Roman

Roman

sobota, 10 grudnia 2016

ZNOWU ... NIE WSZYSCY

Światełka w tunelu.
Tak wyglądają bezimienne na Ziemi dobre duchy w ludzkich ciałach
Ich prawdziwe imiona zna Stwórca.
To są dzieci duchowego Izraela rozsiane po całej Ziemi
- w każdym narodzie.


   - Od czasu do czasu publikuję informacje zaczynające się od słów "nie wszyscy". Ci ludzie, którzy opowiadają się za jednością - to ci, którzy budzą się z narzuconego im snu, z podziału na "my" i "oni". Ludzie budzą się na całym świecie - także na Bliskim Wschodzie. Te budzące się dusze manifestują powrót do jedności pozostawiając za sobą oprogramowanie religijne, polityczne, rasistowskie itp. To pozytywne znaki czasu, w którym na naszych oczach zło zniszczy się bez udziału owych "nie wszystkich".

Grupa "nie wszystkich", obywateli Izraela znalazła swoisty sposób na natychmiastową poprawę stosunków żydowsko-arabskich ku niezadowoleniu fanatyków obu stron. Izraelczycy - nie bacząc na pochodzenie i rzekome różnice zjednoczyli się, aby zapewnić pożywne posiłki upośledzonym i biednym dzieciom nie bacząc na ich pochodzenie.
Pozarządowa oczywiście organizacja DUALIS ustanowiła program "Współistnienie Dzięki Gotowaniu", program który obejmuje trzy rzeczy, wszystkie w tym samym czasie:

1/ Umożliwia ubogim żydowskim i arabskim kobietom zdobyć umiejętności, aby mogły wejść na rynek pracy i stać się produktywnymi członkami społeczeństwa.
2/ Zapewnia każdego dnia smaczne, pożywne posiłki dla tysięcy ubogich dzieci każdego dnia.

3/ Sprzyja i dba o powstawanie nowych przyjaźni prowadzących do długoterminowego zrozumienia i współistnienia nie bacząc na rzekomą, wmawianą od lat inność.


Ten eksperyment działa. Działa od samego początku.
"Chcemy, żeby  kraj w którym wspólnie żyjemy był nazywany >Startup Nation< (w wolnym tłumaczeniu "nowy naród", jednolity). Dla większości obywateli, że jest to ziemia nadziei i szans ... ale nie wszyscy Izraelczycy należą do 'większości'...".
I z tej przyczyny te pierwsze "jaskółki" zwiastujące wiosnę gotują - w każdym tego słowa znaczeniu - lepszą przyszłość, lepszy poziom życia dla arabskich
i żydowskich kobiet i dzieci, dla zjednoczonych, nie skłóconych ludzi pochodzących z wszystkich środowisk i grup wiekowych. Świat powoli ale stanowczo z dnia na dzień się zmienia - dla jednych, toczonych nienawiścią na gorsze, dla "jaskółek" na lepsze. Wszystko zależy od tego, czemu chcemy służyć: jedności czy nienawiści, światłu czy ciemności, życiu czy śmierci, zdrowiu czy -izmom i -logiom.

To nie prawda, że wszyscy żydzi nienawidzą Arabów i nie prawdą jest, że wszyscy Arabowie nienawidzą żydów. O tym decyduje stadium duchowego rozwoju, stan świadomości jednostki.


czwartek, 8 grudnia 2016

MENTALNOŚĆ PANI MERKEL

Angela Merkel*

Merkel wzywa do zakazu burki
"wszędzie tam, gdzie to prawnie możliwe"...

... a przecież jeszcze wczoraj twierdziła, że islamizacja wyjdzie Europejczykom na zdrowie, że nie chce żyć w państwie, które nie zgodzi się na wpuszczenie wrogiego cywilizacji Zachodu elementu ukrywanego pod nazwą "uchodźcy"...

- Niemiecka kanclerz, pani Angela Merkel wezwała do zakazu burki "wszędzie tam, gdzie to prawnie możliwe" na dorocznej konferencji chadecji (CDU), gdzie ubiega się o reelekcję na stanowisko szefa tej partii, która ma tyle wspólnego z chrześcijaństwem, co  inne partie polityczne nazywające siebie "chrześcijańskimi" w tym zakłamanym świecie.

Pod publikę: W komunikacji między ludźmi, która odgrywa ważną rolę, musimy pokazać nasze twarze. A zatem zasłanianie twarzy powinno być zakazane, gdziekolwiek to prawnie możliwe - powiedziała nadal dążąca do władzy kanclerz.

- Słowa te zostały wypowiedziane w środowisku politycznym, w którym zmuszona już była się zmierzyć z silną krytyką w Niemczech, a nawet ze strony członków jej własnej partii, w odniesieniu do jej rzekomego "chrześcijańskiego" podejścia do "kryzysu syryjskich uchodźców". Pod przewodnictwem Merkel, Niemcy stały się celem wędrówki ludów z Bliskiego Wschodu i Afryki - w stanowczej większości wrogo nastawionych do nie wyznających - jak choćby na ich drodze Turcja - islamu.

- Choć Angela Merkel stara się uparcie o czwartą kadencję jako kanclerz, trudno jej sprostać konkurencji ze strony partii  Alternative für Deutschland (AFD), która ma nie tylko wzywał do zakazu burki, ale także do zakazu wznoszenia minaretów nad meczetami. No cóż... Niemcy wyglądają na skazane na alternatywy, a te nie prowadzą do jedności narodów w rozkładającej się Unii Europejskiej. 

... i jeszcze jedno: na jej drodze do czwartej kadencji pojawiła się poważna przeszkoda: Brutalny atak muzułmanina z Afganistanu na córkę oficjela UE.

- Po otworzeniu granic Unii Europejskiej dla napływu ponad miliona rzekomych uchodźców (prawdziwych uchodźców nie było milion!), polityczna kariera niemieckiej kanclerz może zakończyć się tragicznie ze względu na tragedię; niewdzięczny wobec gospodarzy migrant z Afganistanu zgwałcił i zamordował córkę unijnego polityka.

- Angela Merkel nie uczy się na swoich błędach, a jak wiadomo, kto nie wyciąga wniosków z udzielonych mu przez życie lekcji, ten zmuszony jest repetować klasę. Pani kanclerz po zeszłorocznej nocy sylwestrowej i seksualnych napaściach na ponad 1000 Europejek przez duże grupy młodych muzułmanów (rzekomych uchodźców) stanęła przed dylematem polityki "otwartych drzwi" i udzielania azylu tym, którzy Mamę Merkel uznają za "użyteczną idiotkę". (Muzułmanki nie napadają na przystojnych lecz niewiernych Europejczyków, bowiem profilaktycznie okaleczono te biedne istoty już w dzieciństwie).

- Teraz mimo prób zatuszowanie incydentu brutalna napaść, gwałt i morderstwo popełnione na studentce medycyny to oblicze wszystkich anonimowych ofiar wcześniejszych tego typu przestępstw. To wręcz personalizacja fali przestępczości, która wywołuje wściekłość nie tylko u Niemców czy Austriaków; to  wściekłość, która może oznaczać poważne kłopoty dla  opętanej żądzą władzy pani kanclerz, która przygotowuje się do wyborów.

- Ofiarą zwyrodniałego muzułmanina padła 19-letnia Maria Ladenburger, córka wysokiej rangi dygnitarza UE. Młoda Maria był działaczką społeczną. Do pomocy "uchodźcom" zgłosiła się na ochotnika. Jak na ironię do domu dla imigrantów zgłosiła się jako wolontariuszka popierająca multi kulti Gesellschaft. Walczyła o prawa imigrantów w mediach i dołączyła do inicjatywy  "Refugee Help Freiburg" (Pomoc dla uchodźców Freiburg) propagowanej na Facebooku.

- Maria była zapaloną rowerzystką i lubiła udzielać się społecznie. Publikowała tzw. selfies z uśmiechem "autoportrety" zaopatrzone w napisy takie jak "Dzieci śmieją się 400 razy dziennie, a dorośli tylko 15 razy ... Nie dorastajmy!"
Dbała o to, żeby podziękować każdemu, kto w mediach wyraził na temat jej działalności pozytywną opinię, często pisała że tęskni za przyjaciółmi i opublikowała fotografię ze słowem LOVE (miłość)  wypisanym na ludzkich dłoniach. Pewnej nocy gdy Maria wracała rowerem do kampusu przy uniwersytecie we Fryburgu, 17-letni azylant zaatakował ją na ścieżce rowerowej. Po tym jak brutalnie ją pobił i zgwałcił, zawlókł ją nad pobliską rzekę (Dreisam) i utopił.

Studentka medycyny, Maria Ladenburger

Szef policji niemieckiej, Rainer Wendt: "Ona i wiele innych dziewcząt nie padłyby ofiarą, gdyby nasz kraj został przygotowany na niebezpieczeństwa, które są  związane z masową imigracją. Podczas gdy rodziny i krewni opłakują ofiary, które doświadczyły niewypowiedzianych cierpień, witające przedstawicieli
innej kultury gremium ... milczy".

Lokalna policja bada obecnie, czy podejrzany ma coś wspólnego ze zgwałceniem i zamordowaniem  kobiety, która w tym samym miejscu na początku listopada uprawiała jogging.

To jeszcze potrwa zanim do Europejczyków dotrze, że dla fanatycznych islamistów każdy kto nie uznaje Allaha za jedynego, prawdziwego Boga jest tylko niewiernym psem. W ten sposób zaprogramowani ludzie stają się biologiczną bronią w rękach czarnych magów i reszty manipulatorów.




wtorek, 29 listopada 2016

NIEZWYKŁE ZJAWISKO

Niewidoczne pole siłowe chroni Ziemię




MIT (Massachusetts Institute of Technology - Instytut Technologiczny
w Massachusetts).

   - Tutejsi naukowcy po odkryciu ochronnego pola siłowego Ziemi uważają, że to zagadkowe pole promieniowania działa na podstawie energii elektromagnetycznej o niskich częstotliwościach. Jego pochodzenie jest na razie tajemnicą. Jak się okazuje, istnieje niewidzialna siła, która chroni naszą planetę. To tajemnicze pole siłowe chroni nas przed niebezpieczeństwami pochodzącymi z przestrzeni kosmicznej. Nieznany dotąd, przychylny nam - mimo wszystko - "ktoś" stworzył je dla naszego dobra.

   - To pole zatrzymuje szkodliwe, kosmiczne promieniowanie przed jego wnikaniem w atmosferę naszej planety i po raz pierwszy zostało odkryte przez sondy NASA na wysokości 11.000 kilometrów nad Ziemią nad pasem radiacyjnym Van Allena. To niewidoczna dla ludzkiego oka tarcza blokuje wysoce radioaktywne elektrony znajdujące się w górnej części atmosfery.
Uczeni z agencji NASA twierdzą, że te "ultrarelatywistyczne" elektrony są bardzo "agresywne" i cyrkulują w przestrzeni z prędkością przybliżoną do prędkości światła.

   - Są one również bardzo niebezpieczne, ponieważ mają one tendencję do duszenia (w sensie kulinarnym) wszystkiego, co staje na ich drodze - od satelit do statków kosmicznych krążących na orbicie Ziemi. Aby dowiedzieć się więcej na temat, NASA wysłała w przestrzeń kosmiczną dwie sondy (Van Allen probes), z pomocą których bada ten rodzaj elektronów biorąc pod uwagę poprawę bezpieczeństwa astronautów i ulepszenie jakości sprzętu, który zostanie wysłany w kosmos. Według obserwacji dokonanych przez ekspertów z NASA, cząsteczki te są przyciągane przez pole magnetyczne Ziemi, jednakże nie mogą zbliżyć się do niej z powodu działania owego tajemniczego pola na więcej niż około 11500 km.

   - To nowo odkryte pole siły służy nam jako osłona  przed  wiatrami słonecznymi wiejącymi w kierunku Ziemi. Starając się zrozumieć  k t o  założył to tajemnicze pole siłowe, naukowcy z Massachusetts opracowują kilka teorii na temat jego pochodzenia nie wykluczając  ingerencji pozaziemskiej.


   - Jedną z pierwszych teorii było to, że owo pole musi mieć coś wspólnego
z polem magnetycznym naszej planety, jednak uczeni doszli do wniosku, że bariera już istniała, gdy pole magnetyczne Ziemi było o 30% słabsze niż obecnie. Na przykład okazało się, że bariera wytrzymała po dziś dzień i nadal chroni życie na Ziemi przed niebezpiecznymi promieniami kosmicznymi,pomimo iż  pole magnetyczne Ziemi nad Ameryką Południową słabnie coraz bardziej. Uczeni stwierdzili też, że pole to jest generowane najprawdopodobniej przez zjawisko zwane "plazmowym sykiem sferycznym", który jest obecny
w wyższych rejonach atmosfery ziemskiej. Zjawisko to pomaga zmienić kierunek krążenia szybko poruszające się, niebezpiecznych cząsteczek, przekierowując je na równoległą do linii pola magnetycznego planety płaszczyznę zmuszając je tutaj do obsunięcia się w atmosferę, gdzie kolidując z neutralnie naładowanych cząsteczkami ... znikają.