoria Heima - pozwala stworzyć i manipulować polami grawitacyjnymi. Przykładowo, w trakcie niektórych bliskich spotkań świadkowie zauważyli, że drzewa pod unoszącymi się nad nimi latającymi obiektami - ślizgaczami kosmicznymi - poruszały się tam i z powrotem jakby poruszane wiatrem. W rzeczywistości jednak - jak opowiadali świadkowie, wiatr nie wiał, panował spokój i cisza, co sugeruje, że siły grawitacyjne wytwarzane przez owe obiekty latające rozsuwały drzewa przelatując nad i pośród nich. (Tu nasuwa się biblijny opis "rozstąpienia się fal" Morza Czerwonego, czego dokonał obiekt wyprowadzający Hebrajczyków
z niewoli egipskiej).

Podczas pojawienia się UFO nad drzewami, te poruszają się często
jak podczas burzy. 
Zjawisko to spowodowane jest w chwili, gdy wytworzone zostaje dipolowe pole grawitacyjne*, co pozwala z odległości przyduszać drzewa do gleby albo je przyciągać.*https://pl.wikipedia.org/wiki/Dipol

   Na podstawie badań przeprowadzonych przez Burkharda Heima dochodzimy do niezwykle interesujących wniosków dotyczących interakcji między polami grawitacyjnymi a magnetycznymi. Istnieje bowiem możliwość generowania pola przyspieszenia (Heim: kontrabarische Effekt), a zgodnie z efektem Heima i Lorentza w silnym polu magnetycznym wirujące masy tworzą siły wyporności kompensujące ziemskie pole grawitacyjne.

   Z dużej liczby odnotowanych spotkań Ziemian z dyskoidalnymi obiektami latającymi, badacze UFO i fizycy (m.in. Kanadyjczyk Stanton Friedman) dowiadują się o rotowaniu tych obiektów albo pierścieni lub ich części, które obracają się wokół kosmicznego ślizgacza. Oprócz stabilizowania osi lotu, może to również służyć w celu generowania pola grawitacyjnego.

   Po niektórych spotkaniach z UFO świadkowie zgłaszali emanujące z obiektów latających zimno. Teoria Heima przewiduje również, że przy niskich impulsach pola grawitacyjnego entropia maleje, promieniowanie działa zatem w organizowany sposób a środowisko pobiera ciepło. W innych przypadkach świadkowie opowiadają o występującym działania ciepła tworzonego być może mikrofalami w sąsiedztwie pojazdu kosmicznego.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Entropia

   Także obserwowane często "światła stałe", które są opisane przez świadków obserwujących "latające spodki"  jak również  "promienie świetlne o niezwykłych właściwościach" można wytłumaczyć opierając się na teorii Heima (chwilowo przynajmniej w zarysie). Te "solidne światła"  mogą zostać nagle "rozszerzone" i "wycofane", "wessane do UFO", a nawet skrzywione. Teoria Burkharda Heima pozwala interpretować perturbacje grawitacyjne: obszary powietrza, na które oddziałują siły grawitacyjne zaczynają świecić; to "efekt uboczny" wpływu tych sił. Te przykłady wskazują na to, że z pomocą zunifikowanej teorii można wyjaśnić różne interakcje zachodzące pomiędzy UFO a otoczeniem za pośrednictwem tego samego mechanizmu fizycznego, a mianowicie emisji impulsów grawitacyjnych pozwalających na wywołanie wysokiej częstotliwości mikrofal i niskiej częstotliwości promieniowania zimna w powietrzu. Tym samym badacze zjawiska UFO po raz pierwszy otrzymują do dyspozycji dostępny model, z pozoru niemożliwy do zaakceptowania, traktujący wyglądające na magiczne efekty w trakcie obserwacji UFO jako fizykalnie zrozumiałe.

   Do listy niewyjaśnionych zjawisk należą nagłe pojawianie się i nagłe znikanie owych obiektów latających, jak również ich - tak często obserwowane - przezroczyste, pozornie "nie-materialne" właściwości (mat - demat; materializowanie się i dematerializowanie się). Teoria Burkharda Heima ujmuje oprócz trzech przestrzennych wymiarów i wymiaru czasopodobnego dodatkowo dwa wymiary  innych czynników dbające o organizację struktur oraz ich terminową realizację w przestrzeni, bez których nie powiedzie się geometryczny opis cząstek elementarnych.

   W tej 6-wymiarowej hiperprzestrzeni istnieją tak zwane "prądy aktywności" (Aktivitätenströme) w transstrefach świata (Transbereichen der Welt), które zwykle nie wywierają wpływu na przestrzeń. [Zjawiska których przyczyn nie można zlokalizować w naszej czasoprzestrzeni "istnieją" w "nie-czasoprzestrzeni", w "innych wymiarach", "w równoległych światach" lub "transsferach" względnie w innych stanach świadomości]. Gdy jednak owe "prądy aktywności" wywierają wpływ na naszą przestrzeń, wówczas zmieniają kwantowe statystyczne prawdopodobieństwo stanu struktur materialnych.



Illobrand von Ludwiger pisze i daje wykłady na temat
pochodzenia gości z kosmosu, ich motywów i form pojawiania się

   - Istnieje 6-wymiarowa zasada względności, zgodnie z którą obiekt może zniknąć z przestrzeni i stać się "kompleksem idei" lub "obrazem" gdy tylko dochodzi z pewną określoną prędkością do zrewidowania wartości struktury organizacyjnej lub znaczenia obiektu materialnego, zaś on sam transmitowany jest na falach "prądów aktywności".


W ten sposób pojmuje i podsumowuje teorię Burkharda Heima urodzony w Szczecinie fizyk i astrofizyk Illobrand von Ludwiger, autor wielu książek i scenariuszy do filmów dokumentalnych.
https://de.wikipedia.org/wiki/Illobrand_von_Ludwiger


Taki obiekt nie jest już obecny w przestrzeni, lecz znajduje się w transsferze, gdzie nie istnieją odległości przestrzenne a jedynie  struktury. Do przemieszczania się z miejsca na miejsce w 6-wymiarowej hiperprzestrzeni dochodzi właśnie w owej transsferze. [Ku łatwiejszemu zrozumieniu: w tym kontekście "trans" informuje nas, że mowa tu o drugiej stronie czasoprzestrzeni]. Proces ten przebiega natychmiastowo dzięki   "rezonansom strukturalnym".

   Zadaniem fizyki będzie teraz wykryć takie "strumienie aktywności" i nauczyć się stosowania ich w technologii kosmicznej, a wówczas  zrealizują się założenia profesora Allena Hyneka dotyczące natychmiastowego przemieszczanie się w kosmosie, co jest już jak widać praktykowane przez wyżej rozwinięte technologicznie cywilizacje zamieszkujące wraz z nami żywy wszechświat.


   W lutym 2016 roku nowa książka Illobranda von Ludwiger pt „Das neue Weltbild des Physikers Burkhard Heim“ została opublikowana w języku angielskim: "The new Worldview of the Physicist Burkhard Heim". Dla każdego fizyka z "otwartą głową" zrozumienie Burkharda Heima (geniusza, który połączył teorię względności Einsteina z teoriami kwantowymi) otwiera oczywiście możliwość nie tylko w nowych badaniach tak żywotnego zjawiska jakim jest UFO, ale przede wszystkim w dziedzinie fizyki i to nie tylko teoretycznej. M.in. takiego rozwoju myśli boją się nie potrafiący już utrzymać w dłoniach cugli bezduszni władcy tego świata.

http://heim-theory.com/wp-content/uploads/2016/03/I-v-Ludwiger-The-New-Worldview-of-the-Physicist-Burkhard-Heim-160321.pdf

Strona internetowa  Burkharda Heima z wybranymi wynikami jego pracy, m.in. końcowego sformułowania wzoru:
http://heim-theory.com/

Tekst dla tych, którzy pragną zgłębić temat, na czym polegają efekty grawitacyjne tworzone przez UFO i ewentualne wyjaśnienia na bazie teorii Burkharda Heima:
https://www.igaap-de.org/forschungsprojekte/emg-projekt/




piątek, 13 stycznia 2017

NIE KAŻDY MUZUŁMANIN NIENAWIDZI IZRAELA


Ashraf Sherjan, muzułmanin, ale nie islamista-zabójca
   Ashraf Sherjan, muzułmanin, członek ludu Beludżów wyjaśnia, dlaczego - wbrew oczekiwaniom wielu muzułmanów i nie muzułmanów - stoi po stronie Izraela.


Jeszcze jeden artykuł z serii NIE WSZYSCY


    Niezaślepiony nienawiścią Ahsraf Sherjan dostrzega wyraźnie różnicę między poziomem życia w krajach arabskich, a stylem życia obywateli Izraela (co opisałem w mojej książce pt. IZRAEL - CO TU BĘDZIE JUTRO?).

Muzułmanin który wspiera Izrael? 
- Tak. Mały kraik na Bliskim Wschodzie w którym ludzie wszystkich wyznań mają równe prawa, co jest nie do pomyślenia w krajach otępionych nienawistnym islamizmem.

Ashraf, sunnita jest budzącą się duszą i jako taka rozpoznaje rzeczywistość wokół siebie. W prosty sposób porównuje różnicę między terrorem a życiem normalnych obywateli. Jak twierdzi nigdy nie słyszał, żeby Izraelczycy rzucali się z nożami na przechodniów ulicznych i innowierców, nie słyszał, żeby Izraelczycy rozjeżdżali z nienawiści ludzi na ulicach rozpędzonymi ciężarówkami lub dokonywali aktów terroru przeciwko Arabom.
W każdym narodzie budzą się dusze; z każdą minutą jest nas coraz więcej. Dzięki nim znikną strach i nienawiść.
Kto zna język angielski, może posłuchać wypowiedzi muzułmanina który nie ulega hipnotycznym rozkazom: Idźcie i mordujcie w imieniu Allaha.