Roman

Roman

poniedziałek, 7 września 2015

ROTSCHILD KUPIŁ JEROZOLIMĘ


Kopia artykułu opublikowanego w 1829 roku, a więc w czasach, kiedy ziemie na których powstało dzisiejsze państwo Izrael i królestwo Jordanii - południowa Syria - były pod panowaniem Turków, dynastii Osmanów. Z treści tego artykułu jasno wynika, że ani amerykański ewangelista, William E. Blackstone (1841 – 1935) ani austro-węgierski dziennikarz, Teodor Herzl (1869-1904) nie byli pomysłodawcami "zebrania dużego narodu" i "ponownego zbudowania świątyni" - jak uczą tak zwani syjoniści w syjonistycznym Izraelu.

William E. Blackstone, syjonista 

2 maja 1829 roku, londyński tygodnik Court Journal przekazał światu ważną wiadomość - tak ważną, że mało kto po dzień dzisiejszy pojmuje jak bardzo jest ona istotna: a mianowicie o zakupie Jerozolimy przez Rotschilda.
12  października 1829 roku londyński dziennik Morning Journal także podał do wiadomości publicznej, że Rotschild kupił Jerozolimę. Po kilku dniach wiadomość ta została podana do wiadomości publicznej przez inne dzienniki w Anglii i w Szkocji, a także w Ameryce.

Teodor Herzl  zwany "wizjonerem państwa"

Jak widać połączenie nazwiska Rotschild z Jerozolimą, z "zebraniem dużego narodu" i "odbudowaniem świątyni" jednym ruchem wyrzuca na śmietnik historii mit o niebiańskiej inspiracji. Sposób w jaki negatywne, astralne moce wszczepiają różne, służące ich planom idee w chłonne mózgi łatwowiernych Ziemian powinien zastanowić także tych, którzy dziś tak ochoczo utożsamiają się ze swoimi słowiańskimi korzeniami, tak jak ci, np. którzy utożsamiają się z korzeniami semickimi.
Dlaczego nie wystarcza nam być poprostu - co odpowiada rzeczywistości
i Uniwersalnej Prawdzie - Boskimi dziećmi wszechświata, nosicielami życia. Dlaczego musimy odseparowywać się od innych dzieci wszechświata i zakładać mikrokosmosy, imperia i tajne loże cieni?

Autor artykułu, Hezekiah Niles opisuje w swoim tygodniku ten okres czasu (1829) jako "dziwne czasy". Warto się więc zastanowić, co tak naprawdę działo się
w tamtych latach i dlaczego przemilcza się te fakty w podręcznikach historii.
- Cui bono? 
- Kto czerpie korzyści i jakiego rodzaju z ukrywania przed nami faktów historycznych?
- Komu zależy na tym, żeby - nasz? czy jego? - świat wyglądał w oczach Ziemian zgodnie z jego wolą. 

Publicysta Hezekiah Niles (1777-1839)

Ten artykuł przy okazji umacnia też twierdzenia wielu ignorowanych historyków wskazujących na fakt, że początki islamu są bardzo mroczne i wygląda na to, że Mohammed nigdy nie istniał per se...

W naszym świecie roi się od "żydowskich" i "chrześcijańskich" nieuków, których zaślepiająca nienawiść do "innowierców" jest wykorzystywana przez moce ciemności stale skłócająca z taką łatwoscią ludzkość i panująca nad światem umarłych darmozjadów - jak nas nazywają w tamtych kręgach. Najwyższy czas, aby zacząć mówić o prawdziwych początkach systemów zniewalających umysły
i prowadzących stale do niezgody - o rzekomym "chrześcijaństwie", o "islamie", "judaizmie" i o ich "wspólnym źródle". Okazuje się, że także buddyzm (lamaizm) nie jest kochającą pokój religią. [Hitler i jego świta byli "inspirowani" przez tybetańską lożę Tsong Pa (żółte mycki)].

Wyniki najnowszych badań najstarszych stron Koranu są wręcz zaskakujące:
zostały napisane prawie 1400 lat temu.

- Co z Tego wynika?
- To, że nie zostały napisane w czasie kiedy żył rzekomy prorok Mohammed (Mahomet), lecz o wiele wcześniej. Niektórzy badacze wychodzą z założenia, że Mahomet zebrał fragmenty starych rękopisów i z ich pomocą stworzył własny system wiary inspirowany przez ciemne moce. Inni sugerują, że prorok o imieniu Mohammed nigdy nie istniał. 
- Cały ten zawoalowany, zakwefiony religijnymi dogmatami (czytaj: programami, wirusami) system polityczny został wszczepiony w ludzkie umysły po to, żeby dziś aktywować je i aby z pomocą otumanionych dusz dokonać inwazji (jihad = święta wojna) i  zniewolić cały judeo-chrześcijański świat.

- Z drugiej strony ustawiono naprzeciw urząd świętej inkwizycji z jej świętym przymusem, świętą nieustępliwością i świętym bezwstydem (patrz nauki Escrivy obwołanego świętym), z żądzą sprawowania władzy ze świętej, kupionej przez klan Rotschildów Jerozolimy nad nie katolickim światem; na początek od Lizbony po Kaukaz. Czy to wyjaśnia spędzanie niekatolików do Europy?

- A z trzeciej strony - istnieje rzekomo naród wybrany (na zagładę?), bo jak czytamy w Biblii "z Syjonu przyjdzie zbawienie". ... ale nie każdy "żyd" jest syjonistą, nie każdy syjonista jest "żydem", nie każdy "żyd" jest talmudystą itd., itd....
Wszystkie te mrzonki o zbawieniu z zewnątrz służą tej samej agendzie, temu samemu planowi: skłócić te trzy narzędzia ze sobą na tyle, żeby zapomniały raz na zawsze, że zbawienie - tak jak i uzdrowienie - nie przychodzi z zewnątrz, lecz od wewnątrz, z głębi duszy. Najbrutalniejszy pobije słabszych od siebie i aby "przypodobać się Panu" swemu utoruje mu drogę do władzy absolutnej na Ziemi. Po zrealizowaniu planu inwazji, to narzędzie jako już zbędne też zostanie zniszczone.

Tak oto na naszych oczach sponsorowani przez kontrolowany przez satanistów rząd USA "imigranci" z państw arabskich przejmują bez broni Europę, USA
i Kanadę przygotowując odpowiednią atmosferę dla swojego "pana".
Woda i żywność podawana im przez gospodarzy odgrywających rolę "dobrego samarytanina" jest "nieczysta", bo innowiercy jej dotykają brudnymi rękami...

- Ale nie tylko muzułmańscy uchodźcy są zarażeni wirusem religijnego ogłupienia:

  Chrześcijańscy uchodźcy z Syrii (jest ich stanowczo mniej niż islamistów)
w swym fanatyzmie wcale nie ustępują pola innych szaleńcom. Świat zachodu nie zdaje sobie lub nie jest to politycznie poprawne obecnie zdawać sobie sprawę
z rodowej nienawiści wszczepionej w tych ludzi, którzy chcą ginąć za te religijne mrzonki.
Tu nasuwa się logiczne pytanie:
- Czy Ty, drogi Czytelniku, jesteś gotowy zginąć za swoje wierzenia ludowe? 
- Jeśli tak, to jesteś na tym samym poziomie rozwoju, jak twoi przeciwnicy, a więc obsunąłeś się w skali ewolucji duchowej na ich poziom.
- Jeśli nie, to jest to Twój bój ostatni; przegrałeś, bo walczysz z samobójcami, którzy wstają z rana i wierzą, że to dobry dzień, żeby zginąć i przypodobać się ich "bogu", a mówimy tu o tak zwanych religiach abrahamicznych. [Patrz wypowiedzi Jego Cesarskiej i Królewskiej Apostolskiej Wysokości, księcia koronnego Austrii, Węgier, Czech, Chorwacji, Dalmacji, Slawonii, Galicji i Lodomerii, doktora  Otto Habsburga-Lothringen, m.in. https://www.youtube.com/watch?v=VC9o_Z6L7Jo].

Magazyn NEXUS opublikował niedawno tłumaczenie na język polski kopię listu napisanego w Smyrnie (dziś Izmir), w którym Rotschild tytułowany jest "królem".

Wiara dzieci Izraela w słowa proroka nie była daremna; świątynia Salomona zostanie przywrócona do swojej dawnej świętości. Baron Rotschild oskarżany
o udanie sie do Rzymu, by porzucić wiarę ojców, przedostał się przez to miasto do Konstantynopola (dziś Stambuł - dop. RN), gdzie zamierza negocjować pożyczkę z Porte (rząd imperium Ottomańskiego - przy. red.)
Istnieją dosyć wiarygodne zapisy, że baron Rotschild zgodził się przekazać sułtanowi gigantyczną sumę 350 000 000 piastrów w trzech ratach bez odsetek, pod warunkiem, że sułtan zobowiąże się w imieniu swoim i swoich następców oddać baronowi Rotschildowi na zawsze suwerenność Jerozolimy oraz terytorium starożytnej Palestyny zamieszkałej przez 12 plemion.
Zamiarem barona jest przyznać bogatym Izraelitom rozrzuconym po różnych stronach świata część tego wspaniałego kraju, gdzie proponuje ustanowić senioraty oraz dać im - o ile to możliwe - ich starożytne, święte prawa. Tym sposobem potomkowie Hebrajczyków będą mieli własne państwo w całej rozciągłości, a każdy przyjaciel ludzkości winien radować się tym szczęśliwym wydarzeniem. Biedni żydzi przestaną być ofiarami przemocy i niesprawiedliwości. Chwała wielkiemu baronowi Rotschildowi, który tak szlachetny czyni użytek ze swoich sztab.
Odbudowanemu królestwu będzie potrzebna niewielka armia. Podjęto więc środki w celu rekrutacji żołnierzy z resztek żydowskiego batalionu sformowanego
w Holandii przez Ludwika Bonapartego. Wszyscy Izraelici zatrudnieni w różnych departamentach holenderskiej administracji otrzymają wysokie stanowiska
w rządzie Jerozolimy, a koszty ich podróży zostaną im zwrócone z góry".
Religie potrzebują ludzi nie specjalnie mądrych; innymi słowy duchowo poważnie podupadłych.
- Czy zdajecie sobie sprawę, drodzy Czytelnicy z konsekwencji takiego stanu rzeczy? Stworzyć wyspę - państwo żydowskie - na morzu islamu?!

Ogólnie rzecz biorąc większość muzułmanów nawet umiarkowanych odnosi się do niemuzułmanów jako do niewiernych (psów) i brudnych zjadaczy wieprzowiny. (Jedzenie baraniny jest o wiele wznioślejsze). Oczywiście istnieją też muzułmanie zdający sobie sprawę z tego szaleństwa i ...

...nawet rozmawiałem z takimi, ale jak długo wytrwają?
W końcu w oczach fanatyków to zdrajcy zasługujący na śmierć.

Plan jest realizowany. Na ziemi należącej do rodziny Rotschild giną żydzi
i muzułmanie zwalczający się wzajemnie niemiłosiernie. Ofiary te wierzą, że oddają życie za "dobrą sprawę"; mają oczy szeroko zamknięte - jakby to ujął legendarny reżyser filmowy - Stanley Kubrick. Półtora wieku później lady Dorothy Pinto Mathilde de Rothschild sponsoruje budowę kompleksu Sądu Najwyższego
w Jerozolimie:

Trzeba tylko połączyć logicznie ze sobą astralne moce, Rotschildów, monarchów noszących tytuły królów Jerozolimy (m.in. król Hiszpanii, król Portugalii), Habsburgów, Otomanów i Watykanu, a zobaczymy logiczną całość.

*  *  *  *  *  *  *  *  *  



NEXUS Nr 2 (106) 2016; str.9


15 komentarzy:

  1. Uchodźcy to jest bardzo ciężki temat. Z jednej strony wydaje się to zaplanowanym działaniem samozwańczych elit (plan pt Islamizacja Europy). Wynikiem tego może być prośby obywateli o pozbycie się problemu i tutaj wkroczą wojska na ulicy, czyli znana i dobra metoda "Problem-Reakcja-Rozwiązanie" o której mówi m.in. David Icke. Z drugiej strony szokuje ta znieczulica ludzi chociażby w Polsce i ich wprogramowana nienawiść przez media, gdzie nawet widok martwych dzieci nie robi na nich wrażenia. Wiem, że nie należy szufladować wszystkich do jednego worka i wielu to niewinne ofiary wojenny, którym należy pomóc. Franciszek rzucił pomysł, aby kościoły przyjmowały uchodźców, ale on też zapewne jest częścią planu, więc test taki chaos informacyjny, że ciężko zaufać. No, ale kierując się sercem jest to oczywiste, aby pomóc. Tylko czy to nie będzie strzał we własne kolano?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jedno jest pewne: gdzie dwóch się bije tam dobrze prosperuje dentysta. To "dentysta" jest wrogiem Europejczyków i zagubionych totalnie, zamroczonych religijnymi dogmatami muzułmanów. Im wolno w nas widzieć wrogów, bo są psychicznie naruszeni i zdziczali, ale my nadal powinniśmystarać się przekazać im prawdę o skłócającym narody niewidocznym dla nich wrogu, któremu zależy na "pomieszaniu ludzkich języków" jak to ujmuje Biblia. Kto to zrozumie - ten nie będzie brał udziału w sianiu nienawiści do tych, którzy nas nienawidzą. Kto tego nie zrozumie - odczuje na własnej skórze czym jest walka o władzę.

      Usuń
  2. Najgorsze jest to że te tematy prawie nikogo nie interesują. Tak jakby wszyscy byli zaszczepieni głupotą. Nikt sobie nie zdaje sprawy z niebezpieczeństwa w jakim żyjemy w dzisiejszych czasach. Interesuje ogół tylko jedzenie i rozrywka....jakież to smutne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzekomo "chrześcijańskie" społeczeństwo Europy szczególnie zachodniej żyje we śnie. islam zbudzi ich brutanie z tego materialistycznego snu. To jest inwazja. Z tego zdają sobie sprawę
      królowie m.in. państw skandynawskich i dlatego pozwakają wrogim muzułmanom osiedlać się w ich królestwach.

      Usuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  5. Szaku

    3-4 mln ludzi? Może z 5 milionów. To głównie młodzi pełni temperamentu mężczyźni. To nie są piękne młode kobiety, otwarte na świat i kulture. Pan Roman pisze, że mają coś w sobie zaszczepione.
    Chcesz im dać pracę? Czy ich utrzymywać? Bo tego też do końca się nie da odczytac z twojej wypowiedzi.

    farfalla5 - Jak nikogo nie interesują jak każdy o tym mówi?
    No tak chodzą na siłownie, dyskoteki, bawią się po prostu. Masz im to za złe? Nie każdy jest takim smutasem i dramaturgiem. Niebezpieczeństwa w jakim żyjemy? Przecież USA w tym maczały palce czyt. zrobiły "zapłon", a napisali że "życzymy powodzenia europie w rozwiązaniu tego problemu"

    Poza tym nikt do muzułmanów nie jest źle nastawiony. Jeśli będą pracować, przestrzegać norm obyczajowych i nie robić z siebie męczenników z racji poróźnienia z większością to gdzież problem.

    Nie każdy chce mieć taki widok idąc do restauracji na obiad czy lody.

    https://www.youtube.com/watch?v=y5lDlfnGriI

    OdpowiedzUsuń
  6. Pamiętaj chemiku młody
    zawsze wlewaj kwas do wody - czył mnie prof. chemii Paprzycki
    Większość uchodźców to woda wlewana do kwasu. Wynikiem lekceważenia praw Natury będzie eksplozja.

    OdpowiedzUsuń
  7. zgadzam się z Romanem
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  8. Faktycznie Ci uchodźcy nie wyglądają na biedaków szukających schronienia i pracy. Są młodzi wysportowani bardzo dobrze ubrani mający bardzo dobrej światowej jakości sprzęt biwakowy i mają dużo pieniędzy. Oni szukają rozróby a nie nowych możliwości życia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powinniśmy ich uświadmić a nie nienawidzieć ich tak, jak oni w swym religijnym szaleństwie nienawidzą nas. Trzeba im uświadomić, że są wykorzystywani, że obciążają się psychicznie co skończy się cierpieniem w następnych wcieleniach. Prawo akcji i reakcji działa precyzyjnie.

      Usuń
  9. Staram sie myslec racjonalnie p.Romanie . To bardzo piekne co Pan mowi- pisze, ale nie zgadzam sie z Panem w kwestii USWIADAMIANIA...owszem , mozna uswiadomic garstke ludzi, otwarta na swiat, elastyczna, ale ta garstka nie wplynie na zdanie ogolu, Muzulamaniski sposob myslenia powstawal przez cale pokolenia, ich tradycja silnie wiaze sie z Koranem, ktory jest jedyna i ostateczna wykladnia prawa w ich kulturze. Kazdego dnia spotykam tych ludzi ( chodze z nimi do szkoly- studiuje pedagogike w jednym z panstw skandynawskich) i widze ich stosunek do spoleczenstwa , w ktorym wzrastali i przyszlo im zyc. I nie sa to nowo przybyli imigranci,ktorym ciezko jest odnalezc siebie w nowym miejsu, sa to ludzie znajacy swietnie jezyk, realia i dysponujacy na tyle duza wiedza, aby zmienic swoje nastawienie... ale NIE CHCA ! Oni czuja sie odbrebni i lepsi od nas Europejczykow. Owszem , moge niesc im slowo pokoju i milosci, do momentu, kiedy jest to sluchane i mozliwe. Jesli zas ktorys z nich nie wystapi przeciwko mnie...ja nie nadstawie drugiego policzka, bede bronic swojej godnosci, swoich praw, i swojego czlowieczenstwa..... bo jestem czlowiekiem i nigdy nie zejde do poziomu zezwierzecenia.. chociaz czasami mysle, ze zwierzeta sa mi blizsi niz ludzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie pani Magdaleno się o tym dowiadujemy, oni nie mają zamiaru nas słuchać, nawet nie mogłabym okazać im miłóści, bo wcześniej zostałabym zapewne przez nich zgwałcona. Nie widzę drogi porozumienia z tymi "uchodźcami"

      Usuń
  10. Dziękuję za te spostrzeżenia. Wspaniale uzupełniła Pani mój kąt widzenia tej kwestii. Nastawić drugi policzek to bezinteresownie uświadomić i iść dalej w obraną przez nas stronę. Ci którzy usłyszeli i odrzucili naszą przyjaźń czując się lepszymi nie będą mogli w nadchodzących na nich sytuacjach życiowych powiedzieć, że nie usłyszeli, a to poznacza, że będa mieli pretensje nie do nas bo nie dzieliliśmy się z nimi bezinteresownie naszą wiedzą i kulturą, lecz do siebie za swoją ignorancję i separowanie się od inaczej postrzegających życie. Nie wolno nikomu poszerzać jego tymczasowego stanu świadomości bez jego uprzedniej prośby i zgody. Cierpienia i rozczarowania ich uszlachetnią.
    Sami wybrali sobie taką drogę.

    OdpowiedzUsuń
  11. https://www.youtube.com/watch?v=bNVPdGWiJ-w

    OdpowiedzUsuń