Roman

Roman

sobota, 28 października 2017

NIE DLA WOLNOŚCI SŁOWA

Odważna, palestyńska dziennikarka, Hajer Harb
Czy wyobrażacie sobie odwagę muzułmanki stającej okoniem
w męskim świecie brutalnego islamu?
   - Terroryści z Hamasu i Autonomii Palestyńskiej tłumią wolność prasy i ścigają dziennikarzy, którzy odważają się pisać o korupcji w tych rzekomo patriotycznych, narodowościowych kręgach. Palestyńska dziennikarka, która ujawniła korupcję na wielka skalę w Strefie Gazy była jest ścigana i nękana przez Hamas, organizację terrorystyczną, która rządzi tą enklawą, jak doniósł inny dziennikarz, Khaled Abu Toameh w zeszłym tygodniu.

   - 
W czerwcu 2016 roku, Hajer Harb poinformowała, że Hamas i Autonomia Palestyńska wymuszają na Palestyńczykach, którzy szukają opieki medycznej
w Izraelu, a na tych, którzy szukają jej w  Europie haracz za zezwolenie na takie "zagraniczne zabiegi". Zarówno Hamas, jak i AP wraz z lekarzami, którzy współpracują  z władzami, domagają się haraczu i łapówek od swoich palestyńskich współbraci, którzy szukających za pozwolenie na lepsze leczenie płacić muszą. W swoim sprawozdaniu dziennikarka stwierdziła, że tych, których nie stać było na łapówki, "zmuszeni byli pozostać do śmierci w ubogich i słabo wyposażonych palestyńskich szpitalach" mimo setek milionów dolarów wsparcia ze strony rządu prezydenta Obamy i Unii Europejskiej.

   - 
Przywódcy Hamasu jak i władze Autonomii Palestyńskiej wściekli się wręcz, gdy dowiedzieli się - nie o panujących warunkach w służbie zdrowia - lecz na dziennikarkę, która przeprowadziła śledztwo w tej haniebnej sprawie i ujawniła to, co Palestyńczycy nazywają "palestyńska mafią zniszczenia".


  - Po opublikowaniu raportu, pani Harba została wezwana na przesłuchanie przez prokuratora pracującego dla organizacji Hamas, ale odmówiła ujawnienia jej źródeł informacji bez nakazu sądowego.

   - Prokuratura poinformowała mnie, że zarzucają mi: podszywanie się pod inną osobę (twierdzą, że nie ujawniłam w toku badania mojej tożsamości mojej prawdziwej tożsamości); zarzucają mi szkalowanie i pomawianie Ministerstwo Zdrowia publikując niedokładne i nieprawdziwe informacje oraz współpracę
z "zagranicznymi stronami" (przygotowując raport dla stacji telewizyjnej
w Londynie...
-  opowiada pani Harb.

   - 
Tymczasem dziennikarz Abu Toameh poinformował, że Harb złożyła prośbę
o udzielenie jej wymaganego zezwolenia na leczenie medyczne w Jordanii.
U dziennikarki zdiagnozowano raka. Gdy poinformowane przez nią grupy praw człowieka interweniowały w jej imieniu zwolniono ją z zapłacenia łapówki.

   - 
Podczas jej pobytu na leczeniu za granicą została skazana zaocznie przez sąd podległy organizacji Hamas na sześć miesięcy więzienia i grzywnę wysokości 250 dolarów (mimo iż dziennikarka potrzebuje pieniędzy na dalsze leczenie
i lekarstwa, których w Gazie nie ma. Gdy tylko pani Harb wróci do Gazy, zostanie aresztowana i umieszczona w więzieniu. 
Krytycy zza granicy potępili Hamas za próbę uciszenia dziennikarki. HAMAS jak
i AP ignorują takie "potępienia".

   - Palestyńskie Centrum Rozwoju i Wolności Medialnych (MADA) wypowiedziało się odważnie przeciwko temu wyrokowi sądowemu nazywając powstałą sytuację "bardzo poważnym precedensem stworzonym przeciwko wolności mediów" ze strony AP i Hamasu. "MADA, życzy szybkiego powrotu do zdrowia  naszej koleżance i zdecydowanie potępia wydany wyrok sądowy, który w ogóle nie bazuje na sprawiedliwym postępowaniu śledczym", jednak 
Hamas i Autonomia Palestyńska niszczą wszelką krytykę".

   - Jihad Harb, palestyński analityk polityczny, nazwał odważnie ten werdykt wysiłkiem zastraszenia dziennikarzy, zmuszenia dziennikarzy do milczenia,
a zarazem prawnego chronienia skorumpowanej praktyki rządu Hamasu w Gazie jak i w Autonomii.

   - Orzeczenie sądu przeciwko dziennikarce nie było zaskoczeniem - powiedział J. Harb. - Wywołało ono jednak wstrząs z powodu rozmiarów ataku na wolność słowa i mediów. Dalej dodał, że Hamas karze tych, którzy ujawniają korupcję,
a nie osoby zaangażowane w nią
.

   - Palestyński pisarz, Talal Al-Sharif, który był więziony przez sześć miesięcy za krytykę Hamasu, wyraził poparcie dla pani Harb i dodał, że nigdy nie otrzymał wsparcia ze strony Autonomii, mimo że krytykował Hamas, o czym informował w swoim czasie Abu Toameh; władze Autonomii również nie tolerują żadnej krytyki ze strony dziennikarzy.

Skoro ci ludzie w taki sposób potrafią potraktować chorą na raka kobietę, to jak będą traktować "niewiernych psów" gdy zajmą odpowiednie stanowiska w Unii Europejskiej...
https://ndie.pl/niemcy-chca-przyjmowac-imigrantow-szeregi-policji/
https://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1647010,Niemcy-zapraszaja-imigrantow-do-armii-Pilotazowe-szkolenia

1 komentarz: