Roman

Roman

piątek, 18 sierpnia 2017

WSPÓLNE AWOKADO

Awokado
Artykuł z serii; NIE WSZYSCY


- To nie prawda, że  w s z y s c y  Izraelczycy nienawidzą Arabów i nie prawdą jest, że  w s z y s c y  Arabowie nienawidzą Izraelczyków. Pomijam już interesy opiewające na setki milionów dolarów prowadzone za plecami jednych i drugich - nawet w czasie wojen
i intifady - przez niezależnych biznesmenów i rządy. Business as usual - jak brzmi maksyma Brytyjczyków. Ale... ponieważ z dnia na dzień poszerza się coraz bardziej horyzont budzących się do normalnego życia ludzi, nacjonalizm a wraz z nim inne archaiczne -izmy tracą na ważności.

- Np. 
Izraelczycy dzielą się swoją wiedzą rolniczą z arabskimi (t.zw. palestyńskimi) rolnikami, którzy starają się poprawić uprawę awokado. Oczywiście władze Autonomii Palestyńskiej i Hamas z Gazy mają im to za złe. trzeba być naprawdę odważnym człowiekiem, żeby nie ukrywać swoich kontaktów z izraelskimi rolnikami.

- Grupa palestyńskich agronomów i inżynierów rolnictwa odbyła niedawno szkolenie w Galilee International Management Institute [GIM]) w północnym Izraelu. Awokado zostało wybrane ze względu na stale rosnący popyt na świecie.  Warzywo to jest nazywane coraz częściej "zielonym złotem" i/lub "bombą witamin". Celem szkolenia była poprawa palestyńskich upraw awokado. Uczestnicy zwiedzili plantacje awokado na północy Izraela i spotkali się z izraelskimi rolnikami specjalizującymi się w tych uprawach.

- Palestyńczycy pochodzili z terenów Hebronu, Qalqiliya, Tubas i Jenin. Niektórzy już uprawiają awokado na eksport do państw arabskich.
- W trakcie szkolenia Palestyńczycy wyrazili chęć współpracy
z izraelskimi plantatorami w celu umożliwienia eksportu "palestyńskich awokado" do Europy, co jest nie w smak podżegaczom konfliktu między "kuzynami". Nawołujący do bojkotowania "izraelskiego" awokado "bojownicy" nie będą mogli zagwarantować, czy awokado na półkach europejskich supermarketów jest koszerne czy czysto-arabskie. Świat prędzej czy później oczyści się z tych nonsensów. W tym miejscu ponownie przypominam, że Hamas w każdej chwili może uznać takiego arabskiego rolnika za "zdrajcę narodu palestyńskiego", który lekce sobie waży poprawność polityczną, może zaaresztować i skazać go na tortury, a nawet zabić.

- Eksport awokado z Izraela do Europy wzrósł do około 100 000 ton
w ostatnich latach, obejmując około 1/3 zimowych dostaw awokado
w krajach Unii Europejskiej pomimo namawiania rządów przez wojowniczy islam do bojkotu.
- Około 40 procent uczestników to odważne kobiety. Prof. Yair Hirshfeld, jeden z inicjatorów porozumień pokojowych w Oslo (13 września 1993), wygłosił podczas zajęć dla rolników wykład nt. dalszych możliwości współpracy w rolnictwie i ich implikacji dla procesu pokojowego między Izraelem a Palestyńczykami. Ludzie są już zmęczeni długimi latami wojen i nie mają zamiaru poddawać się skłócaniu prowadzącemu do życia w ciągłych waśniach, sporach i wojnach.

- Program był finansowany przez The Middle East and the Peace Process Department (Departament d/s. Pokoju na Bliskim Wschodzie) izraelskiego MSZ we współpracy z Unią Europejską za pośrednictwem Economic Cooperation Foundation (Fundacji Współpracy Gospodarczej.


- A tymczasem ci, którzy nie nadążają za duchem nowego czasu i tkwią w przeszłości pielęgnują stare obyczaje.
https://www.youtube.com/watch?v=eAowUXYOLQs


- Trzy osoby zmarły, a dziesiątki zostało rannych po ataku Jamesa Alexa Fieldsa juniora (lat 20), członka Białej Supremacji, który w minioną sobotę, rozpędzonym samochodem wjechał w tłum protestujących na wiecu w Charlottesville, w stanie Wirginia. Fields wziął udział w ten sposób w gwałtownym starciu pomiędzy policją a demonstrantami, którzy nie zgadzali się na usunięcie posągu konfederatora, gen. Robert E. Lee. Demony nadają, a ludzie, którzy nie oczyszczają swojej podświadomości z programów należących do przeszłości stają się narzędziami niskiego astralu. Demony nadają - a nie żyjący świadomie w teraźniejszości ludzie wykonują zdalnie sterowani niekontrolowane akcje.
- Czy może tu pomóc kontrola myśli?

- Tak, ale własnych.

- Inny szaleniec nie kontrolujący swoich uczuć, myśli i słów i uczynków został aktywowany w ubiegły czwartek w Barcelonie.


Driss Oukabir dokonał straszliwego ataku terrorystycznego, w wyniku którego zmarło 13 osób a  50 zostało rannych. W ten sposób zainfekowany wirusem nienawiści zaprotestował na ulicy hiszpańskiego miasta przeciwko "izraelskiej okupacji ziem palestyńskich". Jego kolega w trakcie strzelaniny z policją. Ci dwaj młodzi ludzie to też ofiary; ofiary kontroli umysłu z zewnątrz. No cóż... Każdy staje się podatnym gruntem dla różnej wartości ziaren - miłości lub nienawiści. W odpowiednim czasie nadchodzi czas zbiorów.
https://www.youtube.com/watch?v=BLJI7NIMO64

- Na Bliskim Wschodzie kto nie wspina się świadomie po skali duchowej ewolucji, ten bierze udział w trwającym setki lat obłędzie "wszyscy przeciwko wszystkim". Np. modnym jest samobójstwo polegające na rozerwaniu swojego ziemskiego ciała w miejscu publicznym w celu zabicia i zranienia jak największej ilości niepoprawnie zdaniem samobójcy żyjących bliźnich.



- Np. Nadal Jaafri, młody członek ISIS rozerwał się na kawałki zabijając
i raniąc oficerów terrorystycznej organizacji rządzącej Strefą Fazy Hamasu. Ludzkie myśli mogą uzdrawiać albo rozsadzać materialne ciała. Każdy może eksperymentować na sobie i stwierdzić, które myśli są zdrowe a które szkodliwe. Gniewny samobójca wybuchł ze złości, gdy funkcjonariusze  Hamasu na przejściu granicznym w Gazie próbowali zidentyfikować go gdy chciał wjechać do Egiptu. Eksplozja zabiła jednego z oficerów i zraniła kilka innych. Równe sobie i podobne w swej wibracji pola energii przyciągają się do siebie. Gdy wysyłani na świat przez Hamas samobójcy rozrywają się na kawałki zabijając innowierców, na ulicach ludzie tańczą z radości. Gdy innowiercą jest członek ISIS zabijający ich urzędników, wówczas obchodzą żałobę.

- Asmaa i Saja Khaldi, 20-letnie bliźniaczki, studentki architektury, stworzyły blog opisujący "prawdziwe życie" w mieście Gaza, życie zupełnie inne od tego, które kreują politycznie poprawne prywatne media kontrolowane przez iluminatów, którym zależy na skłóconej ludzkości. Siostry chcą pokazać, że obraz Gazy nie jest taki, jak to sobie wyobraża każdy, kto nie odwiedził tamtejszych terenów i któremu serwowane są tylko obrazy wojny w Strefie Gazy. W moich artykułach
z serii NIE WSZYSCY zawsze podkreślałem, że kto osobiście nie odwiedził Izraela i Gazy, nie powinien stronniczo wypowiadać się po jednej lub drugiej stronie politycznego a nie społecznego, od lat podżeganego konfliktu.
https://www.youtube.com/watch?v=hS3v08MOMA4

Rosną wspólnie zasadzane drzewka awokado. Z Matką Naturą, która jest częścią Boga-Ojca zainfekowani wirusem złości, nienawiści, gniewu
i głupoty nikt nie wygra. Zło niszczy się samo na naszych oczach. Miłość kwitnie na naszych oczach. Tego procesu nikt już nie zatrzyma. Świadome opóźnianie przebiegu tego procesu nie może także przynieść zdrowych owoców. Polecam awokado z cebulką dymką, solą i pieprzem oraz jeśli ktoś lubi z siekanym jajkiem na twardo po izraelsku, albo z musztardą po francusku, albo po arabsku - s
ałatka z awokado, granatem i cytrusami. Niewybuchowa ;)

No i jeszcze jeden dowód na istnienie prawa ciążenia działającego pomiędzy polami o identycznej i posobnej częstotliwości drgań - mentalności - polami niosącymi życie i polami śmiercionośnymi.



Abbas życzy koreańskiemu despocie i szaleńcowi zdrowia,
szczęścia i długiego życia. Ale...
Czy motywy tych życzeń są bezinteresowne?
- Mahmoud Abbas alias Abu Mazen szuka sojusznika w dyktatorze władającym Koreą Północną Kim Jong-un.Obaj przywódcy rządzą posługując się tą samą taktyką: dławią w zarodku wolność słowa, wtrącają do więzienia i torturują dysydentów i rozprzestrzeniają fałszywą propagandę na temat wewnętrznej i zewnętrznej opozycji skłócając w ten sposób z premedytacją międzynarodową opinię publiczną. Ich świat nie jest naszym światem. 




- Kim nie bardzo miał czas podziękować za życzenia ponieważ jest zajęty programem ostrzelania Guamu na Pacyfiku. Kima interesuje teraz rozwój międzykontynentalnych rakiet balistycznych (ICBM), do których zamierza dopasować głowice nuklearne. Abu Mazen chce koreańskimi rękami uderzyć Amerykę, która jego zdaniem prowadzi niepoprawną politykę. (Moim zdaniem też, ale bronią nuklearna nikt niczego nie zmieni na lepsze; na gorsze z pewnością).
Obrazy satelitarne potwierdzają także więzi między Koreą Północną a Iranem jeśli chodzi współpracę w dziedzinie badań jądrowych.

Ja stawiam na awokado. A kto nie jest ze mną, ten nie jest przeciwko mnie, a ja nie jestem przeciwko nikomu. Jestem za samodzielnym i z Boską pomocą strzeżeniem się przed wirusem ogłupienia:
http://holopatia.blogspot.com/2015/09/wirus-ogupienia-tak-to-nie-jest.html

wtorek, 15 sierpnia 2017

BUDDA a KOSMICZNY CHRYSTUS

Z biurka Romana Nachta

Notatka z lat 1990-ch minionego stulecia: Porównanie wiary
Dawanie zamiast pożądania – Promieniowanie zamiast wsysania

Buddyzm a prawdziwe chrześcijaństwo

CZYSTA NAUKA CHRYSTUSA BOŻEGO
a nie katolicyzm, nie protestantyzm lub inny -izm)


We wszystkich religiach, także w buddyzmie zawarta jest iskierka Prawdy,

ale  Duch Prawdy - Chrystus - objawia i jest Prawda.

Wykład dla ludzi budzących się do wolności w Bogu, którzy wyswobodzili się
od wszelkich wyznań i ludzkich dogmatów.


Budda a Chrystus Boży

 
- Dlaczego dalekowschodnie religie nie uznają Chrystusa, jako istoty Boskiej?     - Dlatego, ponieważ „chrześcijańska” religia została rozpowszechniona
          na Dalekim Wschodzie nie przez Chrystusa, Nauczyciela miłości i pokoju,
lecz ogniem i mieczem.

- W każdej religii zawarte są cząsteczki Prawdy. Tak więc i dalekowschodnie religie zawierają wiele pozytywnych, etyczno-moralnych zasad i prawidłowości wewnętrznego życia. W niniejszym wykładzie chcemy przedstawić w wielkim skrócie naukę Buddy i porównać ją z etyką Chrystusa żyjącego w ciele Syna Człowieczego, zwanego na Ziemi Jeszua (lub Jezusem z Nazaretu), aby uwypuklić wspólne cechy i różnice.


- Dlaczego Budda uczył o rozpuszczeniu się wszelkiego bytu w tzw. nirwanie? Przecież ta nauka odzwierciedla przyczynę upadku. Istoty duchowe, które obsunęły się w rozwoju wykroczyły przeciwko uniwersalnym, Boskim prawom
i odmówiły przyjęcia statusu dziecięctwa Bożego. Nie wystarczało im, że były boskie. One chciały same być jak Bóg – wszechobecne i wszechwiedzące tak, jak On, Ojciec i Stwórca. Z tej przyczyny dążyły do rozwiązania wszystkich duchowych form i do powrotu w wszechobecny Pranurt Energii.



- W ten sposób właśnie uformowane Stworzenie znalazło się 2000 ziemskich lat temu w punkcie zwrotnym. Szatański plan rozwiązania wszystkich duchowych form stworzonych przez Boga-Ojca-Matkę- Stwórcę, proces który wdrażano w życie został jednak zatrzymany przez Chrystusa na Golgocie, gdzie złożył ofiarę dla dobra wszystkich istot duchowych. W ostatniej chwili, ze wzgórza Golgota przekazał On każdej duszy dodatkową siłę, Iskrę Zbawczą, która stabilizuje cząsteczki z których składa się dusza na wieczność.

- Ten, kto kroczy ośmiostopniową ścieżką Buddy do nirwany, może faktycznie wspiąć się o kilka stopni na skali duchowej ewolucji, potem jednak również w nim pojawi się pytanie: Czy rozpoznajesz i uznajesz Chrystusa jako swojego Zbawiciela? Czy rozpoznajesz w Nim współrządcę niebios? Bowiem darując każdej duszy Iskrę Zbawczą, Chrystus jest jedynym wewnętrznym Mistrzem, jedynym wewnętrznym Nauczycielem w każdym z nas.

Różnice pomiędzy nauką Buddy a nauką Jezusa   - Ośmioraka, ośmiostopniowa ścieżka Buddy opiera się na etyczno-moralnych zasadach, które uczeń powinien wypracować w sobie na drodze wiodącej do doskonałości. Nie jest to jednak siedmiostopniowa ścieżka rezonująca ze strukturą duszy, ścieżka wiodąca przez siedem Boskich domen – porządek, wola, mądrość, powaga (sprawiedliwość), cierpliwość, miłość i miłosierdzie – której swoim życiem w ciele człowieka, Jezusa uczył Chrystus.
- Chrystusowa, zwana chrześcijańską (nie katolicką, protestancką itp) nauka różni się od nauki Buddy w następujących punktach:

Budda naucza tylko aspektu bezosobowego Boga, a nie uczy aspektu Boga osobowego, który jest Jego manifestacją.
- Poza tym Budda naucza samozbawienia; proces który od czasu Zbawczego Czynu na Golgocie już nie istnieje. Jeżeli wejście w stan nirwany rozumieć jako rozwiązanie osobowej egzystencji, to tego w chrystusowej nauce nie ma. Również ten proces został zatrzymany na Golgocie.

   - Najważniejsza różnica w porównaniu buddyjskiej z chrystusową nauką jest jednak następująca: Chrystus nie jest awatarem.

   - Chrystus jest po pierwsze Boską manifestacją, pierwszym  synem Bożym przez Boga stworzonym i współrządcą Nieba, a jednocześnie jest On częścią wszechobecnego Boga w czterech podstawowych żywiołach kosmosu – w ogniu, w wodzie w ziemi i powietrzu. Tym samym Duch, Chrystus znajduje się
w każdym z nas.
Dlatego poprzez Jezusa z Nazaretu powiedział:
Ja Jestem drogą, prawdą
i życiem i nikt nie przyjdzie do Ojca inaczej, jak tylko przeze Mnie
. Tak oto jest On w każdym z nas naszym Wewnętrznym Mistrzem, Nauczycielem. Nie potrzebujemy już żadnego zewnętrznego „mistrza” ani guru, gdyż Chrystus jest w nas i wyczuwamy Jego obecność.
- W buddyzmie jak i w innych religiach zawarte są iskierki Prawdy. Jeżeli te iskierki Prawdy połączymy razem, to powstanie z nich prawda na tyle, na ile my, ludzie, możemy ją zrozumieć.
Jeżeli jakiś system wiary (religia) twierdzi, że tylko jego/jej iskierka stanowi całą Prawdę, to tym samym dyskwalifikuje inne wspólnoty wyznaniowe, jak m.in. buddyjskie, hinduistyczne, żydowskie itd., a taka postawa stanowi przyczynę separacji a nie Boskiej jedności i wspólnoty.

   - Chrystus obiecał wysłać do nas Pocieszyciela, Ducha Boskiej, Świętej świadomości, który wprowadzi nas w całą Prawdę.
[Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść tego nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy, bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy i oznajmi wam rzeczy przyszłe]. (Porównaj:  Ew.Jan 16,12-14).

Co z tego wynika?
- Chrystus jako Jezus z Nazaretu uczył niektórych aspektów doskonałego, uniwersalnego Prawa - Prawa Absolutnego. Jednak całkowita Prawda nie mogła być przez ówczesnych ludzi pojęta, bowiem byli oni za bardzo przywiązani do wielobóstwa i różnych systemów wiary - religijnych kierunków tamtego czasu. Dlatego Chrystus powiedział, że gdy nadejdzie czas, On, Duch Prawdy wprowadzi was w całą Prawdę.

- Pocieszycielem, Świętym Duchem Prawdy jest Chrystus Boży, kosmiczny Chrystus, nasz brat, który nas, budzących się z ziemskiego letargu  teraz wprowadza w całą Prawdę na tyle, na ile my, ludzie, możemy ją zrozumieć. Objawiając teraz całą Prawdę wskazuje na iskry Prawdy ze wszystkich religiach i dodaje to, czego jako Jezus jeszcze nie mógł swoim uczniom objawić, bo ich stan świadomości na to nie pozwalał.
Kto może objawić odwieczną Prawdę w całości? Tylko sama Prawda może się objawić - Chrystus, który jest Prawdą.
Tu nasuwa się pytanie, dlaczego ludzie zachodniej cywilizacji skłaniają się ku buddyzmowi?- Chyba dlatego, że buddyzm głosi potrzebę uwolnienia się od takich programów jak tzw. dogmaty, buddyzm uczy tolerancji wobec „innowierców”, uczy o prawie karmy (o prawie przyczyny i skutku) i o prawie reinkarnacji, uczy
o poważaniu wszystkich żywych stworzeń, bowiem
życie jest świętością.


   - Wielu ludzi Zachodu czuje się przyciąganych przez samą esencję nauki Buddy - rozpoznanie, że wszelkie cierpienie powstaje z powodu żądz i pożądań, a droga do przezwyciężenia tego pożądania leży w rozpoznaniu przyczyny i w zdecydowaniu się na styl życia zgodny z kosmicznymi prawami, w rozwijaniu ofiarnego dawania w stanie ofiarnej, bezwarunkowej miłości.

Następnym pytaniem jest: Czy może przejście na buddyzm jest koniecznym wyjściem z wewnętrznej pustki uzewnętrznionego, rzekomego chrześcijaństwa?

„Odrzucając bat i miecz, subtelnie odczuwając i ofiarnie miłując, pragnie  tego, co najlepsze dla wszystkich żywych istot
i stworzeń.”

Siddharta Gautama
   - Budda oznacza „oświecony” lub „rozbudzony”. Siddharta Gautama nazywany "Buddą" urodził się w VI wieku przed Chrystusem (pne.) na pograniczu dzisiejszego Nepalu jako syn panującego monarchy. Na nazwisko miał Gautama, a na imię - Siddharta. W wieku 29 lat porzucił życie dworskie
i zaczął żyć jako wędrowny mnich. Po sześcioletniej wędrówce i długim czasie poszukiwania Prawdy doznał stanu oświecenia, a następnie nauczał przez 45 lat. W wieku 80 lat Budda opuścił swoje ziemskie ciało.

Budda jest awatarem. Jest to istota duchowa, która wciela się, aby przynieść ludziom nauki z Boskiej Prawdy. Awatarem był też Mojżesz, przez którego ludzkość otrzymała tzw. 10 oświadczeń, albo 10 propozycji.
Kto czyta nauki Buddy, stwierdzi, że po części zawiera ona tę samą etykę, którą udostępnił ludzkości Chrystus poprzez Jezusa z Nazaretu.
Studiując buddyzm, uczeń powinien nauczyć się rozróżniać pomiędzy nauką Buddy a buddyzmem w jego różnorodnych formach (tak jak ktoś, kto studiuje naukę Chrystusa zawartą w tzw. „Kazaniu na Górze” , powinien nauczyć się rozróżniać pomiędzy nauką Chrystusa a chrystianizmem w jego różnych formach).
   - Nauka Buddy wymaga przezwyciężenia wszelkiego rodzaju błędnego nastawienia do życia, nastawienia które prowadzi do cierpienia, zadawania gwałtu, kradzieży, kłamstwa, nienawiści, zazdrości, zawiści
i chciwości. W kontaktach z bliźnimi nauka ta postuluje rezerwę i rozwagę. Poniżej porównamy naukę Buddy z prawdziwą chrześcijańską nauką, taką jaką była nam przekazana przez Ducha Chrystusa Bożego żyjącego w Jezusie
z Nazaretu.


Nauka o czterech szlachetnych prawdach
   - Esencją nauki Buddy jest nauka o czterech szlachetnych prawdach. - Pierwsza szlachetna prawda brzmi następująco:

Wszelki rodzaj ludzkiej egzystencji jest koniec końców cierpieniem.
      - Druga szlachetna prawda orzeka, że:
Wszelkie cierpienie jest następstwem ludzkich żądz, a szczególnie pożądania
i pragnień odnoszących się do naszych pięciu zmysłów.
- Trzecia szlachetna prawda pyta:
Jak można położyć kres tym cierpieniom?
- Czwarta szlachetna prawda daje odpowiedź:
- Cierpienie ustaje gdy kroczymy ośmioraką ścieżką.
   - Nauka Ducha Prawdy, kosmicznego Chrystusa Bożego zawiera to samo: Wszelkie ludzkie utrapienia i troski są skutkiem grzechu, skutkiem odwrócenia się od Boga i ignorowania Jego uniwersalnych praw. Grzech to wykroczenie przeciwko Boskiemu Prawu ofiarnej miłości. Jeżeli człowiek nie chce oczyścić się z tego, co grzeszne, a więc sprzeczne z kosmicznym prawem Bożym, wówczas w konsekwencji zmuszony jest znosić takie nastawienie do życia jako cierpienie, nieszczęście, uderzenia losu. itp. symptomy.


Pierwsza szlachetna prawdaPierwsza szlachetna prawda brzmi:

Ludzka egzystencja jest cierpieniem.


Budda uczył jak następuje:„Cóż uczniowie moi, jest szlachetną prawdą o cierpieniu? Urodzenie się jest cierpieniem, starzenie się jest cierpieniem, choroba jest cierpieniem, umieranie jest cierpieniem, troska, niedola, ból, smutek i rozpacz są cierpieniem; być połączonym z tym, czego się nie miłuje, jest cierpieniem; być rozłączonym
z tym, co się miłuje, jest cierpienie; nie móc osiągnąć czego się pożąda, jest cierpieniem. Krótko mówiąc, pięć rodzajów uzależnienia jest cierpieniem”.

   - Natomiast Chrystus uczył m.in. o tym, że istnieje związek między grzechem a cierpieniem; ignorowanie Boskich praw stanowi przyczynę cierpienia.Poniżej tylko jeden cytat:„Błogosławieni, którzy cierpią, albowiem oni pocieszeni będą”.
- Cierpienie człowieka nie jest narzucone mu przez Boga, lecz cierpiący sam je spowodował. Kto znosi swoje cierpienie, nie winiąc bliźniego i w cierpieniu rozpoznaje swoje błędy i słabości, żałuje za nie, prosi o przebaczenie i sam przebacza, ten dozna czym jest Boskie miłosierdzie.
   - Bóg-Ojciec pragnie pocieszyć Swoje dzieci, chce odebrać im to wszystko, co nie jest dobre i zbawienne dla duszy, bo gdy cierpienie opuszcza duszę - a więc przyczyny cierpienia, które w duszy działały są zlikwidowane - człowiek zbliża się wtenczas do Boga i odzyskuje utracony stan świadomości.


Druga szlachetna prawdaDruga szlachetna prawda orzeka że:
Wszelkie cierpienie jest następstwem ludzkich żądz a szczególnie pożądania odnoszące się do ludzkich pięciu zmysłów.

Budda uczył jak następuje:
„Cóż natomiast, uczniowie moi jest szlachetną prawdą o powstawaniu cierpienia? Jest to owo...raz tu, raz tam …rozkoszujące się żądze, a mianowicie zmysłowe pożądanie, życzenie bycia kimś  i życzenie niebycia... Właśnie tylko
z powodu nałogu pożądania ludzie prowadzą grzeszne życie w myślach, słowach i w czynach. Z tej przyczyny, gdy rozkłada się ciało po śmierci, obsuwają się dusze w niską formę istnienia, na tory pełne cierpienia, w świat potępiony, w piekło. Ale to jest 
przekleństwo nałogu żądz, nagromadzanie się cierpień w zaświatach..."
Natomiast Chrystus uczył, że:
         - Bóg jest dawcą życia, gdyż sam jest świętym życiem. Z odwiecznych praw życia Bóg dał ludziom wolną wolę do samodzielnej decyzji: z Nim lub przeciw Niemu. Kto jest z Nim, ten przestrzega odwiecznych praw miłości i życia
i będzie odbierał dary miłości życia z odwiecznego Prawa, z Odwiecznego Źródła. Kto w swoich odczuciach, myślach i czynach wykracza przeciwko odwiecznemu Prawu, ten zbiera to, co zasiał, a więc to, co odczuwał, myślał
i czynił. Zatem każdy otrzymuje to, co sam zasiał.
Jeżeli człowiek żyje w harmonii, a zatem w zgodzie z życiem, to harmonia przypadnie mu w udziale. Kto w myślach i słowach prowadzi pozytywnie ukierunkowane życie, kto stara się o jedność ze wszystkimi formami życia, ten będzie mógł też przyjąć, aktywować i wzmocnić w sobie pozytywne siły.


Vice versa: Jeżeli człowiek rozwija w sobie negatywne, destruktywne energie, to negatywne, destruktywne siły będą na niego oddziaływać i pobudzać go do dalszych, sprzecznych z Boskim Prawem czynów. Taki stan rzeczy w ciągu jego życia lub kolejnych wcieleń sprawi, że siły duszy
i ciała ulegną osłabieniu. Pojawią się dolegliwości, ciosy losu i choroby, zamiast szczęścia, zadowolenia i zdrowia.

Trzecia szlachetna prawda

Trzecia szlachetna prawda o zakończeniu cierpienia według Buddy stanowi konsekwencję drugiej prawdy. Człowiek przestaje rodzić cierpienie ponieważ wykorzenił i wyrzekł się żądz i pożądań, które cierpienie wywołują. Pożądanie powstaje wtedy, gdy człowiek uznaje życie w iluzji, w świecie za coś pięknego i przyjemnego. Gdy człowiek rozpozna, że to, co przyjemne w tym świecie jest przemijające, niosące cierpienie i bezwartościowe, że stanowi przyczynę jego nieszczęścia, ten przezwycięży pożądanie.

Przez całkowite odwrócenie się i zgaszenie pożądania gaśnie też lgniecie. Przez zgaszenie karmicznego procesu przemiany, ustaje proces ponownego wcielania się (reinkarnacji), zaś gdy ten proces ustaje, w konsekwencji nie ma już starzenia się i umierania, nie istnieją już troski, niedola, ból, smutek i rozpacz. Tak właśnie dochodzi do zaniku tego ogromu cierpienia.


Chrystus uczył, że kto wszystko oddaje, aby osiągnąć Królestwo Niebios, ten znajduje prawdziwy skarb - Królestwo Boże w sobie samym. Kto posiadł Królestwo Niebiańskie, ten zdobył wszystko, czego mu potrzeba. Tylko ten, kto kieruje się do swego wnętrza w swoich uczuciach, myślach, słowach i czynach znajdzie uszczęśliwiający go skarb. Zadaniem wszystkich dusz i ludzi, którzy z powodu wahań za i przeciw – to życie dla Boga, a potem znowu życie dla świata - oddalili się od Boga, jest ponowne rozbudzenie w sobie i rozwinięcie Królestwa Bożego. Iloma okrężnymi drogami kluczyć będzie człowiek i ile cierpień zniesie na skutek swojego sprzecznego z Prawem postępowania oraz podwójnego trybu życia - to zależeć będzie jedynie od niego samego. Nie można służyć dwom bogom. Każdy bowiem ma wolną wolę, aby bez przymusu zdecydować się czy chce i kiedy wkroczyć na drogę prowadzącą bezpośrednio do swobody i wolności



Czwarta szlachetna prawda
         Czwartą szlachetną prawdą jest ośmioraka, obejmująca osiem aspektów ścieżka prowadząca do zlikwidowania cierpienia.
Budda uczył że:
         „Osiem aspektów ścieżki to: prawdziwe rozpoznanie, właściwy sposób myślenia (ukierunkowanie), słuszna mowa, słuszne postępowanie, prawdziwa praca, prawdziwy wysiłek, prawdziwe umiarkowanie i prawdziwa medytacja. Z powyższego wynika, że Budda mówi tu o etycznych aspektach życia, o wewnętrznych wartościach, które trzeba aktywować i urzeczywistnić, aby uwolnić się od wszelkiego cierpienia.


Chrystus uczył i nauki te skierowane były właśnie do nas, do ludzi XXI wieku, którzy – jeśli zechcą – mogą je zrozumieć i zrealizować w codziennym życiu w materialnym świecie, uczył, że: jedynie odwieczne, Boskie prawo miłości czyni człowieka wolnym - a nie prawo siewu i zbiorów, prawo przyczyny i skutków, które przynosi tylko cierpienie, chorobę, nędzę i ułomność. Wyciągiem pogłębiającym i poszerzającym dekalog przekazany ludzkości przez proroka Mojżesza jest tekst tak zwanego „Kazania na Górze”, które cudem przetrwało w tzw. Nowym Przymierzu.

         Urzeczywistnianie w życiu codziennym nauk zawartych w tym „kazaniu”, które kazaniem w sensie kościelnym nie jest  stanowi wewnętrzną drogą wiodącą bezpośrednio do serca Boga, do Jego miłości. Pierwszym krokiem w tym kierunku jest kontrola własnych myśli: Wymień samolubne, negatywne, ponure lub pełne żądz i namiętności myśli na myśli pozytywne, wspierające, radosne, szlachetne, myśli o tym, co jest dobre w człowieku i we wszystkim, co ciebie spotyka. Nie będziesz już wówczas niczego pożądał ani  i niczego od niego oczekiwał. 

W dalszym etapie wewnętrznej drogi będziesz wypowiadać się tylko na temat tego, co pozytywne i istotne. Dzięki temu opanujesz twoje ludzkie ego i nauczysz się spoczywać w sobie.

 (O nauce Buddy na podstawie Nyanatiloka, Słowo Buddy, Konstanz 1989)

Budda: Nauka jest waszym mistrzem
         Budda rozpoznawał, że jego uczniowie będą nastawiać się na niego zamiast na naukę. Dlatego powiedział: „Być może (po moim odejściu) będziecie myśleć: nie mamy już żadnego mistrz, a wraz z nim znikła jego nauka! Ale nie powinniście tak myśleć, gdyż wskazana wam przeze mnie nauka i dyscyplina będzie po moim odejściu waszym mistrzem. Niech ta nauka będzie waszą wyspą ratunku! Niech ta nauka będzie waszym schronieniem! Nie szukajcie innego schronienia! Dlatego też o uczniowie, rozpoznane i wskazane przeze mnie nauki pojmijcie poprawnie, realizujcie je i rozwijajcie, aby święte życie wasze było trwałe i przyniosło wielu istotom dobro i szczęście, aby przyniosło pocieszenie dla tego świata i błogosławieństwo, a także zbawienie istotom niebiańskim i ludzkim.”
         Ośmioraka ścieżka wymaga poważnej pracy nad i ze sobą samym.

Z tej przyczyny nauka Buddy niedługo po jego odejściu została podzielona na „wielki wóz” (Mahajana) dla studiujących mnichów i „niższy wóz” (Himajana) dla zwykłego ludu.


W rzekomym chrześcijaństwie, w „chrześcijaństwie” kościelnym doszło do podobnej sytuacji. Zmaterializowała się kasta duchownych zakonników, która oficjalnie utrzymuje, że urzeczywistnia nauki Chrystusa i nie żyje tak, jak prosty lud, mimo że Chrystus nie był i nie jest założycielem systemu wiary (religii). Ta kasta oczekuje i pozwala, żeby prosty lud żywił ją i czcił jako ludzi prawych. Dla ludu ta kasta duchownych, księży i wszelakiego kleru stworzyła zewnętrzną religię bazującą na stworzonych przez ludzi dogmatach wiary (czytaj: niewiedzy), pełną rytuałów, ceremonii, kultów i mechanizmów uświęcenia zwanych sakramentami. Tego nie nauczał ani Budda, ani Chrystus Boży przez Jezusa z Nazaretu.
Prawdziwa religia (łac. Religio to powrót do ligi, do jedności )  jest zawsze drogą wiodącą do wnętrza duszy, bowiem Bóg żyje i ożywia swoim promieniowaniem każdą duszę od wewnątrz. Tylko wnikając w siebie na drodze samopoznania, człowiek odnajdzie i skomunikuje się z Bogiem, swoim Stwórcą i duchowym Ojcem w swoim wnętrzu, które Chrystus nazywał „Świątynią Świętego Ducha”.

         Istnieje tylko jedna, absolutna Prawda i ona znajduje się w nas - jest sednem duszy. Ludzkie przywary jak żądze i chucie nie są komponentami  t e j  Prawdy, lecz bezwarunkowe, bezinteresowne darowanie, dawanie, dzielenie się i oddanie..  T o  jest wiecznie płynącym, Boskim, uniwersalnym, unikalnym, kosmicznym prawem w nas. Rozwijamy je w sobie świadomie ponownie, z premedytacją realizują je krok po kroku w życiu codziennym. Prawdziwa medytacja służy jedynie jako przygotowanie do wejścia na wewnętrzną drogę, jako przygotowanie umysłu na skierowanie się na Boga i skupianiu wewnętrznych sił, bowiem tylko realizując te prawa  w życiu codziennym odnajdziemy nasze prawdziwe Królestwo, w którym jesteśmy dziećmi Bożymi i jednocześnie podobieństwami Boga.

piątek, 11 sierpnia 2017

BOSKIE PRAWA DLA MAŁŻEŃSTW TEGO ŚWIATA

Z biurka Romana Nachta

Notatka z wczesnych lat 80-ch XX wieku
Przekaz nie chanellingowy z wymiarów eterycznych dla wolnych ludzi dążących do odzyskania naturalnego, Boskiego stanu świadomości
Wykład istoty duchowej z Królestwa Czystego Ducha dany dla tych wszystkich dusz, które tęsknią już za powrotem do domu, tęsknią za Królestwem Boga, za Królestwem, które z różnych pobudek opuścili.

Temat wykładu: "BOSKIE PRAWA DLA MAŁŻEŃSTW TEGO ŚWIATA"

[…] Wyjaśnienia te wywodzą się z Boskiego Ducha, z Boskiego stanu świadomości i przekazane są w Jego imieniu małżeństwom tego świata. Dusze
w swej obecnej formie istnienia powinny przestrzega
ć Boskich Praw i dążyć do czystości na wszystkich płaszczyznach życiowych, niezależnie od tego, czy człowiek zawarł ziemski związek małżeński, czy też nie.


Ludzkość - globalnie patrząc - żyje jednak ignorując Boskie Prawa
a dlatego w niewiedzy. Dzieje się tak dlatego, ponieważ ludzie ci bezmyślnie, naiwnie dają wiarę teologicznym formu
łom i kościelnym wskazówkom. Dlatego tylko niewielu ludzi wie, co oznacza prawdziwa, duchowa czystość i oddanie się Bogu.


Człowiek myśli, że pełń jego życia polega na tym, że wolno mu wyżywać sięi poddawać się swoim zwierzęcym skłonnościom. Człowiek taki zawiera małżeństwo nie z miłości do Boga i do swego bliźniego, do partnera życiowego, lecz wyłącznie w celu zaspakajania swoich człowieczych popędów, jakie nazywa „miłością”. Tego typu małżeństwa są małżeństwami tego świata i nie bazują na Boskich Prawach. Są to małżeństwa, w których człowiek bezmyślnie oddaje się swoim popędom i skłonnościom nie przewidując konsekwencji takiego postępowania.

Ludzie tacy s
ą uznani przeważnie za dobrych chrześcijan, bo uczęszczają do kościoła, lecz w rzeczywistości ludzie ci żyją bez głębszej duchowej wiedzy
i dlatego marnotrawi
ą kosztowne, ziemskie dni i godziny podarowane im przez naszego i waszego niebiańskiego Ojca jako dar łaski w tej ziemskiej szkole życia i w miejscu, w którym macie uczyć się, czym jest wytrzymałość. To miejsce to planeta Ziemia.

Małżeństwa tego świata pomimo iż wiedzą, że należy  utrzymywać miarę we wszystkim, żyją jednak beztrosko i bezmyślnie w swej niemoralności oddając się ludzkim żądzom. Zarówno duchowni jak i udzielający porad małżeństwom terapeuci nie mogą swoim wiernym ani szukającym pomocy małżonkom, ich pacjentom wyjaśnić głębokich powiązań dotyczących prawa akcji i reakcji, ponieważ sami go nie znają; te żywotne powiązania  są im obce lub są bez znaczenia.

Także niektórzy duchowni, tzw. księża żyją - pomimo rzekomego celibatu - nie wiele lepiej od swoich rozwiązłych i znajdujących się w stanie niewiedzy kościelnych owieczek. Chociaż celibat jest przez pewne wyznania pożądany, to jednak istnieje wielu księży, którzy nie mogą tego stanu świadomości wytrzymać, albowiem dusze te nie wykazują się jeszcze boskim stopniem czystości. Jeśli jakaś dusza obciążyła sie pod tym względem podczas wcześniejszych wcieleń, to najpierw obciążenie to musi się wypalić. Znaczy to, że to, co znajduje się w duszy jako wina musi najpierw wypłynąć na zewnątrz, żeby dusza mogła żyć zgodnie z Boskim Prawem i pobierać nieskończone, Boskie siły w wzmożonej mierze.
Z tej przyczyny Duch Boży, najwyższa świadomość nie zgadza się na
i neguje celibat.
Dlaczego?
Ponieważ bardzo cz
ęsto w ten właśnie sposób stwarzane są pozory pobożności.


Rzeczywistość jest jednak sprzeczna z tymi pozorami. Jeśli dusza nie wniosła wraz z sobą w obecnym wcieleniu wysokiego stopnia oczyszczenia, to w takiej sytuacji ciężko jest człowiekowi odgrodzić się od wszystkich zewnętrznych podszeptów a także od popędów obciążonej duszy. 
Dlatego nie można mówićo pobożności tam, gdzie ludzie wypierają tylko swoje pożądanie albo gdzie odprężają się poprzez inne niemoralne praktyki i skłonności.

BYĆ POBOŻNYM ZNACZY BYĆ CZYSTYM W UCZUCIACH, MYŚLACH, SŁOWACH I CZYNACH.

Kto nie chce jeszcze uszlachetnić swoich uczuć, ten będzie też przemawiaći działać nieszlachetnie. Kto więc jest niepohamowany w swoich uczuciach, ten nie będzie też kontrolować swojej woli, a więc i jego czyny będą niepohamowane.

Kto pielęgnuje szlachetne, bezinteresowne, czyste i wzniosłe uczucia, ten doprawdy zaznaje własnej czystości duchowej oraz dba o to, żeby ziemskie ciało również świątynią Boskiego, czystego Ducha. Taka dusza żyjąca chwilowo
w cz
łowieku jest duchowo wysoko rozwinięta i może być przyciągnięta przez niebiańskie wymiary, które i ona przyciąga tęsknota za nimi do siebie.

Wiele brzydkich, sprzecznych z Boskim prawem, zboczonych, zwierzęcych, skłonności pochodzi z poprzedniego życia obciążonej duszy.

DUCH BO
ŻY jest przeciwny wszystkiemu, co obsunęło się z płaszczyzny czystego ducha na płaszczyznę zwierzęcą, a więc przeciwny jest wyuzdanej zmysłowości. Przeciwny oznacza tu nie potępienie, lecz oznacza to, że stan boskości nie zawiera tych instynktownych, zwierzęcych skłonności.


Zanim przemówię o współżyciu małżeńskim oraz o rozwodach, niechaj wolno mi w imieniu naszego i waszego Ojca objawić wam prawo dotyczące przedmałżeńskich stosunków pomiędzy mężczyzną a kobietą.

Jak już objawiłem, z punktu widzenia Boskiego Prawa naszego Ojca ważna jest duchowa czystość.

W małżeństwie mężczyzna i kobieta powinni tylko wtedy utrzymywać bliski kontakt, jeśli istnieje przy tym serdeczne życzenie umożliwienia jakiejś duszy dalszego wcielenia, co znaczy, że OBOJE MAŁŻONKOWIE UCZCIWIE I NICZEGO PRZED SOBĄ NIE UDAJĄC ŻYCZĄ SOBIE DZIECKA. Tym samym stosunki przed małżeńskie, jakie nie są uduchowione takim życzeniem, stosunki dla zabawy
w celu wyżycia się na ciele bliźniego nie są zgodne z Boskim Prawem.


Jeśli  jednak jakaś dusza jest w tym sensie bardzo obciążona, ponieważ swoje obciążenie wyniosła z poprzednich wcieleń, trzeba wziąć pod uwagę, że wzmożony popęd, (który często wywodzi się z duchowej sfery) nie może być wyparty tak po prostu. Jeśli ktoś tak właśnie postąpi i siłą woli fanatycznie wyprze, zablokuje ten impuls w sobie, to może narazić się na cielesne szkody. Dlatego Duch Boży przekazuje ze swego Prawa następujące wskazówki:
Bacz na to, o cz
łowiecze, na co pada twój wzrok!

Bardzo cz
ęsto dzięki odwróceniu wzroku od pożądanego obiektu można zapobiec wybuchowi zmysłowości. Dlatego człowiek, który chce prowadzić życie wolne od pożądań tego świata, powinien odwracać swój wzrok od niemoralnych obrazów, form i tych wszystkich obiektów swoich żądz, które uznaje za szczególnie przyciągające. W ten sposób nie wywołuje się w sobie sprzecznych z prawem uczuć ani myśli. Bowiem tak uczucie jak i myśl pobudzają już do obniżenia wibracji, do podniecenia i skłonności do zmysłowości.


Często jednak popęd ten jest tak mocny, że człowiek traci nad sobą kontrolęi bez hamulców oddaje się tym zwierzęcym popędom. W takim wypadku Duch Boży radzi jak następuje: Jeśli człowiek dąży tak w życiu małżeńskim jak i poza małżeńskim do kroczenia drogą moralności i czystości, to powinien zadać sobie w chwili, gdy nie potrafi się opanować następujące pytanie: Czy rzeczywiście warto tracić darowaną mi przez Boga-Ojca silę w taki właśnie sposób?”.

W
łaśnie po ludzkim odprężeniu się człowiek dobrej woli może często nieco głębiej zastanowić się nad tym zjawiskiem. 
Mężczyzna jeszcze intensywniej niż kobieta traci podczas stosunku z potencjału darowanych mu, naturalnych sił; potencjał, który często z wielkim wysiłkiem może znowu uzupełnić, gdyż ten stan rzeczy nie zostaje zakończony tym jednym wykroczeniem.

Poza tym wyuzdany tryb życia prowadzony przez małżonka lub też człowieka
w stanie wolnym wzmacnia za ka
żdym razem istniejące już obciążenia.
Stopień obciążenia duszy zależny jest od woli człowieka, który oddaje się niepohamowanie zmysłowości, albo stopniowo, krok po kroku ją minimalizuje. Fanatyzm jak zwykle szkodzi.

DUCH nie mówi, że MUSISZ ŻYĆ W CZYSTOŚCI! DUCH mówi, że powinieneś dążyć do czystości, bowiem wszystkowiedzący DUCH wie o każdej duchowej,
a tak
że człowieczej słabości i jest miłosierny.


Jak długo znajdują się w duszy przyczyny i słabości z poprzednich wcieleń, tak długo pomimo wielkiego wysiłku człowiek nie może pozostawić za sobą popędliwego trybu życia. Można tu dodać, że o ile człowiek dąży do czystości
i pragnie j
ą zrealizować bowiem marzy o powrocie do domu, to powinien przestrzegać objawione powyżej wskazówki dotyczące odwracania wzroku od obiektów pożądania, a poza tym każdą podnietę już w zarodku powinien przekazywać od razu Bogu-Ojcu, Duchowi żyjącemu w Kosmicznym (nie kościelnym) Chrystusie, a powinien uczynić to zwracając się do swego Ojca
w głębi duszy w nast
ępujący sposób:
„Ojcze, przyjmij ode mnie moje myśli i ludzkie podniety i przemień je
w Twoją siłę. Daruj mi
ŚWIATŁO z łona Twego ŻYCIA, abym znowu tworzył i pielęgnował pełne światła myśli dzięki którym wezmę pod kontrolę moje żądze i moją nabytą na Ziemi zmysłowość. Ojcze, ja tęsknie za Tobą, za Chrystusem, za moją prawdziwą ojczyzną
".


Kto poważnie i uczciwie prosi, tego oczywiście wesprze Duch Boży
w Chrystusie, który jest obecny w każdej duszy. Cz
ęsto też znajdujące się
w duszy przyczyny prą do rozwiązania. Gdy człowiek nie może się opanować,
a pop
ęd staje się tak mocny, że czł0wiek nie ma już w głowie żadnej innej myśli, jak tylko posiąść obiekty swego pożądania, wówczas powinno się takim popędom w nieco ustąpić:
Powiedz sobie – „Czyni
ę to co czynię w tym celu, żeby uwolnić się od tych ziemskich obciążeń. Ojcze, który znasz moją szczerą wolę, wesprzyj mnie!”.


Postaraj się, o człowiecze, zwracać do Boga z prośbą o pomoc, żebyś stawał się coraz mocniejszy, coraz stabilniejszy w sobie a w miarę twego ziemskiego żywota ucz się zanosić wszystko, co przewrotne do twojego wyrozumiałego Ojca, którego siedzibą jesteś ty – obciążona dusza. Staraj się przekazywać Duchowi w sobie, w głębi duszy każde powstające
w tobie, negatywne drganie, ka
żdą niską skłonność, każdy niski impuls, żebyś jako dusza - o ile już reagujesz pozytywnie – mógł zapobiec tym ziemskim skłonnościom zablokować drogę na zewnątrz. Prawo to odnosi się zarówno do małżonków jak i do nie żonatych i niezamężnych.


Każde wyuzdane wykroczenie oznacza dalsze obciążenie duszy.

Z powodu takiego sprzecznego z Boskim Prawem trybu życia dusza obciąża się na nowo i utrwala stan obciążenia, co uniemożliwia jej wzniesienie się poza zasięg prawa przyczyny i skutku. Podczas następnych wcieleń albo w sferach oczyszczenia w tzw. przez was zaświatach, ta nieobyczajność musi zostać - często w połączeniu
z wielkim cierpieniem - odnoszona. Dlatego DUCH zgodnie z Boskim Prawem stanowczo nie popiera nastawionego na zmysłowość trybu życia.  Je
śli jednak dusza jest w ten właśnie sposób obciążona, to wina duszy (karma) musi zostać rozwiązana. Nie dzieje się to jednak poprzez wstąpienie w stan tak zwanego celibatu albo poprzez wypieranie karmy, co może doprowadzić nawet do szaleństwa, lecz kwestię tą można rozwiązać w wyżej podany sposób. Potrzebna tu jest jedynie dobra wola i tęsknota za uduchowionym, zdrowym trybem życia.

Dusza człowieka znajduje się obecnie w szacie ziemskiej po to, aby pozostać nieskazitelną i czystą, zaś dokonać tego można tylko wtedy, gdy człowiek pracuje duchowo nad sobą i nie poddaje się każdej sprzecznej z Prawem skłonności wspieranej od zewnątrz przez demoniczne moce. Człowiek powinien starać się zniwelować każdą negatywną, niezgadzającą się z Prawem Boskim skłonność, ale nie fanatycznie, lecz pod przewodnictwem naszego Ojca, który żyje w każdej duszy.

Gdy w ciele matki dojrzewa dziecko, to w określonym czasie musi dojść do rozwiązania. Tak samo jest z dojrzałą, czyli z wypływającą winą duszy, która może być uzależniona od zmysłowości. Jeśli tak jest, to karma ta powinna zostać rozwiązana - oczywiście z pomocą BOGA w Kosmicznym Chrystusie (nie w kościelnym „Jezusie”), co znaczy - poddawaj się tym niskim popędom i skłonnościom tylko wtedy, gdy zaczynają nad tobą panować w takiej mierze, że nie jesteś już w stanie uchwycić żadnej wyższej myśli. Każdy człowiek znajduje się Ziemskiej Szkole Życia zwanej planetą Ziemią - i dlatego przebywając w tej człowieczej formie istnienia, należy wykorzystywać darowany przez Boga czas na oczyszczanie się, na oczyszczenie duszy, aby po śmierci ziemskiego ciała dusza dysponowała zgodnie z Boską Wolą uduchowiającą Boską siłą oraz żeby mogła zostać zaprowadzona w wyższe, światlejsze rejony Nieba, waszej prawdziwej Ojczyzny. Ziemia nie jest waszą prawdziwa ojczyzną. Nie przykuwajcie się zatem tutaj do nikogo i do niczego, co was może obciążyć.
DUCH BOŻY jest także przeciwny rozwodom niezależnie od istniejących motywów, bowiem w życiu przypadki nie istnieją. Wielu duszom obecnie żyjącym w ludzkich ciałach przypada tylko doznać tego, co w poprzednich wcieleniach posiały. Posiew i zbiory. Akcja i reakcja.  Przypadki, pech, zły losw rzeczywistości nie istnieją. Mogą natomiast zaistnieć w życiu ignorującej Boskie Prawa duszy.
CO BÓG ZŁĄCZYŁ, NIECH CZŁOWIEK NIE ROZDZIELA – uczył Chrystus przechodząc przez tę Ziemię.

 Wielu nowożeńców prosi o błogosławieństwo Boże; niechaj więc staną się świadomi, c0 t0 oznacza zostać błogosławionym przez Boga-Ojca.
Gdy dwoje ludzi zawarło związek na doczesne życie, to nie powinni się od siebie odseparowywać - obojętnie jakie by zaistniały przyczyny i jakie nadal istnieją. Jedno drugiemu powinno wybaczyć, wesprzeć drugiego
i tolerowa
ć obciążenia. Kto zawiera małżeństwo przed Bogiem, który jest kapłanem wszystkich kapłanów, a przy tym nie dba o kościelne i świeckie prawa, to znaczy, że gdy dwoje ludzi łączy się w prawdziwej miłości przyrzekając sobie nawzajem żyć w wierności i do tego prosząo błogosławieństwo Boże, to w obliczu Boskiego Prawa związek ten jest duchowo legalnym związkiem pomiędzy danym mężczyzną a kobietą. Tradycje, rytuały i ceremonie są zbędne w Duchu Bożym. Prawo Boże odnosi się więc także i do tego związku. Natomiast współżycie na jakiś określony czas jest niezgodne z Prawem naszego i waszego Ojca. Często ludzie rozwodzą sięz powodu różniących się pojęć dotyczących wiary partnera. Także i to postępowanie jest przeciwko Boskiemu Prawu. Wypominanie „innowierności” bliźniemu stanowi wykroczenie przeciw Boskiemu Prawu.


Dusza każdego człowieka jest różnie obciążona i każda dusza budzi się wcześniej lub później do wyższej, kosmicznej świadomości. TAKIE JEST PRAWO.

Dlatego każdy z małżonków powinien pozostawić drugiemu wolność, o ile ten budzi się w Duchu i zaczyna dążyć do duchowych rozpoznań.

Nikt nie powinien być przywiązany do zapatrywań na wiarę drugiego człowieka. Zgodnie z Prawem naszego Ojca oznacza to, że żaden z partnerów nie może wpłynąć na drugiego także w sprawach duchowych. Chrystus wypowiedział sięi na ten temat: UCZCIE, A POTEM CHRZCIJCIE. Znaczy to, POZWÓLCIE DZIECIOM BOŻYM DECYDOWAĆ W WOLNOŚCI.

Poniewa
ż niektóre wyznania działają przeciwko temu prawu Bożemu
i najpierw chrzcz
ą dziecko a potem dopiero pouczają, dlatego rodzice jak
i ograniczeni dogmatami wyznaniowymi teolodzy wierz
ą, że mają prawo
w stosunku do ochrzczonego wcze
śniej lub później nakładać na niego obarczające i wiążące go dogmaty. W ten właśnie sposób utrudnia się wielu ludziom drogę wiodącą do wzniesienia się na poziom stanu świadomości Chrystusa.

Każda dusza wędruje po jednej z wielu dróg rozpoznania prowadzących do Boga, aż napotka na bezpośrednią ścieżkę zbawienia. Na tej drodze życia dusza budzi się stopniowo z małego ludzkiego ego do boskiego stanu istnienia - JA JESTEM.
Wiele dusz pozostaje jednak w ziemskiej szacie przywiązanych do swoich, wymyślonych przez siebie skłonności i wyobrażeń. I tu wszystko zależy od stopnia czystości duszy; jedna dusza pozostaje w życiu doczesnym obciążonym człowiekiem myślącym tylko o tym, co materialne i tylko z materią ma powiązania. Inny budzi się już w tym życiu do wyższych rozpoznań i do dojrzałości swojej duszy.
Je
śli człowiek żyje jeszcze obrazami iluzji tego, tzw. doczesnego świata
i sp
ętany jest dogmatami wiary a do tego powstrzymuje bliźniego swego, który zbudził się już do wyższych rozpoznań i pragnie podążać dalej tą drogą duchową, to hamujący nakłada na siebie wielką winę. Rozwód jednak – nawet przy tego rodzaju różnicy poglądów na wiarę – zgodnie z Prawem Boskim jest niedopuszczalny. Proces uczenia się nie powinien zostać przerwany.
Kroczący drogą rozbudzenia duchowego człowiek, osiąga dzięki prowadzeniu odpowiedniego, zgodnego z Prawem Boskim trybu życia rozwój swojego wyższego JA JESTEM (swojej wyższej jaźni), czyli że jego odczucie rezonuje, dojrzewa do wrażliwości na szlachetność i to, co wzniosłe. Prowadząc zgodne
z Prawem Nieba
życie, przyciągane są przez świadomą duszę dalsze siły boskiej łaski, dzięki czemu horyzont świadomość człowieka ulega poszerzeniu się, a on podniesiony zostaje ze stanu niewiedzącego do stanu mędrca.
Duchowo zorientowany człowiek nigdy nie będzie prowokować do rozwodu. Będzie z miłością, cierpliwie znosić nie rozumiejącego go partnera i żyć na jego oczach przykładnie życiem prowadzonym w Duchu Prawa Bożego nie dbając jak to jest przyjęte przez bliźniego.
 Jeśli jednak żyjący w niewiedzy i upierający się przy swoich własnych poglądach partner żąda rozwodu - to niech tak się stanie. Bądź jego wola, ale uświadom go i ukaż, że to nie ty chcesz tego rozwodu, a tylko nie możesz zapobiec w żaden sposób jego zamiarowi, ponieważ każdy człowiek posiada wolną wolę, a ty respektujesz i to Boskie Prawo. Zaproponuj jednak swojemu małżonkowi - który jest przecież twoim bliźnim - swoje serce oraz otwarte drzwi, bo nie wiesz przecież kiedy ta dusza zbudzi się, a wtedy staniesz się potrzebny jej na drodze duchowego rozwoju.
Jako człowiek świadomy, wiedzący, nigdy nie działaj sprzecznie z Boskim Prawem. Jako w niebie tak ma być na Ziemi. Staraj się wciąż od nowa podać rękę twojemu partnerowi życia, małżonkowi, obojętnie jakie są przyczyny do rozwodu. Nie pozwól się jednak ściągnąć z drogi rozbudzenia i rozpoznawania Boga, bo w ten sposób nie czynisz nic dobrego ani sobie ani twemu bliźniemu,
a wprost przeciwnie, przed
łużasz swój własny okres wzrastania i dojrzewania. Także  twój partner obciążył by w ten sposób siebie, bo ściągnął cię z twojej drogi życia i rozpoznawania.
Małżonek, partner życiowy znajdujący się na drodze boskiego rozpoznania pokona stopniowo wszystkie swoje emocje i popędy. Nie byłoby to jednak dobrze i nie posłużyło by ani duszy ani ciału, żeby wszystko co niezgodne
z Prawem zlikwidowa
ć fanatycznie z dziś na jutro, co łączy się z wielkimi trudnościami i potrzebami duszy. Takie postępowanie w celu oczyszczenia się nie byłoby zgodne z Boskim Prawem, lecz byłoby to wypieraniem, tworzeniem blokad, zaś to, co człowiek wypiera, nie jest niwelowane, lecz odłożone na inną okazję. Karma taka, obciążenie pozostaje w duszy i ukaże się ponownie jeszcze w tym, albo w następnej fazie życia.
Każdy dąży do kroczenia duchową drogą a kto pragnie uciec przed ponownym wcieleniem się w więzieniu oraz przed ponowną śmiercią, ten powinien starać się pozostawić za sobą wszystkie niskie skłonności i popędy.

Pamiętajcie o waszym niebiańskim pochodzeniu.


Jeśli pomimo absolutnego skierowania się na Boga twoje cielesne plagi dotyczące zmysłowości nie chcą cię całkowicie opuścić, to słuchaj ich tylko
w pewnej mierze. Je
śli pomimo wszystko poddajesz się negatywnej skłonności, to zaprogramuj swój mózg zanim wykonasz tę niezgodną z Boskim Prawem czynność. Zwróć się do twoich komórek mózgowych oraz do swego wnętrza - do wnętrza duszy. Rozkaż zarówno twojemu człowiekowi, czyli mózgowi, jak i sobie samemu, czyli duszy przestrzegać nauki o Boskiej czystości. Zaprogramuj się sam i uświadom siebie, czyli duszę oraz mózg, który masz do dyspozycji
w następujący sposób:
„Oto staram się zlikwidować w sobie te skłonności,

bowiem decyduję się wkroczyć na drogę czystości
i bezinteresowności.


Jeśli ten program ten będzie wielokrotnie powtarzany, to twoje komórki mózgowe poddadzą się twojej woli i przekażą ten impuls hormonom,
w nast
ępstwie czego człowiek coraz słabiej odczuwać będzie oddziaływanie plagi tego rodzaju wykroczeń. Te bowiem odzwierciedlone są w postaci kryzysu zdrowotnego w waszym świecie.
Wszystko zależy od świadomej decyzji opartej na wolnej woli oraz od sposobu programowania!
O ile dusza obarczona jest jeszcze dawniejszym popędliwym stylem życia, to Boska siła duchowa, która rozwija się na bazie wolnej woli, stanowczej decyzji
i programowaniu dostarczy koniecznej pomocy.
Gdy twój małżonek, partner nie znajduje się na duchowej drodze do doskonałości a dlatego nie kroczy też drogą wyrzeczenia się zmysłowości, to poproś go, żeby cię zrozumiał. Wyjaśnij twojemu partnerowi, że takie wykroczenia nie są zgodne z wolą Boga, a dlatego oznaczają zarówno dla duszy jak i dla ciała tylko bezmyślne marnotrawienie sił, przez co ciało ziemskie staje się coraz słabsze, coraz mniej odporne. Poucz też twego życiowego partnera co do praw naszego. Ojca, które przewidują też prawo wstrzemięźliwości.
Na drodze wiodącej ku ŻYCIU, ku Boskiej Jaźni, ku Boskiemu JA JESTEM. powinno się pozostawić za sobą wszystko co zwierzęce. Kto chce może stopniowo przekazywać Stwórcy, Ojcu, Chrystusowi swoje ludzkie skłonności, ON wchłonie to, co niskie i odda ci najwyższe wibracje Życia. Oddychaj w Bogu
i w harmonii z Bogiem. Poznaj siebie, a zbliżysz się do Boga.
Żeby móc uwolnić się stopniowo od żądz i zmysłowości trzeba też odpowiedniego odżywiania się; ograniczaj coraz bardziej produkty zwierzęce,
a szczególnie mi
ęso i ryby. Także alkohol i nikotyna wnoszą wiele do wzmagania się żądz seksualnych.

Staraj się, o człowiecze, pozostawić za sobą wszystko,
co nie rezonuje 
z Boską wolą.

Kto rozmyśla w swoim sercu nad sensem tych objawień, ten rozpozna, że DUCH nie stworzył swojego Prawa na bazie ludzkiego fanatyzmu, lecz na szczerym miłosierdziu. Zgodnie z Boskim Prawem żadna niska skłonność nie powinna być tłumiona, lecz rozpoznana i stopniowo niwelowana!
Jeśli w związku (w małżeństwie lub konkubinacie jak to nazywacie) panują stale waśnie, sprzeczki, kłótnie, nienawiść, zgryźliwość, niezgoda a nawet rękoczyny
i jedno drugiego ju
ż znieść nie może, wówczas Duch radzi ewentualnie rozejść się na krótki okres czasu, lecz nie na zawsze,
a tylko w tym celu,
żeby odseparować się od tych brzydkich scen
i spojrzeć na takie życie z innej perspektywy. Zmiana nastawienia do siebie, do bliźniego, do Życia jako Świętości w ogóle jest tu istotnym czynnikiem.
W tym czasie ka
żde z partnerów ma też czas do przemyślenia wspólnego życia.  

Prawo Boskie jest niewzruszone. 

Dlatego wywodzące się z niego wskazówki i porady powinny być przestrzegane.
Chwilowa roz
łąka powinna bazować na obopólnej zgodzie. Oboje małżonkowie powinni według Prawa Ducha znowu zejść się razem
i kontynuowa
ć zawarte małżeństwo. Jeśli każde z małżonków stara się daćz siebie to, co najlepszego i jedno drugiemu pozostawia jeśli chodzi
o sprawy wiary konieczn
ą wolność, to wielu złym rzeczom można zapobiec
i wiele naprawi
ć.
Jeśli jednak doszło już do rozwodu i szczerze żałujący swej winy wraca do swego domu, lecz zastaje drzwi zamknięte, a mąż lub żona zabrania mu wstępu, to ten, kto odżałował niech znajdzie sobie inne mieszkanie, ale niechaj będzie zawsze gotowy wrócić do swego małżonka. Także jego drzwi powinny być otwarte dla bliźniego, dla partnera, dla małżonka.

Jeśli zastajesz swojego małżonka przy wykonywaniu sprzecznego z Boskim Prawem uczynku, co może stanowić powód do rozwodu, to jednak nie dopuszczaj do tego. Nawet jeśli jesteś wielce rozczarowana/y i  zasmucony/a, staraj się okazać wielkość pozostając oddanym bliźniemu z całego serca pomimo tego zajścia. Jeśli jedno z małżonków wstępuje ponownie w związek małżeński po spowodowaniu rozwodu, to według Prawa Boskiego także druga strona, jaka była przeciwko rozwodowi może wstąpić ponownie w stan małżeński lub partnerski. Jak uczył w związku z tym Chrystus:

KTO JEST BEZ WINY, TEN NIECHAJ RZUCI PIERWSZY KAMIENIEM.
Człowiek kroczący drogą duchową, wewnętrzna drogą powinien rozwinąćw sobie głębokie zrozumienie dla swoich bliźnich. Znaczy to, że powinien okazywać swemu bliźniemu serce i starać się nastawić drugi policzek, czyli starać się popatrzeć na zaistniała sytuacje z innego punktu widzenia.
We wszystkich sytuacjach życiowych proś Boga przewodnictwo, bo ON, twój Ojciec zna wszystkie twoje kłopoty i problemy. Jeśli obdarzysz Go zaufaniem, to Ojciec twój pokieruje wszystkim dla twojego dobra.
Staraj się we wszystkim okazać tolerancje. Unikaj sprzeczności i staraj się strzec Prawa Bożego (przestrzegać go) i spełniać je, żeby pełna miłości
i pomocna d
łoń Boga-Ojca mogła cię poprowadzić.
Rozpoznaj czym jest przyczyna i skutek, (prawo akcji i reakcji). Posiew twojego wcześniejszego życia musisz pozbierać w życiu obecnym. Jeśli byłeś dla bliźniego w poprzednim życiu nieubłagany, to w obecnym życiu doświadczysz tego samego poprzez kogoś innego. Byłeś w poprzednim życiu tyranem, pozwalałeś swoim popędom na wolny bieg, to w obecnym życiu będziesz musieć znosić to samo od twego bliźniego, żeby akcja spowodowała reakcję, żebyś poznał to prawo, odżałował i mógł odnosić rezultaty egoistycznego poztępowania..
Jeśli twój bliźni nakłada na ciebie plagi, to wiedz, że ewentualnie
w poprzednim
życiu ty postępowałeś to samo. Dlatego znoś cierpliwie twojego bliźniego, bo może on w poprzednim życiu znosił ciebie okazując przy tym wiele miłości i cierpliwości.
Nikt nie wie, kiedy wypłynie karma,
wina duszy, a tym samym obci
ąży ciało

Każda dusza reaguje na jedno z siedmiu duchowych słońc pryzmatów, jakie
w okre
ślonym czasie doprowadzą znajdującą się w duszy karmę do wypłynięcia. Jeśli znajdujesz się na drodze wiodącej ku ŻYCIU, to przestrzegaj praw, programuj swój mózg i siebie a więc duszę i powoli likwiduj wszystko, co człowiecze i zwierzęce w tobie. Także zmysłowość, jaka tak ciąży na tej Ziemi może zostać zredukowana stopniowo z Boską pomocą, a potem, gdy twoja świadomość pobierze większą ilość Boskiego światła i Boskiej energii - żądze te mogą zostać zlikwidowane.

Twojemu ciału dawaj tylko budujące pożywienie, zawierające wiele substancji duchowej. Omijaj zdecydowanie pokarmy zwierzęce, bo poprzez te pokarmy oraz poprzez niezgodne z Boskim Prawem napoje wzmacniasz w sobie to, co cielesne i wyprowadzasz duszę i ciało
z powrotem w
świat zewnętrzny. Potrawy zwierzęce, a szczególnie mięso i ryby, jak również napoje alkoholowe wyzwalają w człowieku popędy i zmysłowość. Bóg, nasz Ojciec w Chrystusie wspiera każde dziecko Nieba wykazujące się dobrą, wolną wolą; dziecko Boga które zwraca się do niego i prosi Go Jego siłęi o Jego przewodnictwo. Kto realizuje Prawo Boskie, Praw Nieba, ten odczuje też w sobie przewodnią siłę Chrystusa i stopniowo stanie się jednym
z NIESKOŃCZONO
ŚCIĄ.